Reklama

Historia Bibliotheca Palatina sięga 1386 roku, kiedy to wraz z założeniem Uniwersytetu w Heidelbergu zaczęły powstawać pierwsze zbiory wydziałowe. W XVI i XVII wieku zyskała ona miano najważniejszej biblioteki niemieckiego renesansu, nazywanej często „Matką wszystkich bibliotek”.

Niestety, w 1622 roku, podczas wojny trzydziestoletniej Heidelberg został zdobyty. Papież Grzegorz XV wysłał swojego przedstawiciela, Leone Allacciego, aby sprowadził zbiory do Rzymu. Allacci wykazał się nadgorliwością – później chwalił się, że został wysłany po jedną bibliotekę, a przywiózł trzy.

Wywózka biblioteki do Watykanyu

Oprócz głównego zbioru z kościoła Świętego Ducha, przedstawiciel papieża zagarnął prywatną bibliotekę elektorów z zamku oraz książki uniwersyteckie, a nawet prywatny księgozbiór ostatniego bibliotekarza Palatiny, Jana Grutera. Transport ogromnej kolekcji do Watykanu był logistycznym wyzwaniem. Książki zapakowano w 196 skrzyń, które były transportowane mułami przez Alpy.

Przez stulecia wiele woluminów Bibliotheca Palatina uległo rozproszeniu, a ich identyfikacja stanowi do dziś wyzwanie dla historyków. Ta opowieść dotyczy jednej ze zgub.

Zagadka z antykwariatu

W 1937 roku Biblioteka Uniwersytecka w Heidelbergu zakupiła od monachijskiego antykwariusza XV-wieczny rękopis. Wówczas nie rozpoznano jednak jego związku z legendarną Bibliotheca Palatina.

W rezultacie manuskrypt został włączony do ogólnych zbiorów biblioteki, gdzie spoczywał niezauważony przez kilkadziesiąt lat. Dopiero niedawne badania dr Karin Zimmermann pozwoliły na ponowne odkrycie jego historycznej tożsamości.

Spory na pergaminie

Szczegółowa analiza treści kodeksu, przeprowadzona przez dr. Thorstena Huthwelkera, ujawniła jego unikalny charakter. Manuskrypt zawiera m.in. „Tractatus de iuribus regni et imperii Romanorum” („Traktat o prawach królestwa i cesarstwa rzymskiego”) autorstwa Lupolda z Bebenburga.

Dzieło to, powstałe w XIV wieku, dotyczy sporów o władzę między cesarzem a papieżem. Autor argumentował w nim, że cesarz rzymski posiada pełną władzę nad cesarstwem nawet bez papieskiego potwierdzenia. Wybór tekstów sugeruje, że pierwszym właścicielem księgi był Johannes Zeller, XV-wieczny urzędnik i doradca biskupa Konstancji.

Dowód zapisany w skórze

Kluczowym elementem, który potwierdził pochodzenie manuskryptu, była jego bogato zdobiona oprawa. Badacze ustalili, że można ją powiązać z elektorem Ottonem Henrykiem, który władał Palatynatem w połowie XVI wieku.

Jest to jednoznaczny dowód na to, że kodeks stanowił część Bibliotheca Palatina jeszcze przed jej wywiezieniem do Rzymu. Oprawa ta nie tylko chroniła cenną treść, ale stała się „odciskiem palca” pozwalającym na identyfikację po wiekach. Dzięki temu ustalono, że zabytek przypadkowo powrócił do Heidelbergu już kilkaset lat temu.

Wielka ucieczka z Watykanu

Losy kodeksu po wywiezieniu do Rzymu w 1623 roku były niezwykle burzliwe. W inwentarzu watykańskim z 1798 roku odnotowano, że zaginął. Zanim powrócił do Heidelbergu, przechodził przez ręce wielu kolekcjonerów, w tym angielskiego arystokraty Fredericka Northa.

Kolejnym właścicielem był malarz Wilhelm Trübner, urodzony w Heidelbergu. Dopiero po jego śmierci, za pośrednictwem monachijskiego handlarza, księga trafiła z powrotem do macierzystej biblioteki.

Nowa sygnatura i cyfrowa przyszłość

Po oficjalnym potwierdzeniu tożsamości, manuskrypt otrzymał nową sygnaturę. Tym samym został formalnie przywrócony do zbioru Bibliotheca Palatina. Obiekt został już w pełni zdigitalizowany i udostępniony szerokiej publiczności. Można go podziwiać w portalu „Bibliotheca Palatina – digital”.

Źródło: Bibliotheca Palatina

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...