Reklama

To już kolejne z tysięcy zabytków ruchomych, które udało się wydobyć przy okazji prac archeologicznych przy odbudowie Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic przy ul. Królewskiej 6, 8 i 10/12. Do szklanych butelek z warszawskiego browaru Haberbusch i Schiele, detali architektonicznych oraz przedwojennej infrastruktury Ministerstwa Spraw Zagranicznych dołączyła sterta plakatów propagandowych z czasów III Rzeszy. Na ten moment badaczom trudno określić, jak te materiały trafiły do stolicy.

Propagandowe odkrycie w centrum Warszawy

Jak poinformował Sławomir Kuliński, rzecznik prasowy spółki Pałac Saski, pracownicy podczas prac archeologicznych 1 września natrafili na propagandowy plakat z czasów okupacji. Sterta materiałów przedstawia napis „Hitler wyzwoliciel” w języku białoruskim. Nad hasłem stoi wyprostowany nazistowski dyktator z charakterystycznym dla siebie uczesaniem.

Według badaczy propagandowa ilustracja była rozprowadzana po Generalnym Okręgu Białorusi, który w 1941 roku stał się częścią nazistowskiego Komisariatu Rzeszy Wschód. Podobne plakaty miały przekonać zamieszkującą tamte tereny ludność, że niemiecka inwazja wiąże się z wyzwoleniem tych obszarów z rąk okrutnego Stalina i bolszewików. Podobne techniki, nastawione na zyskanie przychylności mieszkańców Europy Wschodniej, stosowane były m.in. w Ukrainie.

Nazistowska okupacja na wschodzie

Utworzony po ataku III Rzeszy na ZSRR w 1941 roku Komisariat Rzeszy Wschód (niem. Reichskommissariat Ostland) stanowił niemiecki aparat okupacji, rozciągający swoje wpływy od państw bałtyckich aż po ziemie Białorusi i przedwojennej Polski. Po krótkim okresie zarządu wojskowego, w grudniu 1941 roku ster władzy przejęła administracja cywilna pod wodzą Hinricha Lohsego, który obsadził kluczowe stanowiska młodymi prawnikami ze swojego rodzinnego Szlezwiku-Holsztynu. Struktura, zarządzana ze stolicy w Rydze, dzieliła się na cztery komisariaty generalne: Komisariat Generalny Estonia, Komisariat Generalny Łotwa, Komisariat Generalny Litwa oraz Komisariat Generalny Białoruś – to tam rozwieszane były znalezione w Warszawie plakaty.

Panowanie okupantów skruszyło się już na przełomie 1943 i 1944 roku, gdy nazistowski ład zaczął pękać pod naporem lokalnych ruchów oporu oraz rosnącej w siłę partyzantki sowieckiej. Ostateczny kres zwartej administracji Komisariatu nadszedł w kwietniu 1944 roku wraz z kontrofensywą Armii Czerwonej, co zepchnęło niemiecką władzę do odizolowanych enklaw, takich jak Kocioł Kurlandzki na łotewskim półwyspie.

Znaleziska z Pałacu Saskiego

Prace archeologiczne związane z odbudową Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla przyniosły już szereg wyjątkowych odkryć. W ostatnich miesiącach na uwagę zasługuje m.in. dekoracyjny element z czarnych płyt odnaleziony na samym środku dziedzińca Pałacu Brühla. W poprzednich latach znaleziono również:

  • fragment zakończenia laski do chodzenia w kształcie głowy psa z przełomu XIX i XX wieku;
  • fragment rzeźby przedstawiającej postać kobiecą z inskrypcją „Chwała” (podobne figury zdobią główną aleję Ogrodu Saskiego);
  • fragment figurki porcelanowej przedstawiającej postać kobiecą, pochodzącej prawdopodobnie z drugiej połowy XVIII w.,
  • wiele innych, wyjątkowych obiektów.

Do tego grona dołącza teraz kolejny, niespodziewany artefakt z czasów nazistowskiej okupacji. Pod znakiem zapytania pozostaje droga, jaką plakaty musiały przebyć w trasie do Warszawy.

Źródła: RMF24, Euronews

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...