Reklama

Wyjątkowość odkryć archeologicznych nie zawsze opiera się na skali znalezisk. Czasem to, co z naukowego punktu widzenia najcenniejsze, przybiera niewielkie, łatwe do przeoczenia rozmiary. Artefakt nie musi charakteryzować się również spektakularnym wyglądem. Archeolog jest w stanie dostrzec piękno i wartość znaleziska, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się ono żadnymi szczególnymi cechami. Podobną historię przypisać można odkryciom z mazurskiej Puszczy Boreckiej. To nie rozmiar czy orientalny wygląd wpływają na znaczenie wykopaliska, a jego wiek, sięgający początków naszej ery.

Badania w polskiej puszczy

Od kilku dni prowadzone są badania w Leśnictwie Zawady – części Nadleśnictwa Borki. Prace realizuje fundacja Terra Desolata, która prowadzi szereg działań na wschodnich ziemiach naszego kraju. Misją naukowców jest wzmacnianie lokalnej świadomości historycznej mieszkańców Mazur i Podlasia poprzez angażowanie ich w ochronę dziedzictwa kulturowego tzw. „małych ojczyzn”. Archeolodzy niewątpliwie nie spodziewali się, że już po kilku dniach od wbicia w ziemię pierwszych łopat natrafią na tak warte uwagi artefakty.

Co udało się wykopać?

Nadleśnictwo Borki poinformowało o najnowszym sukcesie badaczy. Zespół wydobył spod ziemi starożytne broszki do ubrań oraz glinianą misę, której wiek szacuje się na około 2 tysiące lat. Badacze zaznaczają, że pozornie tak niewielkie przedmioty mogą mieć spory wkład w odkrywanie historii terenów wschodniej Polski. Świadczą one o życiu starożytnych społeczności, rzucając światło na ich codzienne zwyczaje. Precyzyjne datowanie znalezisk pozwala dodatkowo wyznaczyć szlaki handlowe, jakie przez lata funkcjonowały na tych terenach. Co istotne, archeolodzy nie kończą swojej pracy i liczą na kolejne znaleziska w najbliższych tygodniach.

Dom nadbałtyckich plemion

Puszcza Borecka to wyjątkowy kompleks leśny, będący największym tego typu obszarem na Pojezierzu Ełckim. Intensywne zadrzewienie przez lata stanowiło schronienie dla zachodniobałtyckich grup plemiennych – Prusów, Jaćwingów i Galindów. To prawdopodobnie ślady tych społeczności udaje się obecnie odnaleźć archeologom.

W tutejszych lasach spotkać można również sędziwe dęby szypułkowe, z których najstarsze – Dęby Zygmunta – liczą sobie blisko 500 lat. Jedną z największych atrakcji regionu pozostaje Dąb Napoleona, pod którym według legend odpoczywał cesarz Francuzów. To niezwykłe miejsce idealnie łączy walory przyrodnicze, takie jak zagroda żubrów w Wolisku, z fascynującymi opowieściami o dawnych armiach.

Źródło: Nadleśnictwo Borki

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Reklama
Reklama
Reklama