Archeolodzy coraz rzadziej prowadzą wykopaliska, by zachować relikty dla przyszłych pokoleń. Częściej sięgają po metody nieinwazyjne lub ich wykopy mają mniejszy zasięg. Sytuacja wygląda inaczej w przypadku badań ratowniczych, czyli poprzedzających jakąś inwestycję – budowę drogi czy domu.

WIDEO

player placeholder

Duże osiedle, duże odkrycie

Tutaj mamy do czynienia właśnie z takim przypadkiem. W szwajcarskim Windisch, na obszarze około 4000 metrów kwadratowych zaplanowano realizację dużego osiedla mieszkaniowego. Ponieważ teren ten znajduje się bezpośrednio przed południowo-zachodnim frontem dawnego rzymskiego obozu legionowego Vindonissa, archeolodzy rozpoczęli w połowie sierpnia 2025 roku intensywne prace dokumentacyjne.

Ich celem jest naukowe zabezpieczenie dziedzictwa kulturowego, zanim zostanie ono nieodwracalnie zniszczone przez nowoczesną infrastrukturę. Dotychczasowe wyniki robią wrażenie.

Zobacz także:

Gdy chleb staje się kamieniem

Najbardziej przykuwającym uwagę „artefaktem” okazał się zwęglony, okrągły obiekt, który na pierwszy rzut oka przypominał kawałek skały lub węgla drzewnego.

Po ostrożnym wydobyciu go wraz z otaczającą ziemią i przewiezieniu do laboratorium, specjaliści stwierdzili, że to rzymski chleb. Obiekt ma około dziesięciu centymetrów średnicy i trzy centymetry grubości. Był to zatem niewielki podpłomyk przypominający większą bułkę.

Starożytne chlebki to rzadkość

Archeobotanicy z Uniwersytetu w Bazylei podkreślają, że takie znaleziska są wyjątkowo rzadkie; chleb może przetrwać tysiąclecia tylko wtedy, gdy ulegnie spaleniu, co zapobiega jego naturalnemu rozkładowi.

Podobne artefakty znajdowano dotychczas głównie w piekarniach rzymskich Pompejów, co czyni znalezisko z Vindonissa niezwykle cennym.

Choć chleb z Vindonissa jest już bezpieczny w rękach konserwatorów, jego naukowa podróż dopiero się zaczyna. Planowane są szczegółowe analizy w specjalistycznym laboratorium w Wiedniu. Wówczas dowiemy się, jaką mąkę i inne składniki użyto do jego wypieku.

Drewno i ziemia. Pierwsze mury obozu

Badania w Windisch w Szwajcarii przyniosły również istotne dane na temat rzymskiej inżynierii wojskowej. W południowej i zachodniej części terenu archeolodzy natrafili na system obronny starszy niż dobrze im znane konstrukcje z I wieku n.e.

Odkryte dwa równoległe rowy ze śladami po słupach dowodzą istnienia muru o konstrukcji drewniano-ziemnej. Tuż obok badacze zidentyfikowali fragment V-kształtnego rowu, który służył do utrudniania dostępu do umocnień. Dzięki temu odkryciu naukowcy mogli po raz pierwszy oszacować zasięg najwcześniejszego obozu rzymskiego w Vindonissa, którego długość z północy na południe wynosiła blisko 400 metrów.

Źródło: Kanton Aargau

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

Szymon Zdziebłowski