Reklama

Tanzański Park Narodowy Serengeti to największy chroniony obszar na świecie, sąsiadujący z Wąwozem Olduvai, gdzie odkryto kluczowe szczątki hominidów sprzed kilku milionów lat.

Mimo ogromnego znaczenia, samo Serengeti pozostawało archeologiczną białą plamą, gdyż od lat 70. XX wieku nie prowadzono tam systematycznych badań. Polacy pojawili się tam na zaproszenia ze strony tanzańskich władz. Wcześniej działali w Sudanie, ale niestabilna sytuacja polityczna w tamtym rejonie zmusiła ich do zmiany kierunku badań. – To zarówno splot przypadkowych wydarzeń, jak i spełnienie zawodowych i osobistych marzeń – mówi szefowa ekspedycji prof. Marta Osypińska z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Pierwsza taka ekspedycja

Latem 2026 roku rusza pierwszy pełnowymiarowy sezon polskiej misji w Serengeti, będący efektem współpracy Uniwersytetu Wrocławskiego, PAN oraz partnerów z Tanzanii. Ekspedycja, licząca 17 osób, musi zmierzyć się z gigantycznym wyzwaniem logistycznym. Pierwszym zadaniem jest transport do bazy w głębi parku całego wyposażenie, od sprzętu badawczego po zaplecze socjalne.

To pierwsze polskie badania na tak dużą skalę. Celem ekspedycji jest odkrywanie śladów osadnictwa oraz odtworzenie historii wzajemnych relacji ludzi, zwierząt i środowiska w jednym z najcenniejszych krajobrazów Afryki – opowiada prof. Marta Osypińska.

W Tanzanii dekadę temu działał też Maciej Grzelczyk, który badał w rejonie Kondoa jej sztukę naskalną.

Śladami współczesnego człowieka i jego ewolucji

Głównym celem badawczym jest okres środkowej i późnej epoki kamienia, kiedy kształtował się anatomicznie współczesny człowiek. Naukowców szczególnie interesuje ewolucja kognitywna: opanowanie ognia, organizacja obozowisk oraz początki sztuki i zdobnictwa.

To właśnie tutaj nasi przodkowie wykształcili cechy, które pozwoliły im zdominować świat. – To na terenie wschodnioafrykańskich sawann, w relacjach z tą przyrodą i zwierzętami, nabywaliśmy cech, które zadecydowały o ostatecznym sukcesie naszego gatunku w ekspansji na cały glob – wyjaśnia ekspertka.

Nowoczesna technologia w służbie archeologii

Archeolodzy wykorzystają drony, zdjęcia satelitarne oraz systemy GIS i GPS do mapowania terenu. Multidyscyplinarny zespół dąży do stworzenia pierwszej precyzyjnej mapy archeologicznej parku, testując przy tym przydatność nowoczesnych metod w specyficznych warunkach geologicznych Afryki.

– Wykorzystanie jak najpełniejszego spektrum dostępnych obecnie nauce nowoczesnych technik i technologii w badaniach archeologicznych jest jednym z naszych głównych celów – deklaruje prof. Osypińska.

Co już udało się odkryć?

Wstępne rozpoznanie terenu w 2024 roku przyniosło sensacyjne rezultaty: zidentyfikowano ponad 30 stanowisk, nieznane malowidła naskalne oraz liczne narzędzia kamienne i ceramikę.

Szczególnie cenne są znaleziska zmineralizowanych kości zwierzęcych i paciorków ze strusich jaj, które świadczą o bogatej kulturze dawnych mieszkańców sawanny. Badacze liczą na odkrycie pełnej sekwencji prahistorii kontynentu. – Nie jest wykluczone , że trafimy na stanowiska sprzed milionów lat, z dolnego paleolitu. Nie jest wykluczone, że ze szczątkami hominidów – uważa ekspertka.

Źródła: Uniwersytet Wrocławski, materiały prasowe UWr

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...