Reklama

Spis treści:

  1. Początek drogi syna młynarza
  2. Fundament amsterdamskiego stylu historycznego
  3. Technika i warsztat
  4. Uczniowie i wpływ
  5. Osobista tragedia i upadek finansowy

Przez wieki Rembrandtowi przypisywano ponad 2 tys. prac. Współczesne badania zredukowały tę liczbę do około 300 autentycznych płócien. To jednak dowodzi potężnego wpływu artysty na swoich uczniów i sprawności działania jego warsztatu. Rembrandt van Rijn stworzył coś, czego nie udało się wielu innym – markę, która przetrwała stulecia. Sam mistrz do dziś pozostaje symbolem artystycznej wolności i bezkompromisowości.

Początek drogi syna młynarza

Rembrandt urodził się 15 lipca 1606 roku w Lejdzie – mieście uniwersyteckim o bogatej tradycji intelektualnej. Był dziewiątym z dziesięciorga dzieci Harmena Gerritszoona van Rijna i Neeltgen Willemsdochter van Zuytbrouck. Jego ojciec był zamożnym młynarzem, a matka – córką piekarza. Rodzina miała więc zapewnioną stabilność finansową i możliwość kształcenia dzieci na poziomie wykraczającym poza rzemieślnicze standardy.

Młody Rembrandt uczęszczał do szkoły łacińskiej, gdzie zdobył gruntowne wykształcenie w zakresie języków klasycznych i wiedzy biblijnej. Edukacja w kierunku humanistycznym miała kluczowe znaczenie dla jego późniejszej umiejętności inscenizowania skomplikowanych scen historycznych i rozumienia niuansów teologicznych. W 1620 roku trafił na Uniwersytet w Lejdzie, jednak młody van Rijn szybko porzucił studia akademickie na rzecz malarstwa.

Jego pierwszym nauczycielem został Jacob van Swanenburgh – artysta specjalizujący się w widokach architektury oraz mrocznych wizjach piekła i podziemi. To właśnie w jego pracowni Rembrandt opanował fundamenty warsztatu: przygotowywanie farb, gruntowanie podobrazi i, co istotne w kontekście jego późniejszej twórczości, fascynację efektami świetlnymi wywoływanymi przez ogień i jego odblaski na przedmiotach. U Swanenburgha terminował przez trzy lata.

Fundament amsterdamskiego stylu historycznego

Decydującym momentem w edukacji Rembrandta był pobyt w Amsterdamie, gdzie uczył się pod okiem Pietera Lastmana, uznawanego wówczas za jednego z czołowych malarzy historycznych. Grupa, do której należał Lastman, później znana jako prerembrandtyści, odegrała kluczową rolę w kształtowaniu holenderskiego malarstwa narracyjnego.

Artyści tacy jak Jan Pynas, Jacob Pynas, Claes Moyaert, Jan Tengnagel i François Venant pełnymi garściami czerpali z rzymskiego stylu Adama Elsheimera, który tworzył niewielkie obrazy historyczne o niezwykłej dbałości o detal i realizm oświetlenia. Lastman „zaimportował” ten styl do Amsterdamu, rezygnując z manierystycznej przesady na rzecz psychologicznej głębi i precyzyjnego wyboru momentu akcji. To właśnie od niego Rembrandt nauczył się wybierać tzw. moment przełomowy – chwilę, w której los bohatera ulega gwałtownej zmianie. Pozwoliło mu to na maksymalne wykorzystanie ekspresji twarzy i gestów.

Złoty wiek Amsterdamu

W 1631 roku Rembrandt przeniósł się do Amsterdamu – miasta, które patrycjatowi i kupcom w tamtym czasie oferowało niemal nieograniczone możliwości. W obliczu braku zleceń ze strony zreformowanego kościoła, to właśnie przedstawiciele tych warstw społecznych stali się głównymi mecenasami sztuki. Wciąż jeszcze „raczkujący” artysta zamieszkał u handlarza sztuką Hendricka van Uylenburgha, co pozwoliło mu na szybkie wejście na lukratywny rynek portretowy.

Kluczową rolę w rozwoju kariery Rembrandta odegrał Constantijn Huygens. Sekretarz księcia Fryderyka Henryka i wpływowy mąż stanu jako jeden z pierwszych dostrzegł geniusz artysty, chwaląc jego zdolność do oddawania „pasji duszy” – głębokich emocji, które według niego Rembrandt przedstawiał lepiej niż mistrzowie antyku czy renesansu. Dzięki jego protekcji otrzymał prestiżowe zamówienia od dworu w Hadze, co ugruntowało jego reputację jako czołowego artysty Republiki Zjednoczonych Prowincji.

Rembrandt
Portrety autorstwa Rembrandta / fot. Christie's

W 1634 roku Rembrandt poślubił Saskię van Uylenburgh, kuzynkę swojego gospodarza i córkę burmistrza Leeuwarden. Małżeństwo otworzyło przed nim drzwi do świata wyższej klasy średniej i arystokracji. W tym samym roku został członkiem Gildii św. Łukasza, dzięki czemu mógł oficjalnie prowadzić pracownię i przyjmować uczniów.

