Reklama

Spis treści:

  1. Pierwsze odczytane zwoje z Herkulanum
  2. Technologia wspiera archeologię

Erupcja Wezuwiusza w 79 roku n.e., która spustoszyła Pompeje, pogrzebała również pobliskie miasto Herkulanum. Przykryło jego słynną bibliotekę w Willi Papirusów pod 18-metrową warstwą popiołu i skał. Setki zwojów przetrwały piekło właśnie dzięki temu. Zamiast spłonąć, spiekły się i przekształciły w zdeformowane bryły. Są tak kruche, że archeolodzy bali się ich dotykać. Kolekcja tych papirusów to jedyna znana biblioteka z czasów starożytności grecko-rzymskiej, która przetrwała do dziś. Tylko jak ją odczytać?

Dopiero teraz, prawie 2000 lat po tragedii Wezuwiusza, bezcenne dokumenty w końcu zdradzają swoje tajemnice. Dzięki akceleratorom cząstek i sztucznej inteligencji naukowcy mogą wirtualnie „rozwijać” zwoje z Herkulanum i odczytać ich zawartość. Przełomowymi badaniami zajął się zespół historyków, naukowców i ekspertów w dziedzinie sztucznej inteligencji, kierowany przez włoską papirolożkę dr Federicę Nicolardi.

National Geographic uzyskał dostęp do pierwszych wyników. Jeden ze zwojów został uznany za prawdopodobnie jeden z najstarszych w historii Rzymu. Inny może dostarczyć cennych nowych informacji na temat mitologii greckiej i legendarnych bogów Olimpu.

Pierwsze odczytane zwoje z Herkulanum

Od czasu odkrycia Willi Papirusów w 1750 roku archeolodzy próbowali najróżniejszych metod rozwijania zwojów: od wstrzykiwania rtęci, po malowanie eterem lub żywicą papirusową w celu ich zmiękczenia. Wczesne próby przyniosły pewne rezultaty, w tym odkrycie, że kolekcja składała się głównie z greckojęzycznych dzieł Filodemosa, filozofa z I wieku p.n.e. i zwolennika epikureizmu. Jednak danych było niewiele, a zabiegi wówczas stosowane często niszczyły bezcenny papirus.

Szczególnie ekscytujący okazał się najmniejszy zwój z Herkulanum
Szczególnie ekscytujący okazał się najmniejszy zwój z Herkulanum / fot. Paolo Verzone

Większość zwojów z Herkulanum przechowywana jest w Neapolu, w bibliotece Nazionale di Napoli Vittorio Emanuele III. Zespół dr Nicolardi wyciągnął tacę z nimi. Szczególnie ekscytujący okazał się najmniejszy zwój. W latach 80. XX wieku naukowcy próbowali go otworzyć, używając mieszanki żelatyny i kwasu octowego. Mieli nadzieję na zmiękczenie papirusu, co pozwoliłoby na odrywanie jego drobnych fragmentów. Choć dostrzegli kilka rozrzuconych liter, ponad połowa zwoju uległa zniszczeniu. Do dziś nienaruszona pozostała jedynie dolna połowa. Odczytali ją dopiero eksperci od sztucznej inteligencji.

Rozważania filozoficzne

Szczegółowa interpretacja dzieła jest trudna. Wyobraźmy sobie analizę książki, gdy możemy przeczytać jedynie kilka ostatnich linijek jej ostatnich stron! Jednak uczeni i tak są zachwyceni. Autor dokumentu zastanawia się nad tym, czy ludzie mogą być moralnie doskonali i jak odróżnić dobro od zła. Następnie zestawia „sztuki mechaniczne”, takie jak kowalstwo i obróbka drewna, ze „sztukami teoretycznymi”, takimi jak geometria. Zastanawia się, jak to ujmuje dr Nicolardi, „jak sztuka może pomóc ludziom w ogóle lub jak mędrcy powinni poświęcać się sztuce”.

Tematyka zwoju jest ściśle związana z filozoficzną szkołą stoicyzmu, która stawia rozum i cnotę na pierwszym miejscu w dążeniu do dobrego życia. Obecność stoickiego tekstu w bibliotece poświęconej głównie dziełom epikurejskim nie jest całkowicie zaskakująca. – Stoicy i epikurejczycy rywalizowali ze sobą, a debaty i polemiki między nimi były powszechne – wyjaśnia dr Nicolardi.

