Historia ukryta pod kostką brukową. Georadar odsłonił zaginioną świątynię sprzed 700 lat
Pod brukiem placu miejskiego przez stulecia skrywały się ślady dawnej świątyni. Jej istnienie znano z dokumentów, ale brakowało dowodów na to, jak naprawdę wyglądała. Sytuację zmieniły badania przeprowadzone z użyciem georadaru. Urządzenie odsłoniło dokładny układ murów średniowiecznej budowli w jednym z najbardziej malowniczych miast Niemiec.

Rothenburg ob der Tauber w Bawarii to miasto o niezwykłej, ale i bolesnej przeszłości. Uchodzi za jedno z lepiej zachowanych średniowiecznych miasteczek w Europie. Dlatego każdego roku jest celem niezliczonych wycieczek. Około 1180 roku powstała tu jedna z najstarszych dzielnic żydowskich w południowych Niemczech. Miasto było promieniującym na całą Europę ośrodkiem nauki. Serce tej społeczności stanowiła synagoga przy dzisiejszym placu Kapellenplatz.
Historia tego miejsca jest pełna dramatycznych zwrotów akcji. W 1298 i później w 1349 roku doszło do brutalnego pogromu. Synagoga została odebrana żydowskiej gminie i przekazana miastu. Kilkadziesiąt lat później, w 1406 roku, świątynię przebudowano na chrześcijańską kaplicę maryjną. W 1805 roku rozebrano ją, a wszelki ślad po konstrukcji zaginął. Przez wieki jedynym dowodem na istnienie tej budowli były stare rysunki.
Georadar, czyli „rentgen” w dłoniach archeologa
Przełom nastąpił w 2025 roku podczas przebudowy placu. Archeolodzy natrafili wtedy na masywne fundamenty z wapiennych bloków. Jednak prawdziwa rewolucja przyszła w ostatnim czasie.
Naukowcy z Bawarskiego Urzędu Ochrony Zabytków (BLfD) użyli georadaru. Działanie georadaru można porównać do echolokacji u nietoperzy. Maszyna wysyła fale radiowe, które odbijają się od podziemnych murów i wracają do odbiornika. Dzięki temu naukowcy widzą, co kryje się pod ziemią, nie niszcząc zabytkowej tkanki. Jest to archeologia bezinwazyjna – szybka i często niezwykle precyzyjna.
Co widzi „oko” maszyny?
Wyniki badań georadarowych przeszły najśmielsze oczekiwania. Urządzenie pozwoliło w pełni odtworzyć plan synagogi, która okazała się imponującą budowlą. Jej mury miały około metra grubości. Główna sala to prostokąt o wymiarach 16 na 11 metrów. To daje 180 metrów kwadratowych powierzchni – synagoga była więc jedną z największych w całym Świętym Cesarstwie Rzymskim.
Georadar dał wgląd w detale, których nie udało się poznać w czasie wykopalisk. Dokładnie w centrum budynku radar wykrył strukturę o wymiarach 4 na 3 metry. To fundamenty bimy, czyli podestu, z którego odczytywano Torę. Na wschodniej ścianie odkryto też specjalny aneks, w którym przechowywano zwoje tej świętej księgi judaizmu. Takie detale pozwalają datować budowlę na okres sprzed 1300 roku, ponieważ później takich aneksów już nie budowano.
Co ciekawe, archeolodzy dzięki zastosowaniu georadaru, byli stanie prześledzić na podstawie pomiarów proces przemiany synagogi w kaplicę maryjną z początku XV wieku – od strony wschodniej dobudowano wieloboczne prezbiterium w stylu gotyckim. Udokumentowany plan Kaplicy Matki Boskiej odpowiada zachowanym ilustracjom z XVIII wieku.
Historia pod nowym brukiem
Dzięki technologii wiemy już, że cała synagoga wraz z dobudowaną częścią dla kobiet zajmowała aż 210 metrów kwadratowych. Mogła pomieścić blisko 400 osób, co świadczy o potędze ówczesnej gminy żydowskiej. Dziś archeolodzy nie muszą już wszystkiego wykopywać, by „zobaczyć” przeszłość. Większość fundamentów pozostanie bezpiecznie ukryta pod nowym brukiem placu Kapellenplatz.
Plan synagogi zostanie jednak zaznaczony na powierzchni w postaci nowego układu kostki brukowej. W ten sposób, dzięki połączeniu średniowiecznych murów i XXI-wiecznej technologii, historia Rothenburga znów stanie się widoczna dla każdego przechodnia. Taki sposób markowania dawnych, nieistniejących budowli stosowany jest w różnych miastach na całym świecie. Innym kolorem kostki brukowej zaznaczono na przykład lokalizację bram miejskich w Poznaniu.
Źródło: BLfD
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.

