Reklama

Archeolodzy odkryli kilka dekad temu w czasie wykopalisk w starożytnym rzymskim mieście Coriovallum (dzisiejsze Heerlen w Holandii) nietypowy artefakt. Pierwotnie mógł być częścią ozdobnej kolumny lub kamienia nagrobnego, ale w późnym okresie rzymskim (ok. 250–476 r. n.e.) ktoś nadał mu nową funkcję. Wyryto na nim geometryczny wzór, który przypominał planszę do gry. Badacze nie znali jednak żadnej, z którą mogli ją powiązać.

Uzbrojeni w nowoczesne technologie naukowcy postanowili jeszcze raz przyjrzeć się niezwykłemu obiektowi. Ale tym razem wspólnie ze sztuczną inteligencją. Na temat wyników, które udało się im uzyskać opublikowali artykuł na łamach „Antiquity”.

To musi być gra

Aby rozpocząć „karmienie” sztucznej inteligencji badacze musieli najpierw poczynić kilka założeń. Przede wszystkim uznać, że mają do czynienia z planszą do gry. – Zidentyfikowaliśmy ten obiekt jako grę ze względu na geometryczny wzór na jego górnej powierzchni oraz dowody na to, że został celowo ukształtowany – mówi główny autor badań, dr Walter Crist z Uniwersytetu w Lejdzie. Na powierzchni artefaktu dostrzeżono uszkodzenia, które byłyby zgodne z otarciami spowodowanymi przesuwaniem się po niej elementów gry, być może rodzaju pionków.

Jak grać w nieznaną grę?

Po tym teoretycznym założeniu badacze stanęli przed problemem. Plansza ma zupełnie nieznaną formę – nie odkryto drugiej podobnej. Aby ustalić, czy obiekt rzeczywiście był grą planszową, dr Crist i zespół naukowców z kilku instytucji w Holandii, Belgii i Australii wykorzystali sztuczną inteligencję do symulacji możliwych zestawów reguł w oparciu o zużycie obiektu.

Korzystając z systemu Ludii, opartego na sztucznej inteligencji, naukowcy ustawili przeciwko sobie dwóch agentów AI do gry przeciwko sobie. Ten obiekt archeologiczny był planszą, na której AI miało ze sobą rozgrywać partie. Sztuczną inteligencję „nakarmiono” zestawem reguł wielu starożytnych gier planszowych udokumentowanych w Europie.

Sztuczna inteligencja daje odpowiedź

Z informacji uzyskanej dzięki pomocy SI naukowcy stwierdzili, że kamień był planszą do gry typu blokującego, w której głównym celem jest całkowite uniemożliwienie przeciwnikowi wykonania ruchu. Najbardziej prawdopodobny zestaw reguł zakłada starcie czterech pionków przeciwko dwóm. W tym wariancie jeden gracz ustawia swoje cztery elementy na jednej krawędzi planszy, a drugi dwa elementy po stronie przeciwnej.

Ruchy odbywają się wzdłuż wyrytych linii oraz ich skrzyżowań, co doprowadziło do powstania mierzalnych śladów ścierania na powierzchni wapienia. Badacze ustalili, że zasady te przypominają mechanikę gier takich jak skandynawskie haretavl, gdzie gracze dążą do osaczenia czy też „upolowania” przeciwnika.

Najstarsza taka gra

Wykrycie gry blokującej w rzymskim Coriovallum przesuwa dowody na istnienie tego typu gier w Europie kilka stuleci wstecz. Dotychczas naukowcy uważali, że gry blokujące były znane od okresu średniowiecza. Odkrycie to poszerza naszą wiedzę o dziedzictwie ludycznym. Pokazuje, że rzymscy gracze mierzyli się z wyzwaniami intelektualnymi, które wcześniej przypisywano znacznie późniejszym kulturom.

Źródło: Antiquity

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama