Reklama

W 1934 roku robotnicy budujący kanalizację w Bad Dürrenberg w Niemczech, w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, natknęli się na niezwykły pochówek. Archeolodzy mieli wtedy tylko jedno popołudnie na jego eksplorację.

W pośpiechu wyciągnięto szkielet 30–40 letniej kobiety złożony wraz z sześciomiesięcznym dzieckiem oraz porożami jeleni. Później okazało się, że wykonano z nich maskę lub rodzaj nakrycia głowy. W grobie były też wisiorki z zębów zwierzęcych.

To wyposażenie świadczy o szczególnym statusie zmarłej – archeolodzy stwierdzili, że byłą to szamanka, duchowa przywódczyni swojej grupy. Ustalono, że żyła 9 tysięcy lat temu. Jej grób stał się jednym z najbardziej intrygujących pochówków mezolitycznej Europy.

Wielki come back archeologów

W ostatnich latach badacze powrócili na to stanowisko archeologiczne i postanowili zlokalizować miejsce pochówku. To zadanie się udało. Jednocześnie zarejestrowano masę informacji, które pominięto w czasie badań w latach 30. XX wieku.

Odkryte teraz skarby nie mają wielkiej wartości materialnej, bo są to próbki ziemi zawierające mikroślady. Te zdradziły masę informacji na temat pradziejowego pochówku. W tym celu naukowcy spędzili wiele godzin w czasie analiz laboratoryjnych.

Kwitnący pradziejowy grób

W analizowanej ziemi pochodzącej z wypełniska komory grobowej eksperci znaleźli masę kwitnących roślin. Nie jest to pierwszy pradziejowy grób, do którego włożono kwiaty. Najgłośniejszym przypadkiem były znaleziska w grobie neandertalczyka w jaskini Szanidar w górach Zagros w Iraku, gdzie rzekomo stwierdzono niezwykle wysokie stężenie pyłków kwiatowych. Archeolodzy zinterpretowali to jako pozostałości kwiatów złożonych przy zmarłym, ale obecnie to ustalenie jest podważane.

Jednakże bardziej pewne znaleziska świadczące o obecności kwiatów w grobach pochodzą sprzed kilkunastu tysięcy lat z czterech grobów z jaskini Raqefet w Izraelu. Łowcy-zbieracze wyłożyli kwiatami jamy grobowe.

Kwiaty w grobie szamanki?

Analizy gleby z grobu szamanki w Bad Dürrenberg przeprowadziła Elisabeth Endtmann z Urzędu Geologii i Górnictwa Landu Saksonia-Anhalt. Ekspertka wykryła pyłki roślin kwitnących – co sugeruje, że do pochówku doszło w lipcu. Jak podaje w komunikacie Landowy Urząd ds. Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii Saksonia-Anhalt, duże natężenie pyłków było zlokalizowane przy głowie zmarłej. Znaleziono tam pyłek z wizualnie atrakcyjnych roślin kwiatowych, takich jak:

  • wiązówka błotna,
  • dziewanna,
  • jaskier,
  • świerzbnica polna.

Wiązówka błotna kwitnie na biało, kremowo, różowo lub czerwono; dziewanna jest zazwyczaj żółta, rzadko biała lub fioletowa; jaskier jest jaskrawożółty; świerzbnica polna jest fioletowa lub niebieska. – Pyłek prawdopodobnie utknął we włosach szamanki, gdy jeszcze żyła. Możliwe jednak, że jej głowę umieszczono na kwiatach podczas pogrzebu. Niestety, ze względu na niewielką liczbę znalezionych próbek pyłku, nie jest możliwe uzyskanie ostatecznej pewności – wyjaśnia Elisabeth Endtmann.

„Apteczka” w grobie?

Badanie pyłków przyniosło jeszcze dwa dodatkowe fascynujące wnioski. Po pierwsze, w grobie znaleziono rośliny znane z medycyny ludowej, takie jak brzoza, kruszyna, chmiel i przywrotnik. To sugeruje, że szamanka mogła być ekspertką od leczenia ran, bólów głowy czy bezsenności.

– Oczywiście nie jest jasne, czy szamanka z Bad Dürrenberg była świadoma leczniczych właściwości tych roślin. Jednak istnieją liczne przykłady etnograficzne szamanów stosujących rośliny lecznicze, a łowcy-zbieracze, którzy żyją w zgodzie ze swoim środowiskiem i w harmonii z nim, często posiadają taką wiedzę – wyjaśnia Harald Meller, jeden z głównych archeologów landu.

Po drugie, analiza okresów kwitnienia tych roślin pozwoliła ustalić datę pogrzebu. Największa liczba znalezionych kwiatów kwitnie jednocześnie w lipcu i to właśnie ten miesiąc naukowcy wskazują jako czas śmierci i pochówku szamanki.

Szamanka na wystawie

Od 27 marca do 1 listopada 2026 r. w Muzeum Prehistorii w Halle będzie można obejrzeć ekspozycję prezentującą nowe dane płynące z analizy grobu szamanki. Do tego miasta można wpaść też z innych powodów – na przykład świetnie zachowało się jego stare miasto. Warto też odwiedzić planetarium w Halle, znajduje się w dawnym gazometrze na zielonej Wyspie Solnej, zaledwie kilka kroków od centrum miasta.

Źródło: Landesamt für Denkmalpflege und Archäologie Sachsen-Anhalt Landesmuseum für Vorgeschichte

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama