Niezwykły dowód na wczesne udomowienie gołębi. Wskazuje na to ich dieta zbliżona do ludzkiej
Gołębie mają długą historię współistnienia z ludźmi. Nie wyobrażamy sobie bez nich krajobrazu miast – są wszechobecne na przykład na krakowskim rynku. Kiedy doszło do ich udomowienia? Do tej pory informacja ta niknęła w mroku historii. Z nowych badań wynika, że doszło do tego zdecydowanie wcześniej, niż przypuszczano.

Gołębie nie kojarzą się nam jako wyszukane danie, ale wygląda na to, że spożywali je neandertalczycy. Świadczą o tym ślady kości tych ptaków odnalezione w jaskiniach na Gibraltarze. Ta uczta miała miejsce 67 tys. lat temu. Współcześnie gołębie spożywa się na przykład w Egipcie, gdzie traktowane są jako smakołyk.
Wielofunkcyjny gołąb
Gołębie były cenione jako źródło nawozu (guano), szczególnie w rolnictwie na obszarach suchych, co potwierdzają znaleziska z bizantyjskich osad pustynnych.
Czasem trzymano je jako zwierzęta domowe. Są też kojarzone z różnymi wierzeniami religijnymi. Jednak początki ich udomowienia nigdy nie zostały szczegółowo zbadane.
Kiedy udomowiono gołębia?
Aby rozwiązać ten problem, naukowcy zbadali kości gołębi z miasta portowego Hala Sultan Tekke na Cyprze, które istniało w latach 1650–1150 p.n.e. W tym celu wykorzystali metody archeozoologiczne do identyfikacji ptaków oraz analizę izotopową, w celu zbadania ich diety. Wnioski opublikowano w „Antiquity”.
– Wiedzieliśmy, że gołębie musiały zostać udomowione gdzieś na Bliskim Wschodzie lub we wschodniej części Morza Śródziemnego, opierając się głównie na zapisach z Egiptu, ale nie mieliśmy pojęcia kiedy ani jak – mówi główny autor badania, Anderson Carter z Uniwersytetu w Groningen.
Wczesne udomowienie gołębi na Cyprze
Badanie kości gołębi z późnej epoki brązu w Hala Sultan Tekke na Cyprze wskazuje, że były one częściowo udomowione już ok. 1400 r. p.n.e. Ten wynik jest sensacyjny, bo cofa bezpośrednie dowody na udomowienie gołębi o prawie 1000 lat.
Analiza izotopowa wykazała, że gołębie w Hala Sultan Tekke odżywiały się niemal identycznie jak ludzie, co sugeruje, że albo żywiły się pokarmem dostarczanym przez ludzi, albo żyły w ich bliskim sąsiedztwie.
– Tak czy inaczej, bardzo prawdopodobne jest, że zostały udomowione lub były na drodze do udomowienia – mówi prof. Canan Çakırlar z Uniwersytetu w Groningen.
Najwcześniejsze bezpośrednie dowody na istnienie udomowionych gołębi pochodzą ze stanowiska archeologicznego w hellenistycznej Grecji, datowanego na ok. 323–265 r. p.n.e. Dlatego też odkrycia te przesuwają początki udomowienia gołębi o prawie tysiąc lat wstecz.
Uczty rytualne z udziałem gołębi
Odkryte w Hala Sultan Tekke kości gołębi były spalone i pochowane wraz ze szczątkami innych zwierząt w miejscach kultu, co sugeruje, że mogły być spożywane podczas uczt rytualnych.
W sanktuarium odkryto centralną kamienną strukturę, która mogła służyć jako stół ofiarny oraz boczną kamienną platformę pełniącą rolę ołtarza. Kości gołębi znaleziono pod otynkowaną podłogą w specjalnych warstwach określanych jako „depozyty biesiadne”.
Ranga gołębia. Ptak niedoceniony?
Naukowcy mają nadzieję, że te odkrycia zmienią nasz sposób myślenia o gołębiach i zachęcą nas do docenienia naszej wspólnej historii. Według nich gołębie nie były zwykłymi miejskimi szkodnikami, ale odegrały kluczową rolę w naszym rozwoju jako gatunku. W epoce brązu na Cyprze były znaczącym i stałym elementem codziennego życia.
– Jednym z najbardziej ekscytujących aspektów było obserwowanie reakcji ludzi na [nasze – przyp. red.] badania. Ludzie, którzy wcześniej ignorowali gołębie na ulicy, nagle zdali sobie sprawę, że ten ptak ma naprawdę ciekawą historię – podsumowuje pierwszy autor badania Anderson Carter z Uniwersytetu w Groningen.
Źródło: Antiquity
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

