Reklama

Wysokie góry kojarzą się dziś głównie z aktywnym wypoczynkiem, ale ludzie od tysięcy lat wykorzystywali te miejsca w sposób bardziej praktyczny. W Andach funkcjonowały stałe ośrodki imperium Inków, w tym Machu Picchu, a w Himalajach do dziś istnieją wysoko położone regiony zamieszkane, takie jak Ladakh. W Europie skala była mniejsza, ale także tutaj wykorzystywano tereny górskie sezonowo, m.in. do wypasu zwierząt, albo lokalnie, gdy pojawiał się dostęp do surowców. Właśnie ten drugi przypadek może tłumaczyć nowe odkrycie z Pirenejów.

Ślady ognia i tajemnicze zielone minerały

W jaskini położonej na wysokości ponad 2235 m n.p.m. we wschodnich Pirenejach w dolinie Freser w Hiszpanii archeolodzy znaleźli ślady ognia i przetwarzania minerałów sprzed tysięcy lat. To sugeruje, że miejsce to było wykorzystywane celowo, prawdopodobnie w związku z pozyskiwaniem i obróbką surowców, a nie tylko jako przypadkowe, jednorazowe schronienie.

Nowe badanie zostało opublikowane na łamach czasopisma „Frontiers in Environmental Archaeology”. Naukowcy twierdzą, że pradawni ludzie odwiedzali grotę w ramach dobrze zaplanowanych i dobrze zaopatrzonych wypraw trwających aż dwa tysiące lat. Badacze w swojej pracy podkreślają, że ich odkrycie obala dotychczasowe założenia, iż ​​prehistoryczne ludy nie spędzały długich okresów na dużych wysokościach. Ponadto znalezisko w postaci kości palca dziecka i zęba mlecznego sugeruje, że było to również miejsce pochówku.

– Przez długi czas środowiska wysokogórskie były postrzegane jako marginalne, przez które społeczności prehistoryczne przechodziły sporadycznie – powiedział prof. Carlos Tornero z Katalońskiego Instytutu Paleoekologii i Ewolucji Społecznej, główny autor artykułu. – Znaleźliśmy jednak naprawdę bogatą sekwencję archeologiczną, obejmującą liczne struktury paleniskowe i bardzo dużą liczbę zielonych fragmentów mineralnych. Nie możemy dokładnie określić, jak długo ludzie przebywali w tych miejscach za każdym razem, ale wielokrotne użytkowanie przestrzeni i imponująca liczba pozostałości sugerują, że osadnictwo było krótkotrwałe, ale powtarzało się wielokrotnie przez długi czas – dodaje badacz.

Wielowarstwowa historia jaskini

Naukowcy przekopali obszar o powierzchni 6 m² przy wejściu do jaskini, identyfikując cztery warstwy osadnicze. Pierwsza, najnowsza warstwa była cienka, co sugeruje, że grota nie była wówczas często użytkowana. Czwarta, najstarsza warstwa zawiera jedynie fragmenty węgla drzewnego, datowane na 6000 lat.

To w drugiej i trzeciej warstwie wykopalisk znaleziono ślady, które pozwoliły postawić śmiałą hipotezę o wysokogórskim okresowym osadnictwie. Łącznie zidentyfikowano 23 paleniska, zawierające wiele rozkruszonych, spalonych fragmentów zielonych minerałów. Datowanie radiowęglowe wskazuje, że palenisko znalezione w drugiej warstwie ma ok. 3000, a w trzeciej ok. 5500–4000 lat. Obecność licznych palenisk wskazuje, że ogień odgrywał w tej jaskini kluczową rolę – nie tylko jako źródło ciepła, ale także jako narzędzie technologiczne.

– Trwa obecnie dogłębna analiza materiału, mająca na celu potwierdzenie ich składu, ale fragmenty przypominają malachit, z którego po takiej obróbce można uzyskać miedź. Jaskinia ta wygląda jak niespodziewanie wczesny obóz górniczy na dużych wysokościach – twierdzą autorzy pracy. – Wiele z tych fragmentów uległo przemianie termicznej, podczas gdy inne materiały w jaskini nie, co wyraźnie sugeruje, że ogień odegrał ważną rolę w ich obróbce i że było to celowe i przemyślane działanie – powiedziała dr Julia Montes-Landa z Uniwersytetu w Granadzie, współautorka. – Innymi słowy, nie zostały spalone przypadkowo – dodaje.

Szczątki dziecka i możliwy wymiar rytualny

Zespół badaczy zwraca również uwagę na logistykę takich wypraw. Dotarcie do jaskini położonej powyżej 2000 metrów wymagało odpowiedniego przygotowania – transportu żywności oraz narzędzi. To może potwierdzać hipotezę, że nie były to spontaniczne wizyty, lecz raczej dobrze zaplanowane ekspedycje, które mogły mieć znaczenie gospodarcze lub symboliczne.

Znalezisko w Pirenejach
Znalezisko w Pirenejach / fot. IPHES-CERCA

Nie bez znaczenia pozostaje także możliwy aspekt rytualny. Znalezione szczątki ludzkie, w tym należące do dziecka, mogą wskazywać, że miejsce to miało szczególne znaczenie dla dawnych społeczności – być może pełniło funkcję miejsca pochówku lub przestrzeni o charakterze ceremonialnym. W wielu kulturach wysokie góry były postrzegane jako miejsca bliższe sferze duchowej, co mogło wpływać na sposób ich wykorzystania.

– Odkryliśmy także dwa wisiorki: jeden wykonany z muszli, a drugi z zęba niedźwiedzia brunatnego – powiedział prof. Tornero. – Pochodzą z prehistorycznych kontekstów, najprawdopodobniej z około drugiego tysiąclecia p.n.e. Wisiorek z muszli jest interesujący, ponieważ przypomina podobne artefakty z innych stanowisk w Katalonii, co sugeruje wspólne tradycje lub powiązania między różnymi społecznościami. Wisiorek z zęba niedźwiedzia jest znacznie mniej powszechny. To może wskazywać na coś bardziej specyficznego lub symbolicznego, być może związanego z lokalnym środowiskiem – wyjaśnia.

Naukowcy podkreślają, że to dopiero początek badań nad tym stanowiskiem. Kolejne analizy, w tym dokładniejsze datowanie oraz badania chemiczne minerałów, mogą rzucić nowe światło na to, jaką dokładnie rolę pełniło to niezwykłe miejsce. Być może nie była to tylko trudno dostępna jaskinia, ale punkt, do którego wracano w konkretnym celu – nawet jeśli oznaczało to wyprawy w środowisko, gdzie życie wydaje się niemal niemożliwe.

Źródło: Frontiers in Environmental Archaeology

Nasz autor

Jakub Rybski

Dziennikarz i reporter, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, motocykli i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24, obecnie pracuje w RMF FM. W National-Geographic.pl pisze regularnie o historii, nauce i przyrodzie. Publikował m.in. w „Viva! Man” i National Geographic Traveler”.
Jakub Rybski
fot. Jakub Rybski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...