Reklama

Gdy noce wciąż są chłodne, ale w powietrzu czuć już powiew wiosny, na niebie pojawia prawdziwy zwiastun nowej pory roku – Robaczy Księżyc. Choć ta nazwa może brzmi dość enigmatycznie, dobrze oddaje zjawisko, którego dotyczy. Otóż marcowa pełnia Księżyca jest przede wszystkim sygnałem zmieniających się pór roku i znakiem dla owadów, że oto w końcu nadchodzi czas, by zamarznięta ziemia zaczęła ustępować miejsca życiu.

Czym jest Pełnia Robaczego Księżyca?

Wraz z pełnią Robaczego Księżyca z ziemi wyłaniają się pierwsze dżdżownice i larwy owadów. Co ważne, bezkręgowce nie reagują bezpośrednio na tę czy inną fazę ziemskiego satelity, lecz przede wszystkim na temperaturę i wilgotność gleby. Wraz z początkiem marca na półkuli północnej ziemia zaczyna rozmarzać, wzrasta jej wilgotność, a temperatura rośnie do poziomu, który sprawia, że organizmy żyjące w glebie znów stają się aktywne biologicznie.

Dla dżdżownic na przykład temperatura, która od kilku dni zawitała do Polski, a także wysoka wilgotność jest kluczowa, ponieważ stworzenia te oddychają przez całą powierzchnią ciała. Gdy te warunki zostają spełnione, zaczynają żerować wyżej, a także kopulować, bo przedwiośnie to okres intensywnego rozmnażania różnych gatunków bezkręgowców. To zatem cykl przyrody wpłynął na nazwę pełni Księżyca, a właściwie nazwę jego marcowej fazy, ze względu na zbieżność cyklu z początkiem odrodzenia przyrody. W ten sposób astronomia splata się z biologią, a obserwacja nieba z obserwacją ziemi.

Kiedy wypada Pełnia Robaczego Księżyca?

Pełnia Robaczego Księżyca bywa nazywana także Czystą Pełnią lub Skrzypiącą Pełnią. Ta ostatnia nazwa odnosi się do zjawiska charakterystycznego dla końcówki zimy, czyli do dźwięku skrzypiącego pod butami śniegu podczas silnego mrozu. W tym roku punkt kulminacyjny Robaczego Księżyca przypada we wtorek 3 marca o godzinie 12:37 czasu środkowoeuropejskiego.

Marcowe zjawisko astronomiczne będzie jednak wyjątkowe, bo zbiegnie się z całkowitym zaćmieniem Księżyca. Faza całkowita rozpocznie się we wtorek o godzinie 12:04 i potrwa do 13:03, a maksimum pełni przypadnie na 12:34. To właśnie w tym przedziale czasu Księżyc znajdzie się w całości w cieniu Ziemi. Jednak ze względu na porę dnia w Srebrny Glob będzie znajdował się pod horyzontem i nie będzie widoczny w Europie.

Podczas całkowitego zaćmienia tarcza Księżyca przybierze ciemnoczerwony lub pomarańczowy odcień. Dzieje się tak dlatego, ponieważ światło słoneczne przechodząc przez atmosferę Ziemi ulega rozproszeniu Rayleigha. Krótsze fale (niebieskie i fioletowe) rozpraszają się silniej. Z kolei dłuższe fale (czerwone i pomarańczowe) przechodzą dalej. Ta „przefiltrowana” czerwona poświata jest załamywana i wpada do ziemskiego cienia, oświetlając satelitę naszej planety. Właśnie dlatego Księżyc wówczas nazywamy „Krwawym”.

Skąd wzięła się nazwa tej fazy satelity?

Co ciekawe, wiele współczesnych nazw pełni Księżyca, w tym także Pełnia Robaczego Księżyca, zawdzięcza swoją popularność słynnej amerykańskiej publikacji „The Old Farmer’s Almanac”, która była wydawana nieprzerwanie od 1792 roku. To rocznik, który początkowo stworzono z myślą o farmerach żyjących w USA. Autorzy opisywali na jego łamach informacje o pogodzie, wskazówki dotyczące upraw, ale także ciekawostki dotyczące astronomii.

Niewątpliwie marcowa pełnia od wieków była dla ludzi czymś więcej, niż tylko fazą Księżyca. Dla dawnych społeczności stanowiła naturalny znak, że kończy się zima, czas, gdy zgromadzona żywność powoli się kończy, ale wkrótce ziemia będzie mogła wydawać plony, które wykarmią społeczności rolnicze na kolejne miesiące.

Nasz autor

Jakub Rybski

Dziennikarz i reporter, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, motocykli i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24, obecnie pracuje w RMF FM. W National-Geographic.pl pisze regularnie o historii, nauce i przyrodzie. Publikował m.in. w „Viva! Man” i National Geographic Traveler”.
Jakub Rybski
fot. Jakub Rybski
Reklama
Reklama
Reklama