„To może być najstarszy meczet w Afryce”. Polacy odkrywają w Etiopii zaginione dziedzictwo islamu
Niedaleko Aksum, kolebki państwa etiopskiego, polscy naukowcy odkrywają sekrety jednej z najbardziej niezwykłych ucieczek w historii. Badania zaczęły się od ruin zagadkowego meczetu. Czy należał do pierwszych muzułmanów szukających schronienia w Afryce?

Spis treści:
- Zaginiony meczet
- Tradycja wiecznie żywa
- Muzułmanie uciekają do chrześcijan
- Polacy wspierają lokalną społeczność
Negasz jest niepozorną miejscowością leżącą przy głównej trasie łączącej stolicę regionu Tigraj, Mekelie, z Aksum, pierwszą stolicą Etiopii. Choć niewielka, zajmuje wyjątkowe miejsce w historii wczesnego islamu oraz regionu. To tutaj w 615 roku Muhammad – prorok i założyciel islamu – wysłał grupę swoich towarzyszy, aby zapewnić im bezpieczeństwo przed prześladowaniami na Półwyspie Arabskim. Znaleźli schronienie wśród… chrześcijan.
Właśnie w Negaszu szeroko zakrojone badania rozpoczęli naukowcy z Wydziału Kultur Azji i Afryki Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem prof. Kamila Kuraszkiewicza i dr Zuzanny Augustyniak. Polscy badacze pracują wspólnie z ekspertami z Mekelle University, Tigray Culture and Tourism Bureau oraz Ethiopian Heritage Authority.
Zaginiony meczet
Zespół skupił się na razie na ruinach starego meczetu, który znajduje się około 300 metrów od współczesnego miasta, gdzie do dziś mieszkają potomkowie muzułmanów sprzed 1400 lat oraz ich chrześcijańscy sąsiedzi.
Meczet był niewielki, przypominał raczej skromny dom mieszkalny niż monumentalną świątynię. Miał zaledwie 5 metrów szerokości i 6 metrów długości. Zbudowano go z lokalnych, nieregularnych kamieni. Zamiast wysokiego minaretu posiadał jedynie mały podest dla muezzina, czyli mężczyzny pięć razy dziennie wzywającego wiernych do modlitwy.
Dach wspierał się na pojedynczej drewnianej kolumnie, która do dziś stoi w jednym z prywatnych domów. Badacze odkryli też mihrab, czyli wnękę wskazującą kierunek modlitwy. Cały kompleks otaczał mur, w obrębie którego znajdowała się wydzielona przestrzeń dla kobiet.
Tradycja wiecznie żywa
Kiedy powstała ta budowla? Czy wznieśli ją pierwsi muzułmanie przybyli do Etiopii? Być może dalsze badania rzucą światło na to zagadnienie.
– Jeszcze nie jesteśmy pewni, w którym dokładnie momencie powstał ten meczet. Początkowo prawdopodobnie modlitwy odbywały się w prywatnych domach, a meczet wzniesiono dopiero po pewnym czasie. Zamierzamy się tego dowiedzieć. To może być najstarszy meczet w Afryce – mówi National Geographic Polska prof. Kuraszkiewicz.

– Tradycja dotycząca przyjęcia uciekających muzułmanów przez mądrego aksumskiego króla jest wciąż żywa, tak samo jak opowieści o wyglądzie starego meczetu – dodaje dr Augustyniak.
Łącząc znaleziska archeologiczne ze źródłami etnograficznymi, polscy badacze zaproponowali wstępną graficzną rekonstrukcję meczetu.
Muzułmanie uciekają do chrześcijan
Wróćmy na chwilę do historii. Prorok Muhammad wysłał swoich przyjaciół do Etiopii, ponieważ ufał tamtejszemu władcy. Panujący w królestwie Aksum, w arabskich źródłach opisywany jako al-Nadżaszi, przyjął uchodźców z otwartymi ramionami – nie tylko obronił przed prześladowcami, ale też pozwolił się osiedlić w miejscu, które dziś nosi jego imię.
Co niezwykłe, chrześcijański król udzielił schronienia muzułmanom w kraju, który był jednym z pierwszych chrześcijańskich państw świata. Była to tzw. Pierwsza Hidżra, czyli pierwsza emigracja muzułmanów.
– W Negaszu znajduje się też stary cmentarz, którego nagrobki z czasem zamierzamy badać, a także mauzoleum samego al-Nedżasziego, które jest celem pielgrzymek muzułmanów – dodaje prof. Kuraszkiewicz.
Pamięć o tych wydarzeniach jest w Negaszu wciąż żywa. A chrześcijanie i muzułmanie mieszkają tu obok siebie.
Polacy wspierają lokalną społeczność
Polski projekt ma ogromne znaczenie dla lokalnej społeczności. W regionie Tigraju jeszcze trzy lata temu trwała wojna domowa. Polska misja, współpracując z mieszkańcami Negaszu oraz lokalnymi instytucjami, pomaga Tigrajczykom odzyskać poczucie sprawczości. Efektem prac ma być również stworzenie parku archeologicznego i muzeum.
– Tigrajczycy bardzo się starają odbudować kraj i wrócić do normalności. Myślę, że nasz projekt trochę się do tego przyczynia – mówi dr Augustyniak.
Podczas prac terenowych ekspertów z UW dotarła tam grupa pielgrzymów z różnych regionów Etiopii, by pomodlić się w miejscu, które uważają za część duchowego dziedzictwa islamu. Wygląda na to, że Negasz ma szansę stać się centrum turystyki religijnej dla pielgrzymów z całego świata.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

