William Szekspir i jego zaginiony dom. Po 300 latach archiwa ujawniły adres
Przez ponad trzy stulecia dokładna lokalizacja londyńskiego domu Williama Szekspira pozostawała wielką zagadką dla historyków i wielbicieli jego talentu. Teraz udało się odnaleźć unikatowy plan z 1668 roku, który precyzyjnie wskazuje fundamenty zaginionej posiadłości w dzielnicy Blackfriars. To niepozorne znalezisko zdradza nam to, co działo się w ostatnich latach życia artysty.

William Szekspir to postać, której nie trzeba przedstawiać – jego wpływ na literaturę światową jest ogromny. Jednak mimo jego sławy, wiele szczegółów z jego życia prywatnego pozostawało w sferze domysłów.
Przez stulecia naukowcy wiedzieli, że w marcu 1613 roku zakupił on nieruchomość w prestiżowej dzielnicy Blackfriars w Londynie, w obrębie dawnego XIII-wiecznego klasztoru dominikanów. Problem polegał na tym, że nikt nie potrafił wskazać, gdzie dokładnie ten dom się znajdował. Napis na tablicy pamiątkowej przy 5 St Andrew’s Hill głosił jedynie, że budynek stał „w pobliżu tego miejsca”, co przez wieki irytowało badaczy.
Czego nie wiedzieliśmy o mistrzu?
Do tej pory powszechnie uważano, że William Szekspir po zakupie domu w 1613 roku szybko wycofał się z Londynu do rodzinnego Stratford-upon-Avon, gdzie wiódł spokojne życie szlachcica. Historycy często traktowali tę londyńską nieruchomość wyłącznie jako bezpieczną lokatę kapitału, a nie faktyczne miejsce zamieszkania.
Nie znano ani precyzyjnych rozmiarów budynku, ani jego układu, a brak konkretnych planów uniemożliwiał odtworzenie codziennego życia twórcy w stolicy. Ta luka w biografii wielkiego dramaturga sprawiała, że jego ostatnie lata w Londynie były owiane tajemnicą.
Archiwalny przełom profesor Munro
Przełom nastąpił dzięki dociekliwości profesor Lucy Munro z King's College London, która podczas prac badawczych natrafiła na trzy kluczowe dokumenty – dwa w Archiwach Londynu i jeden w Archiwach Narodowych. – Prowadziłam badania w ramach szerszego projektu i nie mogłam uwierzyć, na co patrzę. Był to plan domu Szekspira w Blackfriars. Wszyscy myśleli, że nie znajdziemy już nic nowego, więc temat na lata poszedł w odstawkę – wspomina prof. Munro moment znaleziska.
Najważniejszym znaleziskiem okazał się sporządzony w 1668 roku plan części dzielnicy Blackfriars, narysowany już po Wielkim Pożarze Londynu. To właśnie ten unikatowy dokument pozwolił na precyzyjne namierzenie fundamentów i rozmiarów posiadłości Szekspira. Badaczka przyznała, że była to chwila niedowierzania, gdyż dotychczas sądzono, że w tej kwestii nie da się już znaleźć żadnych nowych dowodów.
Detale na temat zaginionej posiadłości
Dzięki odkryciu wiemy już, że dom Szekspira obejmował tereny dzisiejszego wschodniego krańca Ireland Yard, dół Burgon Street oraz fragmenty budynków pod numerami 5 przy Burgon Street i St Andrew’s Hill. Posiadłość była pokaźna – główna część mierzyła blisko 14 metrów i około 4,5 metra szerokości.
Okazało się, że tablica pamiątkowa wcale nie znajduje się jedynie „w pobliżu”, lecz dokładnie w miejscu, gdzie niegdyś stał dom mistrza. Dokumenty ujawniły także, że dom pozostał w rękach rodziny do 1665 roku, kiedy to wnuczka poety, Elizabeth Hall Nash Barnard, sprzedała go na rok przed tym, jak został zniszczony przez pożar.
Dom jako warsztat pracy
To ustalenie ma ogromne znaczenie dla historii literatury. – To odkrycie podważa narrację, jakoby Szekspir po prostu przeszedł na emeryturę do Stratford i nie spędzał już czasu w mieście. Czasami uważano, że kupił swoją posiadłość w Blackfriars jedynie jako inwestycję, ale nie wiemy, czy to prawda ani czy nigdy jej nie wykorzystał dla siebie. Mógł przecież kupić nieruchomość inwestycyjną w dowolnym miejscu w Londynie, ale ten dom znajdował się blisko jego miejsca pracy w teatrze Blackfriars – zauważa prof. Munro. A ta bliskość domu względem teatru sugeruje, że budynek ten był jego miejscówką, w której pracował i odpoczywał.
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że to właśnie tutaj Szekspir współtworzył sztukę „Dwóch szlachetnych krewnych” z Johnem Fletcherem pod koniec 1613 roku. Fakt, że posiadał tak dużą nieruchomość w samym sercu kulturalnym miasta dowodzi, że Londyn pozostawał dla niego domem znacznie dłużej, niż sądziliśmy.
Nowy obraz Szekspira jako Londyńczyka
Co z tego wynika dla współczesnych wielbicieli poezji? Przede wszystkim zyskujemy nowy obraz Szekspira jako pisarza londyńskiego, silnie osadzonego w tkance miasta do ostatnich lat życia. To odkrycie pokazuje, że nawet w przypadku tak wielkich postaci, archiwa wciąż skrywają tajemnice. A Szekspir ciągle inspiruje. Niedawno powstał obsypany nagrodami film „Hamnet” na temat losów rodziny dramatopisarza.
Źródło: King’s College London
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

