Reklama

Spis treści:

  1. Kim była Giulia Tofana?
  2. Kryminalny świat Rzymu
  3. Receptura trucizny
  4. Aresztowania i narodziny bohaterki

W XVII-wiecznych Włoszech krążyły opowieści o niewykrywalnej truciźnie zwanej Aqua Tofana – bezbarwnej, bez smaku. Miała być sprzedawana przez tajny kobiecy syndykat żonom pragnącym pozbyć się mężów. Legenda przetrwała wieki, ale nowe badania archiwalne pokazują znacznie bardziej złożoną historię.

Kim była Giulia Tofana?

Dokumenty z rzymskich archiwów państwowych – w tym akta procesu pięciu kobiet oskarżonych w połowie XVII wieku o kierowanie siatką trucicieli – nie wymieniają wśród skazanych żadnej Giulii Tofany. Jak ustaliła historyczka Simona Feci, kobieta ta naprawdę nazywała się Giulia Mangiardi i zmarła w Rzymie w 1651 roku w wieku 70 lat śmiercią naturalną. Prawo nigdy jej nie dosięgło.

Przydomek „Tofana” mógł pochodzić od Thofanii d’Adamo, straconej trucicielki z Palermo. Brak jednak dowodów na pokrewieństwo obu kobiet.

Mangiardi nie była zawodową trucicielką na zlecenie. Zarabiała jako mędrczyni, uzdrowicielka i swatka. Oferowała wróżby, kosmetyki, eliksiry miłosne, a także aranżowała małżeństwa i transakcje majątkowe dla rzymskiej arystokracji. Truciznę sprzedawała jedynie okazjonalnie, jako niewielką część szerszej działalności.

Kryminalny świat Rzymu

Według historyka Mike’a Dasha, Mangiardi i jej następczynie należały do „kryminalnego podziemnego świata magii”, w którym działali aptekarze, astrologowie i podejrzani duchowni. Morderstwo było skrajnym końcem oferowanych usług, nie ich głównym celem.

Fach po Mangiardi przejęła jej pasierbica, Gironima Spana. Razem z Giovanną de Grandis i innymi wspólniczkami – korzystając z pomocy zbuntowanego księdza dostarczającego arszenik – Spana nadzorowała warzenie, sprzedaż i dyskretną dystrybucję trucizny w Rzymie.

Większość klientek nie prowadziła przestępczego życia – były to zwyczajne żony rzeźników, sprzedawców czy farbiarzy. Często wydano je za mąż jako nastolatki. Potem doświadczały przemocy domowej lub desperacko szukały wyjścia z małżeństwa w czasach, gdy rozwody praktycznie nie istniały.

Receptura trucizny

Dokładna receptura nigdy się nie zachowała, ale historycy zgadzają się, że Aqua Tofana bazowała na arszeniku (możliwe dodatki to ołów, antymon czy wilcza jagoda). Mieszanka była też znana pod nazwami Aqua della Toffnina i Acquetta di Napoli.

Arszenik
Arszenik, czyli tritlenek diarsenu, jest znany od I w. n.e. / Fot. Daily Record/Mirrorpix via Getty Images

Ponieważ ostre zatrucie arszenikiem mogło zabić w ciągu doby, truciznę podawano stopniowo, przez tydzień lub dwa, czasem robiąc przerwy, by uśpić podejrzenia lekarzy. Ukrywano ją w słoikach kosmetycznych lub buteleczkach opisanych jako „Manna Świętego Mikołaja”.

Aresztowania i narodziny bohaterki

Śledztwo wicegubernatora Rzymu zakończyło się przyłapaniem de Grandis na gorącym uczynku. Po torturach przyznała się do winy, podobnie jak trzy kolejne aresztowane. Gironima Spana do końca zaprzeczała, nawet po zeznaniach własnej pokojówki. Spanę, de Grandis i trzy wspólniczki powieszono publicznie na Campo de’ Fiori w lipcu 1659 roku.

Historycy odrzucają twierdzenia o setkach ofiar jako przesadzone. Część przypisywanych truciźnie zgonów mogła wynikać z chorób, w tym epidemii dżumy szalejącej w tym samym czasie.

Spośród kobiet oskarżonych o kupowanie trucizny od gangu tylko jedna trafiła na szubienicę. Inne otrzymały immunitet lub zostały wygnane. Mimo to legenda „Giulii Tofany” żyje do dziś – w powieściach historycznych, na blogach i w popkulturze. Coraz częściej przedstawia się ją jako feministyczną bohaterkę, ratującą kobiety z przemocowych małżeństw, a nie seryjną morderczynię.

Źródło: National Geographic

Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...