Polacy zapolują na międzygwiezdną kometę. Dostarczyliśmy pierwszy instrument do przełomowej sondy ESA
Sonda Comet Interceptor ma przechwycić kometę spoza Układu Słonecznego i dokładnie ją zbadać, za pomocą urządzeń umieszczonych na trzech statkach kosmicznych. Polscy naukowcy i inżynierowie z Centrum Badań Kosmicznych PAN właśnie ukończyli pierwszy instrument tej brawurowej misji. To już druga misja kometarna, w której bierzemy udział.

W czwartek, 14 maja zakończono ostatnie testy zintegrowanego instrumentu DFP-B2 (Dust, Fields and Plasma), opracowanego na potrzeby misji Comet Interceptor Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Urządzenie znajduje się już w zakładach firmy SENER — hiszpańskiego integratora odpowiedzialnego za jedną z trzech sond misji. Dla rodzimego sektora kosmicznego jest to wyjątkowe wydarzenie, ponieważ pierwszy raz ogromnym, międzynarodowym zespołem partnerów naukowych i technologicznych odpowiedzialnych za DFP-B2 kieruje polska instytucja.
Polacy w europejskiej czołówce badań nad kometami
Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN) jako pierwszy z zespołów misji ukończyło instrument lotny sondy Comet Interceptor, której start planowany jest na 2029 rok. Instytut brał też udział w pierwszej historycznej misji kometarnej ESA. Na potrzeby sondy Rosetta przygotował wówczas kluczowe elementy instrumentu MUPUS opracowywanego przez Niemiecką Agencję Kosmiczną.
Jak schwytać kometę międzygwiezdną?
Misja Comet Interceptor została wybrana do realizacji przez ESA w 2019 roku, a formalnie zatwierdzona w 2022 roku. Jej celem jest zbadanie tzw. dziewiczej komety długookresowej pochodzącej z Obłoku Oorta lub obiektu międzygwiezdnego wchodzącego do Układu Słonecznego po raz pierwszy.
To komety takie, jak na przykład 1I/ʻOumuamua czy przebywająca właśnie w naszym układzie planetarnym 3I/ATLAS. Comet Interceptor jest pierwszą w historii misją ESA zaprojektowaną do przechwycenia i analizy tego typu obiektu kosmicznego.
Co skrywają komety spoza Układu Słonecznego?
– Komety są swego rodzaju kapsułami czasu. Ich jądra zawierają zamrożone molekuły pochodzące z okresu formowania się Układu Słonecznego lub — w przypadku obiektów międzygwiezdnych — z innych układów planetarnych. Możliwość zbadania takiego obiektu byłaby wyjątkową szansą na zrozumienie warunków panujących podczas narodzin planet i systemów planetarnych — podkreśla prof. Hanna Rothkaehl z CBK PAN, liderka naukowa instrumentu DFP i całego, międzynarodowego konsorcjum instrumentu.
Sonda „przyczai się” w punkcie libracyjnym
Potrójna sonda zostanie „zaparkowana”w tzw. punkcie libracyjnym L2 znajdującym się około 1,5 mln km za Ziemią po stronie nocnej. Tam, nie tracąc wiele paliwa, będzie mogła czekać nawet dwa lata na odpowiedni obiekt.
Gdy astronomowie potwierdzą, że do naszego układu wleciał obiekt międzygwiezdny, Comet Interceptor wyruszy w jego kierunku, dogoni go i na miejscu wypuści dwa mniejsze satelity. Te, okrążając kometę, wykonają jej precyzyjne pomiary i stworzą mapę 3D obiektu.
Instrument DFP zbada pył, pola magnetyczne i elektryczne oraz plazmę w otoczeniu komety. Zintegrowane instrumenty DFP zostaną rozmieszczone zarówno na głównym statku A, jak i na mniejszej sondzie B2, umożliwiając jednoczesne wielopunktowe pomiary takich parametrów jak: gęstość, temperatura i prędkość plazmy, rozkłady energii elektronów, jonów i atomów neutralnych, właściwości plazmy pyłowej oraz potencjał statku kosmicznego.
Trwają testy drugiego instrumentu
– Testy drugiego, większego instrumentu, który zostanie zamontowany na statku-matce, powinny zakończyć się do połowy lata. Będzie on wyposażony w sensory podobne do tych znajdujących się na mniejszej sondzie, ale także w dodatkowe analizatory plazmy, sondy Langmuira i dwa analizatory cząstek — wszystko po to, aby lepiej zrozumieć środowisko otaczające kometę — mówi mgr inż. Konrad Aleksiejuk, kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN oraz członek zespołu misji Comet Interceptor.
Start misji Comet Interceptor planowany jest na przełom lat 2028 i 2029. Sondę wyniesie potężna europejska rakieta Ariane 6.
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Dziennikarka i redaktorka zajmująca się tematyką popularnonaukową. Pisze przede wszystkim o eksploracji kosmosu, astronomii i historii. Związana z Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz magazynami portali Gazeta.pl i Wp.pl. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Współautorka książek „Człowiek istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”.

