Największy stream charytatywny w historii świata. Łatwogang i Bedoes 2115 pokazali, że Polacy ciągle potrafią się zjednoczyć
Wczoraj w małej, 30-metrowej kawalerce na warszawskim Gocławiu zakończył się prawdziwy maraton pomocy. Byliśmy świadkami rzeczy wielkich: największego streamu charytatywnego w historii świata. Dzięki determinacji jednego chłopaka oraz wsparciu milionów Polaków, na konto Fundacji Cancer Fighters trafiło niewiarygodne 251 000 000 złotych na leczenie dzieci dotkniętych chorobą nowotworową. A to dopiero początek.

Wszystko zaczęło się od rapera Bedoesa 2115, który wspólnie z Fundacją Cancer Fighters (i dzielną 11-letnią Mają Mecan) 14 kwietnia 2026 wydał utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”. Poruszony tą piosenką twórca internetowy Łatwogang rozpoczął 9-dniowy charytatywny stream na żywo, podczas którego chciał zebrać 500 tysięcy złotych. Nie wiedział, że rozpoczyna największy tego typu zryw w historii nie tylko Polski, ale i świata. Nikt w internecie nie zebrał więcej.
Lawina dobroczynności zaczęła się od filmiku na Tiktoku
W dniu premiery piosenki Łatwogang na krótkim wideo zapowiedział, że za każde jego polubienie będzie słuchał „Dissu na raka” przez sekundę. Polubień było tak dużo, że tiktoker musiał rozpocząć 9-dniowego streama. I rozpoczęło się szaleństwo.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Początkowo Łatwo streamował sam, a na żywo było z nim kilka tysięcy ludzi. Akcja jednak stopniowo zaczęła docierać do coraz szerszego grona, a kawalerkę twórcy odwiedzali goście – początkowo były to głównie osoby znane z przestrzeni internetowej, jednak wkrótce 30-metrowe mieszkanko wypełniło się gwiazdami znanymi z telewizji, artystami czy sportowcami. To, co rozpoczęło się skromnie, przerodziło się w jeden z największych, charytatywnych ruchów społecznych w historii naszego kraju.
Wraz z nimi na streamie przybywało oglądających, a na koncie fundacji wpłat. O akcji wkrótce huczało nie tylko w całej Polsce, ale też poza granicami kraju. Transmisję na żywo transmitowano w dużych telewizjach, w centrach handlowych, w elektromarketach, w pubach czy na meczach piłki nożnej (np. ekstraklasowego meczu Korona Kielce vs. GKS Katowice).

Kto pojawił się na streamie Łatwoganga?
Łatwiej chyba powiedzieć, kogo tam nie było. Jedną z pierwszych dużych „nieinternetowych” gościń Łatwoganga była Doda, która na wizji dzwoniła m.in. do Roberta Makłowicza i do Magdy Gessler. Na transmisji przewinął się także Robert Lewandowski, który hojnie wsparł zbiórkę i nagłośnił ją za granicą, Wojciech Szczęsny, Borys Szyc, obsada serialu „1670” (Katarzyna Herman odśpiewała „Bogurodzicę”), Tomasz Karolak, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska (miała kolejne spotkanie z kartonami), bracia Golec, Mrozu, Mata, Dariusz Szpakowski, Sławomir Peszko czy Agata Kulesza.
Raper Tede na wizji po 17 latach pogodził się z Peją, a swoje piosenki zaśpiewali Sanah czy Kwiat Jabłoni. Cyfrowo z oglądającymi połączył się także wokalista „Coldplay” Chris Martin. To jednak tylko kropla w morzu, a wszystkich wspierających nie sposób wymienić.

