Robi furorę od XVIII wieku i uwielbiał go Ernest Hemingway. Ten napój to kwintesencja Turynu
Bicerin to nie tylko kawowo-czekoladowa przyjemność, ale też ważna część turyńskiej tradycji. Narodził się w XVIII wieku w Caffè Al Bicerin i do dziś jest symbolem miasta. Poznaj przepis na ten zimowy napój i miejsca, gdzie smakuje najlepiej.

Spis treści:
Warstwa śnieżnobiałej śmietanki wieńcząca gorącą kawę podkręconą czekoladą. Bicerin jest idealnym antidotum na chłodny dzień. To także wystarczający powód, by wybrać się do pełnych historii kawiarni eleganckiego, północnowłoskiego miasta u stóp Alp.
Turyn słynie z wielowiekowej kultury kawiarnianej oraz wybitnych czekoladowych słodyczy. Nic więc dziwnego, że to właśnie tutaj narodził się bicerin. Nazwa oznacza „małą szklankę” w lokalnym dialekcie piemonckim (po włosku: „biccherino”). Ten rozgrzewający, dekadencki napój składa się z warstw gęstej, roztopionej czekolady i espresso oraz lekko ubitej śmietanki. W Caffè Al Bicerin w Turynie serwuje się go od XVIII wieku.
Napój szybko stał się stałym elementem oferty kawiarni w całym mieście. Dziś uznaje się go za symbol nie tylko Turynu, lecz także okolicznego regionu usianego alpejskimi szczytami. Ma też rzesze fanów. Ernest Hemingway, który zatrzymał się w Turynie po I wojnie światowej, napisał, że bicerin to jedna ze „100 rzeczy, które ocaliłbym na świecie”.
Skąd pochodzi bicerin?
W wielu zabytkowych kawiarniach Turynu we Włoszech można napić się bicerinu. Jednak Caffè Al Bicerin, otwarta w 1763 roku przy Piazza della Consolata, przypisuje sobie wynalezienie napoju. Receptura jest tam pilnie strzeżoną tajemnicą.
Uważa się, że inspiracją był XVIII-wieczny napój zwany bavareisa. Była to specjalność wszystkich wielkich turyńskich kawiarni tamtych czasów. Bavareisa przygotowywano z gorącej, roztopionej czekolady, mleka, syropu cukrowego i kawy. Podawano ją w dużej szklance.
Wkrótce pojawiły się kolejne wersje. W jednej składniki – czekoladę, kawę i mleko – serwowano osobno. W innych łączono tylko dwa z trzech elementów. Na przykład kawa z mlekiem dawała napój podobny do dzisiejszego cappuccino, znany lokalnie jako pur e fiur („czyste i kwiat”). Z kolei kawa z gorącą czekoladą tworzyła pur e barba („czyste i czekolada”).
Największą popularność w Al Bicerin szybko zyskała jednak wersja, w której składniki bavareisy podawano razem. Określano ją jako ’n poc ’d tut („po trochu wszystkiego”). Serwowano ją warstwowo, w mniejszej szklance, a mleko zastąpiono śmietanką. W 1852 roku, w przewodniku po Turynie, Guglielmo Stefani i Domenico Mondo napisali, że „bicchierino” to ulubiony poranny napój. Wymieniali przy tym ministrów, urzędników, profesorów, sklepikarzy, właścicieli gospodarstw, modystki, domokrążców i ludzi ze wsi. Jak dodawali, wszyscy oni „z radością wydają swoje trzy monety, by niewielkim kosztem uzupełnić paliwo w żołądku”.
Jak przygotować bicerin w domu?
Bicerin należy podawać w szkle, przez które widać warstwy. Powinny to być: kawa, prawdziwa czekolada (nie kakao w proszku) oraz świeża śmietanka.
W zwykłych kawiarniach gęstą gorącą czekoladę z dodatkiem espresso często wieńczy bita śmietana wyciskana z butli. W Caffè Al Bicerin napój podaje się inaczej. Trafia do kieliszka do wina ustawionego na spodku. Śmietankę ubija się ręcznie, tak aby nie była całkiem sztywna. Ma się jedynie lekko zagęścić i unosić na wierzchu gorącej czekolady. I najważniejsze – nie mieszaj bicerinu.

W domu też da się go odtworzyć. Najpierw przygotuj gęstą gorącą czekoladę: rozpuść gorzką czekoladę w świeżo zaparzonym espresso i dosłodź do smaku. Wlej mieszankę do małej szklanki i odstaw na moment. Potem czas na śmietankę.
Jeśli ręczne ubijanie w misce wydaje się zbyt męczące, wlej śmietankę do słoika i potrząsaj przez około 20–30 sekund. Powinna zrobić się gęsta i puszysta, ale nie całkiem ubita. Przytrzymaj łyżeczkę odwróconą wypukłą stroną do góry nad gorącą czekoladą. Wlewaj śmietankę na spód łyżeczki – dzięki temu nie wmiesza się od razu w czekoladę.
Gdzie spróbować bicerinu w Turynie?
Caffè Al Bicerin
Siadasz na czerwonej, aksamitnej ławce. W tle gra Billie Holiday, a na marmurowym stoliku migocze pojedyncza świeca. Wsłuchujesz się w dźwięk trzepaczki uderzającej o metalową miskę. W miejscu narodzin bicerin zawsze ubija się na zamówienie. I zawsze pije się go bez mieszania. Pierwszy łyk jest chłodny – to gęsta śmietanka. Po chwili pojawia się aksamitna, ciepła czekolada z wyraźnym, kawowym akcentem.
Baratti & Milano
Cukiernia Baratti & Milano od 1858 roku zadziwia Turyn czekoladkami w złotych papierkach. Sprzedaje je w swojej wystawnej, lustrzanej kawiarni przy Piazza Castello. Marka słynie z gianduiotti – czekoladek z orzechami laskowymi. Tutejszy bicerin także jest wart pielgrzymki. Ma idealne warstwy gorącej czekolady, kawy arabiki i śmietanki. To klasyczne turyńskie doświadczenie.
Farmacia del Cambio
Nowoczesna kawiarnia o ciemnych, drewnianych okładzinach należy do restauracji Del Cambio wyróżnionej gwiazdką Michelin. Znajduje się przy Piazza Carignano, a jej historia sięga 1833 roku. Dawniej mieściła się tu apteka.
Usiądź wśród ścian szuflad i przeszklonych aptekarskich gablot. Zamów bicerin podawany w wysokiej szklance, co pozwala na wyjątkowo hojną warstwę śmietanki.
Źródło: National Geographic