Jeszcze ciekawsze jest to, co wykazały analizy wieku zwoju. Dr Nicolardi zauważyła, że ​​pismo autora wydaje się bardziej archaiczne niż na innych zwojach, z literami bardziej kanciastymi i o zróżnicowanym kształcie. Na tej podstawie datuje papirus na II lub III wiek p.n.e. Jest on więc jednym z najstarszych zwojów z czasów rzymskich, jakie kiedykolwiek odnaleziono.

Bogowie greccy

Biorąc pod uwagę fragmentaryczny charakter zwojów, ustalenie ich tytułów stanowi nie lada wyzwanie. Dr Nicolardi i jej zespół potwierdzili jednak kolejny: „O bogach, księga 8” autorstwa Filodemosa. Nie przestudiowali jeszcze tego tekstu w całości, ale udało im się wyodrębnić kilka terminów, których można by się spodziewać w dziele teologicznym, takich jak „opatrzność” i „byty niewidzialne”.

Najważniejsza jest liczba „8” w tytule. Wcześniej badacze znali jedynie Księgę 1, a być może i Księgę 3 z tej serii, która zgłębia naturę greckich bogów. Odkrycie Księgi 8 zdaje się zatem dowodzić istnienia kilku nieznanych dzieł. Każde z nich mogło być w kolekcji Herkulanum, a ich odczytanie pogłębiłoby naszą wiedzę o panteonie greckich bogów.

Technologia wspiera archeologię

Te odkrycia były możliwe tylko dzięki postępowi technologicznemu. Od początku XXI wieku prof. Brent Seales, specjalista od sztucznej inteligencji z Uniwersytetu Kentucky, opracował proces wirtualnego rozwijania zwojów. Jego metoda polega na rejestrowaniu trójwymiarowych obrazów ich wewnętrznych warstw za pomocą tomografii rentgenowskiej (podobnej do szpitalnej tomografii komputerowej). Następnie oprogramowanie przetwarza uzyskane w ten sposób dane tak, aby litery stały się czytelne.

Student odczytał zwoje z Herkulanum i zdobył nagrodę. Problem w tym, że zwojów nie można rozwinąć (fot. Educelab)
Student odczytał zwoje z Herkulanum i zdobył nagrodę. Problem w tym, że zwojów nie można rozwinąć (fot. Educelab)

Zespół prof. Sealesa ponownie zeskanował też niektóre zwoje za pomocą ogromnego akceleratora cząstek zwanego synchrotronem. Chodziło o uzyskanie większej rozdzielczości – pierwotnie ośmiu mikronów, a później dwóch mikronów, czyli dziesiątki razy mniej niż grubość ludzkiego włosa.

Pospolite ruszenie

Niestety, badaczom brakowało czasu i zasobów na udoskonalenie tej metody. Dlatego w 2023 roku prof. Seales upublicznił wszystkie obrazy i kod swojego zespołu. Tak powstał konkurs Vesuvius Challenge, w ramach którego zaoferowano nagrody o łącznej wartości ponad 1,8 mln dolarów za pomoc w opracowaniu lepszych algorytmów.

Pomoc okazała się skuteczna. Obecnie badanych jest 27 zwojów, ale procedura ta wciąż jest czasochłonna. Specjaliści muszą modyfikować parametry sztucznej inteligencji dla każdego zwoju, aby uzyskać jak najczystszy obraz.

Kiedy prof. Seales rozpoczynał swoją pracę, od wstępnego skanowania do odzyskania czytelnego tekstu mijały niekiedy lata. – Wierzymy, że ostatecznie czas ten będzie wynosił 24 godziny w 90% przypadków – mówi uczony. Jego zdaniem technologia ta będzie mogła być wykorzystywana do odczytywania uszkodzonych dzieł z innych stanowisk, takich jak zwoje znad Morza Martwego. Tymczasem w Herkulanum, które nigdy nie zostało w pełni przebadane, mogą czekać na badaczy kolejne, nieznane dokumenty...

Źródło: National Geographic

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...