Reklama

Są maleńkie i powszechne. W półmetrowej kałuży będącej odpowiednim siedliskiem (z liśćmi, mułem, glonami, mchem) może ich żyć od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy. Znamy ponad 1500 gatunków niesporczaków.

W lutym 2026 roku, zespół naukowców opublikował artykuł o przeżywalności niesporczaków w analogu regolitu marsjańskiego, czyli w ziemskim materiale wykonanym z zachowaniem parametrów Marsa. Danych o marsjańskiej „glebie” dostarczył łazik Curiosity.

Niesporczaki sprawdzają Marsa

Tym razem naukowcy nie zamierzali sprawdzać odporności niesporczaków, ale samą Czerwoną Planetę. Chcieli zrozumieć, jak marsjański regolit — luźne osady mineralne pokrywające powierzchnię planety podobnie jak gleba pokrywa Ziemię — oddziałuje z żywymi organizmami. Czy mógłby służyć jako podłoże dla roślin, jak to widzieliśmy np. w filmie „Marsjanin”? Oraz czy mógłby pomóc chronić planetę przed skażeniem, które ludzie mogliby nieumyślnie tam wprowadzić?

Testy rozpoczęto od zmieszania aktywnych niesporczaków z dwoma różnymi analogami regolitu marsjańskiego. Ich skład był zgodny z materiałem pobranym przez łazik NASA Curiosity z obszaru zwanego Rocknest, w kraterze Gale.

Pierwszy z analogów, znany jako MGS-1, miał reprezentować ogólne warunki na powierzchni Marsa. Już po dwóch dniach mieszkające w nim niesporczaki wykazywały znacznie obniżoną aktywność. Jak na organizm, który bez trudu znosi próżnię kosmiczną, był to niezwykły rezultat. Drugi symulant również hamował ich funkcjonowanie, ale był znacznie mniej szkodliwy, co dostarczyło ważnych wskazówek na temat tego, które składniki marsjańskiej gleby stanowią największe zagrożenie.

Nadchlorany: groźne nawet dla niesporczaków

– W marsjańskim regolicie występuje bardzo duże stężenie nadchloranów – wysoce reaktywnych i łatwo rozpuszczających się w wodzie soli i estrów kwasu nadchlorowego. Według danych zebranych przez łazik Curiosity stężenie nadchloranów w marsjańskiej glebie wynosi około 0,6 procenta.

Wydaje się, że to niedużo, jednak jeśli porównamy to z nawet najwyższym odnotowanym stężeniem tych związków na Ziemi, które wynosi 0,00025 proc., lepiej widać z jak dużymi stężeniami tych substancji mamy do czynienia na Marsie – wyjaśnia doktor habilitowany Łukasz Kaczmarek z Zakładu Taksonomii i Ekologii Zwierząt UAM.

Łukasz Kaczmarek jest światowym autorytetem w dziedzinie badań nad niesporczakami. Nie brał udziału w omawianych badaniach, jednak zgodził się je skomentować specjalnie dla nas. Naukowiec przekonuje, że prawdopodobnie cały regolit marsjański jest bardzo zasolony.

Badania polskich naukowców

– Nadchlorany wywołują uszkodzenia na poziomie komórkowym co prowadzi do śmierci komórek i całych organizmów, nawet gdy mamy do czynienia ze stosunkowo niewielkimi stężeniami. Wraz z moją grupą badawczą próbowaliśmy hodować niesporczaki w środowisku o wysokim stężeniu nadchloranów, choć wciąż niższym niż marsjańskie.

Badanie wykazało, że są one w stanie funkcjonować w stężeniu od 0,1 do 0,25 proc. i nadal się rozwijać. Proces ten był jednak znacznie spowolniony i niesporczaki nie osiągały takich rozmiarów jak w środowisku pozbawionym nadchloranów.

Niesporczak pod mikroskopem elektronowym. Fot. Connect Images/Gregory S. Paulson/Gettyimages
Niesporczak pod mikroskopem elektronowym. Fot. Connect Images/Gregory S. Paulson/Gettyimages

Dodatkową kwestią utrudniającą przetrwanie w marsjańskim regolicie jest jego struktura. To nie jest miałki piasek o zaokrąglonych ziarnach, jak na ziemskich plażach. Marsjański regolit ma ostre krawędzie i przypomina cienkie igiełki, które mogą wywoływać uszkodzenia mechaniczne. Kutikula niesporczaków, czyli cienka, zewnętrzna warstwa ochronna pokrywająca ich ciało może być z łatwością niszczona przez ziarna regolitu – wyjaśnia dr hab. Łukasz Kaczmarek.

Czy Mars obroni się sam?

Co ciekawe, gdy w omawianych badaniach zespół przepłukał pierwszy analog wodą przed wprowadzeniem do niego kolejnej kolonii niesporczaków, szkody niemal całkowicie zniknęły. Jednak należy podkreślić, że ta sama właściwość, która czyni regolit tak wrogim dla życia, może jednocześnie stanowić naturalną barierę przeciwko skażeniu ziemskimi organizmami. Mars — w pewnym sensie — może mieć własny wbudowany system obronny.

Źródło: International Journal of Astrobiology

Nasza autorka

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.
Reklama
Reklama
Reklama