Reklama

Insula dei Casti Amanti (Dom Czystych Kochanków) jest jednym z ciekawszych zabudowań odkrytych do tej pory w Pompejach. Mieściła się tu okazała rezydencja połączona z dużą piekarnią, wyposażoną w piece i magazyny.

Najnowsze prace badawcze, prowadzone przez interdyscyplinarny zespół archeologów, archeozoologów i antropologów, mają na celu nie tylko konserwację zabytków, ale systematyczną rekonstrukcję życia codziennego i systemów produkcyjnych starożytnego miasta. Teraz archeolodzy ogłosili ciekawe odkrycie związane ze zwierzętami.

Koń w piekarni?

Wewnątrz starożytnej piekarni archeolodzy odkryli szczątki dwóch zwierząt koniowatych. Trudno stwierdzić jednoznacznie, czy były to konie, muły lub osły. Ale co robiły w tym pomieszczeniu?

Kości koniowatych odkryto dzięki skrupulatnej pracy archeologów
Kości koniowatych odkryto dzięki skrupulatnej pracy archeologów /Fot. Park Archeologiczny w Pompejach

Wygląda na to, że w momencie erupcji Wezuwiusza w 79 roku n.e. piekarnia prawdopodobnie nie funkcjonowała. Znaleziono liczne dowody na trwające w budynku prace renowacyjne i zmiany konstrukcyjne. Remont mógł być spowodowany przez wcześniejszej trzęsienia ziemi z lat 68–69 n.e., które spowodowały m.in. osunięcie się podłóg. Wygląda więc na to, że zwierzęta trafiły tu tylko tymczasowo.

Siła robocza czy przyjaciele?

Pierwsze ze zwierząt miało w momencie śmierci około 10–12 lat, natomiast drugie było znacznie młodsze – od 3,5 do 6 lat. Wśród szczątków starszego odkryto w okolicach jego szyi dwa żelazne kółka stanowiące fragment uprzęży oraz trzy szklane paciorki – jeden błękitny i dwa białe. Były one prawdopodobnie wplecione w grzywę lub przymocowane do rzędu końskiego. Dla naukowców jest to rzadki dowód na bliską więź emocjonalną między człowiekiem a zwierzęciem roboczym.

Jak zginęły zwierzęta?

Szczegółowa analiza kości oraz warstw ziemi pozwoliła odtworzyć dynamikę śmierci zwierząt. W przeciwieństwie do wielu innych ofiar z Pompejów, konie te nie zginęły bezpośrednio od zasypania drobnymi kamieniami wulkanicznymi, ponieważ pod ich ciałami nie znaleziono tej warstwy.

Koniowate zostały przygniecione przez walący się strop pod wpływem obalonych wyższych kondygnacji budynku. A to mogło być spowodowane silnymi wstrząsami sejsmicznymi towarzyszącymi erupcji. O takim rozwoju wydarzeń świadczą liczne złamania kości, w tym pęknięcia żuchwy. Na ciała zwierząt runęła również ciężka belka z drewna klonowego, która uległa częściowemu zwęgleniu.

Dom Czystych Kochanków. Z czego słynie?

Dom Czystych Kochanków zawdzięcza nazwę słynnemu freskowi w triklinium, przedstawiającemu „czysty pocałunek” (wł. casto bacio), który należy rozumieć jako pocałunek niewinny. Rezydencja słynie z wysokiej klasy dekoracji obecnych nawet w częściach gospodarczych. W dawnej stajni zachowały się resztki polichromii w pierwszym stylu pompejańskim, w którym tworzono już w II wieku p.n.e. Ściany sali produkcyjnej piekarni, gdzie odkryto konie, również pokryte były dekorowanym malarsko tynkiem, co świadczy o bogactwie całego kompleksu.

Źródło: E-Journal degli Scavi di Pompei

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...