Najpotężniejsze obserwatorium świata właśnie ruszyło. Zmieni sposób, w jaki patrzymy na Wszechświat
Doczekaliśmy się otwarcia Obserwatorium im. Vera C. Rubin. Dzięki niemu nocne niebo ożyje, a nasze postrzeganie Wszechświata zmieni się diametralnie. Sercem obserwatorium jest ważąca trzy tony kamera, która przez 10 lat będzie tworzyć bogate w kolory obrazy eksplodujących gwiazd, czarnych dziur i kosmicznych zderzeń, pomagając kierować uwagę innych obserwatoriów na całym świecie.

Na przełomie czerwca i lipca tego roku oficjalnie otwarto najbardziej wyczekiwane obserwatorium astronomiczne współczesnego świata. Wybudowane w Chile obserwatorium noszące imię Very C. Rubin, amerykańskiej astronomki, która dostarczyła jednych z najsilniejszych dowodów na istnienie ciemnej materii, ma jeden cel – stworzenie najbardziej kompletnego i najbardziej kompletnego, filmowego zapisu historii Wszechświata, jaki kiedykolwiek powstał.
Dekada obserwacji
Przez najbliższą dekadę kamera obserwatorium będzie regularnie fotografować całe południowe niebo, tworząc niezwykle szerokokątny i ultrawysokorozdzielczy film poklatkowy przedstawiający ewolucję Wszechświata. To długo wyczekiwane przedsięwzięcie jest zwieńczeniem wieloletniej pracy tysięcy osób z całego świata.
Finansowane przez amerykańską National Science Foundation oraz Department of Energy, Obserwatorium Rubin, którego budowa kosztowała około 800 mln dolarów, zbudowano na szczycie góry Cerro Pachón w północnym Chile, na wysokości 2682 metrów nad poziomem morza. Znajduje się ono nieopodal teleskopów Gemini South i SOAR. Ciemne niebo i suche powietrze sprawiają, że jest to jedno z najlepszych miejsc na świecie do prowadzenia obserwacji astronomicznych. W budowę i działanie obserwatorium zaangażowanych jest ponad 40 międzynarodowych organizacji i zespołów naukowych z całego świata.
Powołanie obserwatorium zaproponowano już w 2001 roku. Prace nad ogromnym zwierciadłem niezbędnym do obserwacji rozpoczęły się w 2007 roku, a budowę samego obserwatorium rozpoczęto siedem lat później.
Największa kamera cyfrowa świata
Pierwotnie koszt budowy szacowano na około 680 mln dolarów. Kwota ta z biegiem czasu wzrosła do około 800 mln dolarów. Finansowanie pochodzi z NSF, DOE oraz prywatnych środków zebranych przez LSST Discovery Alliance/LSST Corporation. W finansowaniu przedsięwzięcia partycypowały również Francja i Wielka Brytania.
Zainstalowany w obserwatorium teleskop ma pole widzenia 3,5 stopnia, czyli ponad 40 razy więcej niż powierzchnia pełni Księżyca. Kamera LSST jest największą cyfrową kamerą na świecie. Waży około trzech ton i ma rozmiar niewielkiego samochodu. Ale co najważniejsze kamera LSST ma rozdzielczość 3200 megapikseli – niemal 200 razy więcej niż w wysokiej klasy aparacie konsumenckim. Może wykonywać wyjątkowo szczegółowe zdjęcia co 40 sekund.
Każdej nocy obserwatorium zbiera ok. 10 terabajtów danych i generuje nawet 7 milionów alertów o zmianach na niebie. Po zakończeniu 10-letniego przeglądu finalny zbiór danych obejmie miliardy obiektów i biliony pomiarów, dostępnych publicznie.
Zredefiniować kosmologię i astrofizykę
– Obserwatorium VERA C. Rubin rozpoczyna misję, która na nowo zdefiniuje współczesną kosmologię i astrofizykę. Dzięki światowej klasy konstrukcji i wyjątkowym możliwościom będzie rejestrować dynamiczną naturę kosmosu oraz ujawniać nieoczekiwane informacje dotyczące największych tajemnic Wszechświata – od naszego Układu Słonecznego po jego wielkoskalową strukturę. Poszukując odpowiedzi na pytania o naturę ciemnej energii i ciemnej materii, nie tylko obserwujemy gwiazdy – staramy się zrozumieć fundamentalne prawa rządzące naszym istnieniem – skomentował Darío Gil, podsekretarz ds. nauki w Departamencie Energii USA.
Czy nowe obserwatorium odpowie na najbardziej palące pytanie współczesnej astrofizyki i pokaże nam czym konkretnie są te dwa największe kosmiczne problemy? Chociaż sam termin ciemnej materii pojawił się już w 1933 roku, to dopiero Vera C. Rubin dostarczyła w latach 70. ubiegłego wieku najbardziej przekonujących dowodów na jej istnienie. Dokonała tego dzięki analizie krzywych rotacji galaktyk.
W swojej książce „Bright Galaxies, Dark Matters” napisała m.in.: „W galaktyce spiralnej stosunek ciemnej materii do widzialnej wynosi około dziesięciu do jednego. To chyba dobra miara stosunku naszej niewiedzy do wiedzy — wyszliśmy z przedszkola, ale jesteśmy dopiero w trzeciej klasie”,
Odpowiedź poznamy w ciągu najbliższych lat, gdy obserwatorium zacznie dostarczać pierwsze pełne zestawy danych.
Źródło: Rubin Observatory
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Jestem dziennikarką, redaktorką i pisarką zajmującą się tematyką popularnonaukową, głównie kosmosem. Ukończyłam Uniwersytet Warszawski, a swoją przygodę z mediami rozpoczęłam ponad 20 lat temu w redakcji „Życia Warszawy”. Poza pisaniem o polskiej i światowej nauce na łamach „National Geographic” tworzę także artykuły dla magazynów premium, w tym dla Onet.pl oraz Gazeta.pl. Jestem współautorką trzech bestsellerowych książek: „Człowiek – istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”. Zostałam również wyróżniona funkcją ambasadorki Śląskiego Festiwalu Nauki. Na co dzień pracuję w Centrum Badań Kosmicznych PAN, a także współpracuję z polskim Obserwatorium Cerro Murphy w Chile (OCM), którym zarządza CAMK PAN. Mam wielkie szczęście, ponieważ wykonuję pracę, która jest jednocześnie moją ogromną pasją i stanowi dużą część mojego życia. Resztę czasu poświęcam rodzinie oraz moim ukochanym psom. Jestem po prostu Trekkie w niekończącej się misji odkrywania nowych technologii, planet i osobliwości.

