Starożytny traktat Archimedesa odnaleziony. Skrywał się pod średniowiecznymi modlitwami
Średniowieczny recykling nie zdołał całkowicie wymazać geniuszu starożytności. Po latach poszukiwań odnaleziono jedną z trzech brakujących kart słynnego dzieła starożytnego matematyka, Archimedesa, ale pokrytą chrześcijańskimi modlitwami. Nowe metody badawcze pomogą ujawnić kolejne fragmenty starożytnego dzieła.

Archimedes z Syrakuz był jednym z największych umysłów antyku. Jego traktaty przetrwały wieki, ale w postaci kopii. Ale nawet te dokumenty nie zawsze były traktowane z należytym im szacunkiem. Ta historia dotyczy jednego z nich.
Niełatwe losy starożytnych ksiąg
Archimedes żył w III wieku p.n.e. Jednak jego dzieła zachowały się tylko dzięki skrybom, którzy kopiowali je w kolejnych wiekach. Zachowały się w tzw. palimpseście Archimedesa, który powstał w X wieku w Konstantynopolu, czyli dzisiejszym Stambule. W nim zawarte są dzieła starożytnego matematyka, w tym słynne „O ciałach pływających”.
To właśnie w nim zawarte jest prawo Archimedesa, określające siłę wyporu jako ciężar cieczy wypartej przez ciało. Według legendy Archimedes w czasie kąpieli w wannie zauważył, że ilość wody wypływającej z wanny odpowiadała objętości ciała zanurzanego w wodzie. Wówczas miał z niej wyskoczyć z okrzykiem Eureka!, czyli „znalazłem”.
A czym jest „palimpsest”? W ten sposób określa się manuskrypt powstały na wcześniej już zapisanych pergaminach. W średniowieczu pergamin, wykonany ze skóry zwierzęcej, był towarem luksusowym. Gdy mnisi potrzebowali miejsca na nowe teksty modlitewne, po prostu zeskrobywali stare teksty. Taki los spotkał też kopię dzieł Archimedesa.
Zaginiona strona starożytnego dzieła
Na początku XX wieku badacz Johan Ludvig Heiberg uwiecznił palimpsest Archimedesa na fotografiach. Był to ostatni moment, kiedy świat widział księgę w całości. Potem losy rękopisu stały się burzliwe.
W 1996 roku francuskie Ministerstwo Kultury pozwoliło na sprzedaż manuskryptu prywatnemu kolekcjonerowi. Zanim jednak cenny zabytek trafił do Walters Art Museum w Baltimore, przeszedł przez wiele rąk. W trakcie tych wędrówek trzy strony gdzieś przepadły.
Przez lata naukowcy mogli badać te konkretne fragmenty palimpsestu tylko analizując czarno-białe zdjęcia Heiberga z początku XX wieku. Brakujące strony stały się celem poszukiwań historyków.
Co skrywa odkryta pergaminowa stronica?
Sytuacja zmieniła się dzięki dociekliwości Victora Gysembergha z francuskiego instytutu CNRS. Badacz ten zidentyfikował jedną z zaginionych kart w zbiorach Musée des Beaux-Arts w Blois. Jej rozpoznanie było możliwe dzięki precyzyjnemu porównaniu oryginału z historycznymi fotografiami z Królewskiej Biblioteki Danii.
Odnaleziona strona jest niezwykła ze względu na swój stan zachowania. Mądrości starożytnego matematyka są częściowo pokryte tekstem modlitw zapisanych przez średniowiecznego mnicha. Ale można pod nimi odczytać wyraźne fragmenty traktatu „O kuli i walcu”. Obok tekstu wciąż widoczne są diagramy geometryczne nakreślone ręką starożytnego kopisty.
Druga strona pergaminu skrywa jednak większą tajemnicę. W XX wieku naniesiono na nią iluminację, czyli kolorową ilustrację. Przedstawia ona biblijną scenę – proroka Daniela w jaskini lwów. Ta piękna scena całkowicie zasłoniła antyczny tekst. Obecnie tradycyjne metody badania są tu bezsilne i nie da się pod nią nic ujrzeć.
Przyszłość badań palimpsestu
Badacze planują wykorzystać obrazowanie multispektralne do zajrzenia pod scenę biblijną. Chcą również użyć fluorescencji rentgenowskiej opartej na synchrotronie. To potężne narzędzie pozwoli „prześwietlić” obraz ukazujący proroka Daniela i odczytać ukryte pod nim mądrości matematyczne.
Odkrycie zaginionej strony palimpsestu rozbudziło na nowo apetyty naukowców. Planują oni ponowne zbadać cały palimpsest Archimedesa przy użyciu najnowocześniejszych metod. W ten sposób chcą odczytać fragmenty, które do tej pory pozostawały nieczytelne.
Źródło: Zeitschrift für Papyrologie und Epigraphik
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

