Polscy archeolodzy odkryli pierwszą taką świątynię w Albanii. „Zaginione miasto” zdradza kolejne tajemnice
Sukces polskiej archeologii w Albanii. W zaginionym mieście, którego mury przez lata uznawano za naturalne ostańce, badacze z UW odkryli unikatową świątynię Ilirów. To znalezisko zmienia teorię o nagłym wyludnieniu starożytnego ośrodka.

Europa uznawana jest za najlepiej przebadany pod względem archeologicznym kontynent. Jednak co i rusz badacze przeszłości dokonują zaskakujących odkryć.
Na przykład w 2018 roku archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego zlokalizowali niespodziewanie zaginione miasto obok wsi Bushat w północno-zachodniej Albanii, w okolicy współczesnej Szkodry. Co ciekawe, do tamtej pory sądzono, że kamienie wystające ze wzgórz to naturalne ostańce.
Co wiemy o Bushat?
Okazało się, że były to bloki kamienne tworzące mury budowli sprzed ponad 2 tysięcy lat. Ulokowane w dolinie pomiędzy dwoma pasmami wzgórz stanowisko archeologiczne zajmuje ponad 22 ha. Miasto otoczone było masywnymi kamiennymi murami, ale do dziś pozostały po nich tylko fundamenty.
W poprzednich latach udało się zidentyfikować i odsłonić dwie bramy prowadzące do miasta, znacznych rozmiarów budynek o charakterze publicznym i kultowym, ślady siatki ulic oraz niewielki fragment jednego z sektorów mieszkalnych. W tym roku badacze z UW i z Uniwersytetu w Tiranie powrócili na to stanowisko. Oto ich znaleziska.
Niezwykła świątynia
W zakończonym właśnie sezonie prace wykopaliskowe skoncentrowały się na miejskim akropolu, położonym na szczycie wzgórza górującego nad całym stanowiskiem. – Oceniając rezultaty śmiało można powiedzieć, że Bushat po raz kolejny szczodrze odwzajemniło się nam za czas poświęcony na odkrywanie jego tajemnic – ocenił kierownik prac terenowych Bartosz Wojciechowski z Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW w rozmowie z National Geographic Polska.
Archeolodzy odsłonili kompletne kamienne fundamenty dużej prostokątnej budowli o wymiarach 13,6 × 9,6 m. – Sądząc po lokalizacji budowli na szczycie wzgórza oraz jej orientacji względem stron świata, możemy uznać, że są to pozostałości świątyni, która od IV do II wieku p.n.e. wieńczyła miejski akropol – mówi prof. Piotr Dyczek, dyrektor Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej UW. Zdaniem badaczy odkrycie to ma szczególne znaczenie dla badań nad kulturą iliryjską. Jest to pierwsza świątynia iliryjska odkryta na terenie północnej Albanii.
Wieża obserwacyjna
W trakcie prac, poszerzając wykop, dość niespodziewanie archeolodzy natrafili ponadto na fundamenty o wiele mniejszego budynku, zbliżonego kształtem do kwadratu i zasłaniającego częściowo wejście do świątyni. Powstał zapewne w III–IV wieku n.e.
– Po raz pierwszy natrafiliśmy na istnienie budowli z pierwszych wieków naszej ery. Według naszej dotychczasowej wiedzy miasto zostało bezpowrotnie opuszczone ok. II w. p.n.e., teraz wiemy jednak, że było zgoła inaczej – komentuje Wojciechowski. Funkcja tej budowli nie jest póki co jasna, ale archeolodzy sugerują, że mogła być to wieża obserwacyjna.
Zagadka zaginionego miasta
Z ustaleń naukowców wynika, że odkryte ruiny to najprawdopodobniej Bassania. Było to miasto wspomniane przez rzymskiego historyka, Liwiusza (59 lat p.n.e. – 17 r. n.e.) w kontekście zmagań wojsk rzymskich z ostatnim królem Ilirów, Gentiosem. Miasto zamieszkiwali zapewne Ilirowie, ale mogła też być tam społeczność grecka, bo niedaleko od Bushat położone było greckie miasto Lissos.
Nadal nie jest jasne, dlaczego miasto opustoszało. Prof. Dyczek przypuszcza że przyczyna była polityczna. Być może obawiano się ataku Filipa Macedońskiego, ale w tym roku odkryto zabudowania z III/IV wieku naszej ery, co każe zweryfikować ten pogląd. Archeolodzy liczą na odkrycie inskrypcji. To by postawiło kropkę nad „i” w kwestii starożytnej nazwy odkrywanego miasta.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

