Usunięto jej mózg, a kości przerobiono na narzędzia. Zagadka kurhanu w Szkocji
Ten rytuał pogrzebowy wprawił archeologów w osłupienie. Po kurhanem, przebadanym w Szkocji, odkryli szkielet kobiety, której usunięto mózg, a z jej kości długich wykonano… narzędzia. To znalezisko ma 2 tysiące lat.

Rozpoznanie rytuałów pogrzebowych w epoce żelaza w Brytanii (ok. 800 p.n.e.–43 n.e.) jest dla badaczy wyjątkowo trudne, ponieważ szczątki ludzkie z tego okresu rzadko zachowują się w dobrym stanie. Tym razem do archeologów uśmiechnęło się szczęście. W Loch Borralie natrafili na pochówek, który nieco ich zaskoczył.
Kurhan pełen niespodzianek
Badacze odkryli dwa szkielety w niskim, kamiennym kurhanie na półwyspie Durness. Analiza radiowęglowa wykazała, że osoby te zmarły między 50 r. p.n.e. a 70 r. n.e. Grobowiec krył szczątki dorosłej kobiety (powyżej 30 lat) oraz młodego mężczyzny (ok. 15 lat). Choć początkowo pochówek wydawał się typowy dla tego regionu, ponowna, szczegółowa analiza antropologiczna ujawniła ślady skomplikowanych zabiegów, jakim poddano ciała po śmierci, zapewne przed ich ostatecznym złożeniem w grobie.
Tajemnica pustej czaszki
Jednym z najbardziej zaskakujących wyników badań było odkrycie dowodów na celowe usunięcie mózgu u dorosłej kobiety. Na wewnętrznej powierzchni jej kości czołowej naukowcy zidentyfikowali serię równoległych nacięć, które prawdopodobnie powstały podczas wyjmowania organu za pomocą ostrego narzędzia
Dr Laura Castells Navarro z Uniwersytetu w Yorku, jedna z autorek publikacji w „Antiquity”, podkreśla, że jest to praktyka, o której wcześniej w tym regionie nie wiedziano, ale wpisuje się ona w szerszą wiedzę na temat zajmowania się zmarłymi w ówczesnej Brytanii. Niektórzy badacze sugerują, że taki zabieg mógł służyć oczyszczeniu czaszki, aby ułatwić jej konserwację, lub w celu wystawienia jej na widok publiczny.
Kości jako precyzyjne narzędzia
Manipulacja ciała nie ograniczała się tylko do głowy. Badacze odkryli, że kości długie kobiety – w tym ramienne i udowe – zostały poddane obróbce.
Ich końce starannie zwężono i uformowano w postaci podłużnych ostrzy – szpikulców. Na lewej kości udowej kobiety zidentyfikowano nawet ślady zużycia, co sugeruje, że jej szczątki mogły być używane jako przedmioty użytkowe, zanim ostatecznie spoczęły w kurhanie!
Takie traktowanie ciał wskazuje na to, że szczątki zmarłych wciąż miały znaczenie dla żywych i brały udział w codziennym życiu społeczności. – Motyw stojący za rozległą manipulacją szczątkami kostnymi jest bardzo trudny do zinterpretowania, ale staranność, z jaką [zmarła – przyp. red.] została ponownie złożona i złożona w kurhanie, prawdopodobnie sugeruje, że cieszyła się szacunkiem i poważaniem ze strony swojej społeczności – mówi dr Navarro.
DNA i migracje. Kim byli zmarli?
Dzięki nowoczesnym technikom mapowania DNA i analizie izotopów udało się ustalić, że obie osoby były ze sobą blisko spokrewnione. Najprawdopodobniej byli to kuzyni drugiego stopnia w linii żeńskiej.
Co więcej, badania wykazały, że nie pochodzili oni z bezpośredniego sąsiedztwa Loch Borralie. Analiza izotopowa zębów sugeruje, że dzieciństwo spędzili na wschodnim wybrzeżu Sutherland, około 80 km na południowy wschód od miejsca ostatecznego spoczynku. Podróż tę mogli odbyć pieszo lub drogą morską.
Źródło: Antiquity
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

