Reklama

Jaskinia Stajnia jest unikatowym miejscem na archeologicznej mapie Polski. To tutaj znaleziono jedne z najstarszych, obok Jaskini Ciemnej, szczątki neandertalczyka. Mają ponad 100 tysięcy lat. Wśród intrygujących artefaktów odkrytych w pieczarze jest zdobiona kościana plakieta datowana na 41,5 tysiąca do nawet 46 tysięcy lat. To jeden z najstarszych przedmiotów tego typu odkrytych do tej pory w Polsce.

Północne rubieże neandertalskiego świata

Przez długi czas uważano Europę Środkowo-Wschodnią za obszar marginalny w historii neandertalczyków. Nowe badania zmieniają to postrzeganie. W Jaskini Stajania archeolodzy odkryli osiem zębów należących do neandertalczyków. Co z nich udało się wyczytać?

O co chodzi w tym badaniu?

Międzynarodowy zespół badawczy opublikował wyniki swoich prac w prestiżowym czasopiśmie „Current Biology”. Naukowcy postanowili przeanalizować kopalne mitochondrialne DNA (mtDNA) wyekstrahowane z zębów.

Celem było odtworzenie profilu genetycznego grupy, która zamieszkiwała jaskinię w tym samym czasie. Zazwyczaj badacze dysponują jedynie pojedynczymi skamieniałościami z różnych miejsc. Tutaj udało się jednak znaleźć szczątki wielu osobników w jednej lokalizacji.

Wyniki analizy. Krewni z jaskini?

Analiza genetyczna przyniosła nadzwyczajne rezultaty. Naukowcy zidentyfikowali co najmniej siedem osób żyjących około 100 tysięcy lat temu – zatem każdy ząb należał do innej osoby. To pierwszy przypadek, gdy możemy obserwować tak liczną grupę z tego okresu w tej części Europy.

Szczególnie fascynujące jest odkrycie więzi między nimi. Dwoje dzieci oraz jedna osoba dorosła posiadały identyczne mitochondrialne DNA. Sugeruje to bardzo bliskie pokrewieństwo między tymi osobami. Badacze z Instytutu Maxa Plancka uważają, że mogli to być członkowie jednej rodziny.

– To nadzwyczajny wynik, ponieważ po raz pierwszy jesteśmy w stanie zaobserwować niewielką grupę co najmniej siedmiu neandertalczyków z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy żyli około 100 000 lat temu – mówi koordynatorka badań prof. Andrea Picin Uniwersytetu Bolońskiego.

– W większości przypadków dane genetyczne neandertalczyków pochodzą z pojedynczych skamieniałości lub szczątków rozproszonych w różnych miejscach i okresach. W Stajni natomiast możliwe było zrekonstruowanie [obrazu genetycznego – przyp. red.] małej grupy osobników, co po raz pierwszy pozwoliło na uzyskanie spójnego obrazu genetycznego neandertalczyków w tej części Europy – dodała badaczka.

Genetyczna mapa Europy i dalekie więzi

Badanie wykazało, że neandertalczycy z Polski nie byli odizolowani. Ich DNA pasuje do osobników znalezionych na Półwyspie Iberyjskim. Podobne ślady genetyczne odkryto również w południowo-wschodniej Francji.

Linia ta była obecna także na północnym Kaukazie. Oznacza to, że ten konkretny komponent genetyczny był szeroko rozprzestrzeniony w Eurazji. Dopiero później został on zastąpiony przez inne, nowsze populacje neandertalskie. Odkrycie to pomaga lepiej zrozumieć historię ich rozprzestrzeniania się przed tysiącami lat.

Z punktu widzenia archeologii znalezisko to potwierdza, że nasz region nie był jedynie mało istotnym obrzeżem świata neandertalczyków. Przeciwnie – Europa Środkowo-Wschodnia stanowiła centralny punkt, który dziś pozwala zrozumieć dawne wędrówki, relacje i to, jak w środkowej epoce kamienia szerzyły się nowe techniki wytwarzania narzędzi.

„Ważne osiągnięcie dla polskich badań”

– Od dawna wiedzieliśmy, że Jaskinia Stajnia zachowała wyjątkowe dowody, ale te wyniki przerosły nasze oczekiwania – mówią współautorzy badania dr hab. Wioletta Nowaczewska z Uniwersytetu Wrocławskiego i prof. Adam Nadachowski z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN.

Według nich możliwość zidentyfikowania tak odległej, niewielkiej grupy neandertalczyków na tak złożonym stanowisku to ważne osiągnięcie dla polskich badań nad neandertalczykami w Europie.

Źródło: Current Biology

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama