Głód odkryć – jak młodzi naukowcy zmieniają świat
Wieczorem kampus Politechniki Wrocławskiej nie zasypia. Światła w laboratoriach świecą długo po zachodzie słońca, a w powietrzu unosi się aromat kawy i atmosfera skupienia. Dla młodych badaczy to nie tylko miejsce nauki, ale przestrzeń, w której poznają świat i przesuwają granice własnej wyobraźni. Każdy eksperyment staje się przygodą, a porażka bywa równie wartościowa co sukces.

Nauka jak wyprawa
Dla Sukorno Asada, który zamienił Imperial College w Londynie na Politechnikę Wrocławską, laboratorium to teren nieustających odkryć. Pracuje nad ultraszybkimi laserami do wykrywania nowotworów, ale kiedy opowiada o pracy, zaczyna od fascynacji, a nie od samej technologii. „Nauka daje mi poczucie, że codziennie odkrywam coś nowego. Nawet mały krok potrafi zmienić sposób patrzenia na rzeczywistość” – przyznaje.
Radosław Szymon, doktorant zajmujący się półprzewodnikami, również zna smak niepewności tuż przed odkryciem odpowiedzi. Jego badania wspierają rozwój nowoczesnej elektroniki, a współpraca z ośrodkami w Grenoble i Marsylii otwiera możliwości, których nie da się doświadczyć w pojedynkę. „Napędza mnie świadomość, że dotykamy rzeczy, których nikt wcześniej nie rozumiał” – mówi.

Tam, gdzie spotykają się światy
Coraz częściej problemy nauki wymagają współpracy międzydziedzinowej. Dlatego we Wrocławiu inżynierowie działają ramię w ramię z lekarzami, a informatycy współpracują z biologami. Martyna Skuła, autorka najwyżej ocenionego doktoratu wdrożeniowego w 2024 roku, bada depresję i stres przy wsparciu sztucznej inteligencji, poszukując sygnałów niewidocznych dla ludzkiego oka.
„Najciekawsze rzeczy dzieją się tam, gdzie kończy się jedna dziedzina, a zaczyna druga” – mówi. Prof. Arkadiusz Wójs, rektor uczelni, dodaje: Młodzi naukowcy chcą uczestniczyć w czymś większym niż tylko własna kariera. Szukają przestrzeni, w której mogą zadawać ważne pytania i realnie wpływać na rzeczywistość.

Energia i współpraca
Podczas Lem Next Gen Science Forum młodzi badacze z całego świata spotkali się, by rozmawiać o technologiach przyszłości i szukać odpowiedzi na pytania, na które nauka wciąż nie zna rozwiązań. W takich warunkach powstają projekty nagradzane grantami European Research Council – „naukowymi Oscarami” – od miniaturowych spektrometrów po membrany odzyskujące surowce ze zużytych baterii.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Izabela Walendzik, doktorantka zajmująca się nanomateriałami węglowymi, traktuje Europę jak jedno wielkie laboratorium. Od Wiednia po Marsylię testuje granice swojej dziedziny i angażuje się w wydarzenia, podczas których młodzi naukowcy wymieniają się doświadczeniami. „W nauce łatwo zwątpić, dlatego tak ważni są ludzie, którzy przypominają, po co to wszystko robimy” – podkreśla.

Światło, które nie gaśnie
Na Politechnice Wrocławskiej uczelnia nie tylko przygotowuje do przyszłego zawodu. Daje przestrzeń do zadawania pytań, na które świat nie zna jeszcze odpowiedzi. Dlatego światło w laboratoriach gaśnie tak późno – niektórych pytań nie da się po prostu odłożyć na jutro. Tu, w sercu miasta, młodzi naukowcy kształtują przyszłość, napędzani pasją, ciekawością i głodem odkryć.

Materiał promocyjny Politechniki Wrocławskiej