Na transmisji przez wiele dni gościli także twórcy z przestrzeni internetowej, którzy zachęcali swoich widzów do wpłat. Łatwoganga odwiedziła także była redaktorka naczelna National Geographic Polska – Martyna Wojciechowska – oraz Jakub Patecki, niedawny zdobywca Korony Ziemi, z którym miałem przyjemność o tym wyczynie porozmawiać.
Chociaż stream miał się zakończyć równo po 9 dniach, czyli w niedzielę 26 kwietnia o godzinie 16:05, to trwał dalej – aż do 21:37, w towarzystwie rapera Bedoesa, od którego wszystko się zaczęło, oraz dzieci – podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. To były historyczne chwile, podczas których trudno było opanować łzy.
Solidarność mierzona maszynką do włosów
Jednym z najbardziej wzruszających symboli akcji było golenie głów na łyso na znak solidarności z dziećmi po chemioterapii. Na ten gest zdecydowało się ponad 100 osób w studiu i tysiące w całej Polsce. Głowy ogolili m.in. Łatwogang, Bedoes, Patec, a także Katarzyna Nosowska, Vito Bambino i Maffashion. – Łysa głowa to najbardziej „szefowska” fryzura – przekonywał organizator w rozmowie z podopiecznymi fundacji.

Udało się zebrać ponad 251 milionów, ale to nie koniec
– Nie ma tutaj drugiego dna. Wszystkie pieniądze idą w stu procentach do dzieciaków – tłumaczył wielokrotnie tiktoker zarówno w trakcie transmisji, jak i w wywiadach dla dużych telewizji, które regularnie odwiedzały kawalerkę. – Każdy dokłada swoją cegiełkę, każda cegiełka jest wielka, a tymi cegiełkami zbudujemy wielką fortecę dla tych dzieciaków.
– Niech to wybrzmi – rozmawialiśmy dzisiaj z założycielem fundacji i wszystko zostanie rozpisane. Jest powołana specjalna rada z najlepszymi specjalistami w dziedzinie onkologii. Będziemy liczyć każdą złotówkę, nasza działalność nie kończy się teraz, to jest początek, a nie koniec. Mam apel – niech 26 kwietnia będzie Dniem Walki z Rakiem u Dzieci. Proszę polityków – weźcie się w garść, zrobiliśmy wielką rzecz – apelował na koniec zbiórki Łatwogang.
Nie tylko wpłaty
Chociaż zebrano przyprawiającą o zawrót głowy – szczególnie Łatwoganga, który początkowo zamierzał zebrać znacznie mniej – kwotę 251 000 000 złotych, to jeszcze nie koniec. W trakcie trwania transmisji wielu artystów, twórców czy sportowców przekazywało na rzecz fundacji przedmioty czy doświadczenia, które w najbliższym czasie zostaną zlicytowane. To między innymi mecz z reprezentantami Polski w piłkę nożną, pojedynek golfowy z Wojciechem Szczęsnym i Borysem Szycem czy gadżety od znanych influencerów.
Wylicytować będzie można także m.in. ukulele Sanah, podpisane koszulki zawodników FC Barcelony od Roberta Lewandowskiego czy medal olimpijski łyżwiarza Władimira Siemirunnija, który sam powiedział, że „chciałby oddać coś krajowi, który przyjął go pod swoje skrzydła”. Cała zebrana kwota z transmisji trafiła na konto fundacji. Ze swojej prowizji zrezygnowali także operatorzy płatności, którzy odpowiadali za logistyczne zaplecze wpłat.
Nie ma chyba lepszego zakończenia niż to, którym pożegnał się z widzami Bedoes 2115. „Jeśli ktoś myślał, że są rzeczy niemożliwe, to Piotrek udowodnił wszystkim, że nie ma”. Polacy pokazali, że w obliczu tragedii najmłodszych potrafią stworzyć największą cyfrową fortecę dobra na świecie.
Warto dodać, że kwota uzbierana podczas transmisji niemal dorównuje tej z ostatniego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (263 mln zł). Nakłady na całą onkologię w Polsce wyniosły ponad 22 mld zł w 2024 r.
Nadal można wspierać
Mimo końca to transmisji, zbiórka ciągle trwa. Pod tym linkiem można nadal dokonywać wpłat do skarbonki Łatwogang x Cancer Fighters: https://www.siepomaga.pl/latwogang
Źródła: youtube.com, National Geographic Polska
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