Technika i warsztat

Malarstwo Rembrandta opierało się na dwóch technicznych filarach – innowacyjnym wykorzystaniu światłocienia i eksperymentalnym podejściu do faktury farby. Nie stosował światła jedynie w celu budowania formy. W jego rękach, było czymś w rodzaju narzędzia narracyjnego, które prowadziło oko widza do kluczowych punktów przedstawionego dramatu. W przeciwieństwie do współczesnych mu malarzy, którzy dążyli do idealizacji, portretował ludzi z bezlitosnym realizmem, pokazując zmarszczki, niedoskonałości cery, a nawet ślady po zdjętych pończochach na nogach w trakcie portretowania aktów.

Współcześni eksperci wykazali, że w celu uzyskania jedności obrazowej, Rembrandt stosował technikę grupowania pigmentów. Zamiast mieszać kolory na palecie do uzyskania jednolitego tonu, strategicznie rozmieszczał ten sam pigment zarówno w strefach jasnych, jak i ciemnych, wykorzystując zjawisko kontrastu symultanicznego. W rezultacie kolor wydaje się jaśniejszy lub ciemniejszy, zależnie od otaczających go tonów.

To właśnie ta technika odpowiada za naturalną głębię i trójwymiarowość jego obrazów. W jasnych partiach nakładał grubą warstwę farby, dzięki czemu światło fizycznie odbijało się od faktury płótna, natomiast cienie malowane były cienkimi, transparentnymi warstwami.

Arcydzieło w ruchu

W 1642 roku, na który przypada szczytowy okres jego kariery, Rembrandt ukończył najbardziej znane dzieło holenderskiego złotego wieku – „Straż nocną”, a właściwie „Kompanię Fransa Banninga Cocqa i Willema van Ruytenburgha”. Obraz ten był rewolucyjny pod każdym względem. Tradycyjne portrety milicyjne były statycznymi przedstawieniami rzędów postaci. On natomiast przedstawił oddział w momencie wymarszu, tworząc dynamiczną scenę historyczną.

Straż Nocna, Rembrandt
Straż Nocna, Rembrandt / fot. Wikimedia Commons

Płótno mierzące ok. 400 na 500 cm zostało bezlitośnie przycięte w 1715 roku, by mogło zmieścić się między dwiema kolumnami w amsterdamskim ratuszu. W następstwie tego zabiegu, dzieło utraciło dwie postaci po lewej stronie i fragmenty architektury na górze. Jednak dzięki współczesnej technologii i kopii autorstwa Gerrita Lundensa, udało się cyfrowo zrekonstruować brakujące fragmenty.

Warto wspomnieć, że nazwa „Straż nocna” jest w istocie wielkim nieporozumieniem. Pociemniały z czasem werniks sprawił, że XVIII-wieczni widzowie uznali scenę za nocną, podczas gdy badania po konserwacji w latach 40. XX wieku potwierdziły, że akcja dzieje się w dzień. Wskazuje na to choćby kąt, pod którym pada cień dłoni kapitana Cocqa.

Uczniowie i wpływ

Rembrandt był nie tylko genialnym malarzem, ale także sprawnym nauczycielem i przedsiębiorcą. Przez jego pracownię przeszło co najmniej 50 uczniów, co w XVII wieku było liczbą imponującą. Każdy z nich płacił mistrzowi około 100 guldenów rocznie, a Rembrandt dodatkowo czerpał zyski ze sprzedaży ich prac i rycin.

Styl Rembrandta był tak dominujący, że prace jego uczniów często mylono z dziełami mistrza. Przykładem jest słynny „Portret Elisabeth Bas”, długo uważany za Rembrandta, a obecnie przypisywany Ferdinandowi Bolowi. Innym przypadkiem jest „Portret w ryngrafie” z Mauritshuis, który po latach badań okazał się warsztatową kopią oryginału z Norymbergi.

Wśród uczniów mistrza na szczególną uwagę zasługuje Carel Fabritius, jako artysta łączący Rembrandta z Janem Vermeerem. W swoich wczesnych pracach, takich jak „Wskrzeszenie Łazarza”, kopiował gęstą fakturę i ciepłe barwy Rembrandta, jednak po przeprowadzce do Delft wypracował własny, rewolucyjny styl oparty na jasnych, słonecznych tłach i eksperymentach z perspektywą. Jego śmierć w wybuchu składu prochu w 1654 roku przerwała jedną z najbardziej obiecujących karier stulecia.

Osobista tragedia i upadek finansowy

Pomimo statusu jednego z najlepiej opłacanych artystów swoich czasów, po 1642 roku życie Rembrandta wykonało zwrot o 180 stopni. Śmierć Saskii była ciosem, po którym artysta nigdy w pełni się nie podniósł. Z czwórki ich dzieci przeżył jedynie syn Titus. Reputację artysty mocno nadszarpnął romans z nianią syna, który zakończył się oskarżeniem o niedotrzymanie obietnicy małżeństwa. Później związał się z Hendrickje Stoffels, z którą miał córkę Cornelię. Ze względu na zapisy w testamencie Saskii, Rembrandt nie mógł się ożenić z Hendrickje bez utraty majątku, co doprowadziło do ekskomuniki Hendrickje przez Kościół zreformowany za życie w grzechu. Kryzys finansowy osiągnął apogeum w 1656 roku. Próby spłaty ogromnego kredytu za dom przy Breestraat i ryzykowne inwestycje doprowadziły do bankructwa.

Rembrandt zmarł 4 października 1669 roku w Amsterdamie. Został pochowany w nieoznaczonym grobie w kościele Westerkerk.

Nasz autor

Artur Białek

Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...