Tajemnica zapisana na kamieniu. Niezwykłe odkrycie w południowej Afryce
Nowe badania południowoafrykańskiej sztuki naskalnej ludu San pokazują, że nie były to tylko zwykłe obrazy, lecz zapis skomplikowanych rytuałów i życia społecznego.

San, zwani kiedyś także Buszmenami, to jeden z najstarszych ludów świata. Obecnie szacuje się, że żyje ich ok. 82 tys. osób i zamieszkują tereny Kalahari i regiony sąsiednie w Namibii, RPA, Angoli, Zimbabwe i Botswanie. Jeszcze 300–400 lat temu zamieszkiwali niemal całą Południową Afrykę, ale zostali wyparci przez Burów i ludy Bantu. Tradycyjnie byli łowcami-zbieraczami i żyli w niewielkich, egalitarnych społecznościach.
Tajemnicze malowidła naskalne ludu San
Posługują się językami z grupy khoisan, które wyróżnia charakterystyczne mlaskanie. Co ciekawe, jest to społeczność bardzo egalitarna z silną rolą kobiet. Wśród San mają wysoki status i są niezwykle szanowane. Często bywają przywódcami swoich rodzinnych grup. Władza Buszmenów jest dziedziczna, ale bardzo ograniczona. Ludzie San podejmują ważne decyzje na podstawie konsensusu, w którym kobiety mają równe prawa głosu.
San jednak słyną przede wszystkim ze swojej niezwykle misternej sztuki naskalnej. Malowidła przedstawiają najczęściej zwierzęta i ludzi, a także polowania, tańce i rytuały szamańskie. W najnowszym badaniu, które zostało opublikowane na łamach czasopisma „Telestes”, dr Joshua Kumbani i dr Margarita Díaz-Andreu przeprowadzili nową analizę poszczególnych scen tanecznych przedstawionych w różnych malowidłach naskalnych.
– Nasze badania wynikały z faktu, że chociaż sceny taneczne w Afryce Południowej zostały odnotowane w kilku publikacjach, nie zostały one systematycznie zbadane ani z perspektywy archeologii, ani ikonografii – wyjaśnia dr Kumbani. A te obrazy naskalne mogą być najlepszym źródłem wiedzy o tradycjach i rytuałach tej pradawnej kultury.
Rytualne tańce i formy transu
Jednym z najczęstszych motywów malowideł są różne formy tańca, przede wszystkim rytualnego czy inicjacyjnego obydwu płci. Do tej pory niewiele wiadomo było o tym, co dokładnie oznaczają poszczególne formy tej aktywności. – Chcieliśmy poszerzyć metodologię analizy scen tanecznych w południowoafrykańskiej sztuce naskalnej. Staraliśmy się również wykorzystać informacje etnograficzne, aby pomóc w interpretacji i kategoryzacji różnych rodzajów tańców przedstawionych w południowoafrykańskich dokumentach – wyjaśnia dr Kumbani.
– Ponadto chcieliśmy zbadać, czy wszystkie tańce w RPA miały charakter rytualny, czy też niektóre były wykonywane wyłącznie dla rozrywki. Do najczęściej przedstawianych tańców należały tzw. tańce transowe. To rodzaj rytualnego tańca, który może trwać wiele godzin. Zazwyczaj tancerze występują w kręgu wokół kobiet, które klaszczą i śpiewają w akompaniamencie – mówi uczony.
Autorzy publikacji twierdzą, że to właśnie forma transu była najczęstszą malowaną aktywnością. Pojawiał się 17 razy, najczęściej w prowincji KwaZulu-Natal. Tancerze często przedstawiani byli wraz z kijami, z ich nosów płynęła krew, a także widoczne były sceny, podczas których Buszmeni przechodzili transformację w zwierzęta.
Inicjacje mężczyzn i kobiet
Badacze podkreślają również, że równie częstym przedstawianym tańcem, był taniec inicjacyjny dziewcząt. – Scena tańca jest dynamiczna i wydaje się obejmować dwie odrębne grupy. Pierwsza przedstawia kobiety pochylone do przodu, które prezentują taniec rytualny. Druga grupa trzyma różne kije, które często używane były przez kobiety w tańcach przywoływania deszczu, a także były również niezbędne do zbierania bulw – tłumaczy dr Kumbani.
Co ciekawe, Buszmeni niezwykle rzadko malowali tańczących mężczyzn. Jedną z interpretacji jest to, że chłopcy mogli ukrywać swoje rytuały inicjacyjne i nie były tak powszechne, jak kobiece. Z drugiej strony może to także wynikać z silnej roli kobiet w tej kulturze.
Autorzy badania podkreślają, że sztuka naskalna San to jeden z niewielu sposobów, w jaki możemy zrozumieć znaczenie i wagę tych tańców tego ludu. Malowidła przedstawiają chwile uzdrowienia, dojrzewania i prostej rozrywki, które nie zawsze są udokumentowane w etnografii.
Źródło: Phys.org
Nasz autor
Jakub Rybski
Dziennikarz, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, gier wideo i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24 i Canal+, obecnie pracuje w RMF FM. Zawodowo nie boi się podejmować żadnego tematu. Pisze przede wszystkim o archeologii i przyrodzie. Prywatnie bardzo zainteresowany polityką.

