W 2019 roku służący w wojskach pancernych sierżant sztabowy Byun Hui-su wyjechał na przepustce do Tajlandii, przeszedł tam operację zmiany płci i już jako pani sierżant wróciła do ojczyzny z nadzieją dalszej służby w kobiecym regimencie.

WIDEO…

player placeholder

Przełożeni uznali, że „kierowca czołgu jest ewidentnie upośledzony fizycznie lub umysłowo” (w decyzji jest mowa o „brakujących częściach ciała”) i nie chcieli go dłużej u siebie. Jako że służba w jednostce kobiecej też nie wchodziła w rachubę, pani Byun Hui-su została wyrzucona z armii.

Na konferencji prasowej w styczniu 2020 roku płacząc błagała o przywrócenie do służby. Tłumaczyła, że zawsze chciała bronić ojczyzny i nie przestanie walczyć o prawo noszenia munduru. Niedługo później wniosła pozew do sądu. W kwietniu 2021 roku miała odbyć się jej rozprawa. W lutym tego roku najbliżsi stracili z nią kontakt. 3 marca wezwano strażaków do domu 23-latki w leżącym na południe od Seulu Cheongju. Nie podano przyczyny śmierci byłej żołnierki, policja zapowiedziała jedynie wszczęcie śledztwa. Jej ciało znajdowało się w stanie częściowego rozkładu. Rzecznik państwowego ośrodka zdrowia psychicznego w którym pani Byun leczyła się od trzech miesięcy (pod koniec 2020 roku próbowała się zabić) oświadczył, że wszystko wskazuje na samobójstwo.

Zobacz także:

Sierżant Byun służyła trzy lata po uzyskania stopnia oficerskiego po przejściu specjalistycznego szkolenia w akademii wojskowej. Według koreańskich mediów była jednym z najlepiej ocenianych kierowców czołgu w swoim batalionie. W pozwie sądowym zwracała uwagę, że jej przełożeni mieli świadomość problemów z identyfikacją płciową z którymi zmagała się od wielu lat i świadomi jej planów zmiany płci zgodzili się wystawić jej przepustkę. Po powrocie z Tajlandii Byun Hui-su odkryła, że dowództwo bataliony pod jej nieobecność wszczęło śledztwo, którego skutkiem było wydalenie jej z armii. Choć Korea Południowa nie zakazuje służby wojskowej gejom czy osobom transseksualnym, 23-latkę wydalono z powodu „problemów ze zdrowiem psychicznym”.

W 2006 roku na skutek podobnie sformułowanych zarzutów („brakujące części ciała”) wyrzucono z armii pułkownik Pi Woo-jin po tym, jak w obawie przed rakiem piersi dokonała podwójnej mastektomii. W tamtym przypadku skutecznie zaskarżyła decyzję i wróciła do służby.