Naukowcy znaleźli najstarsze ślady wielorybnictwa. Miejsce nie jest oczywiste
To nie Arktyka, a południowa Brazylia okazuje się kolebką wielorybnictwa. Wykopaliska ujawniły liczne artefakty z kości wielorybów, w tym harpuny sprzed 5000 lat. Wraz z ekofaktami są dowodem na zorganizowane polowania. Takie odkrycie zaskoczyło nawet badaczy.

Odkrycie to przesuwa początki aktywnego wielorybnictwa o około tysiąc lat wstecz w stosunku do tego, co wcześniej sądzili naukowcy. Do tej pory uważano, że polowania na duże walenie narodziły się wśród społeczności półkuli północnej w rejonie Arktyki, między 3500 a 2500 lat temu. Dokonano jednak weryfikacji danych. O tym nowym ustaleniu piszą badacze na łamach „Nature Communications”.
Dowody na polowanie na wieloryby
Dowodami na istnienie zorganizowanego wielorybnictwa już 5000 lat temu są liczne artefakty wykonane z kości tych zwierząt oraz same ich szczątki.
Artefakty te odnaleziono w trzech kopcach muszlowych, zwanych sambaquis – Morro do Ouro, Conquista i Cubatãozinho. Takie kopce są monumentalnymi strukturami wzniesionymi z nagromadzonych muszli, szczątków ryb oraz kości ssaków morskich. Miały różne funkcje. Czasem chowano w nich zmarłych, ale wokół nich mieszkano i obrabiano upolowane zwierzęta, a odpadki trafiały na kopiec.
Większość tych przedmiotów została wydobyta przez archeologa-amatora Guilherme Tibúrtiusa w latach 1940–1960, często podczas niszczenia kopców w celach przemysłowych, np. do produkcji wapna. Obecnie zabytki stanowią część kolekcji Muzeum Archeologicznego Sambaqui w Joinville (MASJ) w Brazylii. W ramach nowych badań dokładnie przyjrzano się tym obiektom.
Co odkryto w zagadkowych kopcach?
Artefakty przechowywane w muzeum okazały się skarbnicą wiedzy o dawnych społecznościach Brazylii. Szczególną uwagę przyciągnęły pałki, które okazały się być… harpunami wykonanymi z kości waleni. Z datowania radiowęglowego wynika, że mają około 5 tysięcy lat. W kopcach odkryto też nasady do mocowania grotów.
Wielorybie ekofakty
Naukowcy przeanalizowali też kości odkryte przez archeologów, nie będące artefaktami – nie były to przedmioty użytkowe. Są to więc ekofakty. Licznie występujące kości wielorybów noszą wyraźne nacięcia i ślady narzędzi, co świadczy o celowym ćwiartowaniu zwierząt w celu pozyskania mięsa i tłuszczu. Ludzie ułatwiali sobie życie. Świadczy o tym duża liczba szczątków młodych osobników, które pływały w towarzystwie matek niedaleko brzegu.
– Dane pokazują, że społeczności te dysponowały wiedzą, narzędziami i specjalistycznymi strategiami pozwalającymi na polowanie na duże wieloryby tysiące lat wcześniej, niż do tej pory zakładaliśmy – mówi Krista McGrath, główna autorka badania z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie w Hiszpanii
Archeolodzy uważają, że harpuny oraz kości waleni były celowo umieszczane w grobach jako cenne dary. A groby znajdowały się w kopcach, których dużą część stanowiły muszle.
Czy na pewno najstarsze?
Istnieją potencjalnie starsze dowody na polowanie na wieloryby. Są to przedstawienia sztuki naskalnej z Korei czy w Skandynawii. Mogą sugerować polowania na te zwierzęta już 6000 lat temu. Jednak ich dokładne datowanie i kontekst kulturowy pozostają niepewne, co sprawia, że znaleziska z Brazylii są obecnie najlepiej udokumentowanym dowodem na tak wczesne systematyczne wielorybnictwo.
Źródło: Nature Communications
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

