Reklama

Spis treści:

  1. Co naprawdę mówi Ewangelia Mateusza o Mędrcach?
  2. Apokryfy opowiadają inną historię Mędrców
  3. Ilu było Mędrców i jak się nazywali?
  4. Co zostało dopisane do pierwotnej historii?

Niewiele scen w chrześcijańskiej wyobraźni jest tak ikonicznych jak trzech podróżnych klęczących przed Dzieciątkiem Jezus. Obok cierpliwie czekają ich wielbłądy, a oni wręczają złoto, kadzidło i mirrę. Jednak ci goście – nazywani rozmaicie mędrcami, astrologami albo królami – należą do najbardziej tajemniczych postaci świata biblijnego.

Co naprawdę mówi Ewangelia Mateusza o Mędrcach?

Ewangelia Mateusza, jedyne kanoniczne źródło, które o nich wspomina, podaje zaledwie minimum informacji. Nie mówi wprost, kim byli, ani co skłoniło ich do długiej wędrówki na zachód. Przez stulecia lukę tę wypełniali opowiadacze, teologowie i artyści. W efekcie Mędrcy stali się jednymi z najbardziej „dopowiedzianych” bohaterów tradycji chrześcijańskiej. Inspirowali wszystko: od średniowiecznych dramatów liturgicznych po obrazy renesansowych mistrzów.

Mateusz nazywa przybyłych do Jezusa mężczyzn mędrcami (gr. magoi). Wcześniej, już wiele wieków przed powstaniem Ewangelii, grecki historyk Herodot używał tego terminu na określenie perskiej kasty kapłańskiej zajmującej się tłumaczeniem snów. Klasyczni autorzy, tacy jak Ksenofont i Strabon, stosowali go wobec ekspertów od spraw religijnych.

Słowo to często łączono z zaratusztrianizmem. Do I wieku n.e. w greckojęzycznym świecie śródziemnomorskim zaczęto jednak używać go szerzej — także wobec astrologów albo ludzi parających się wiedzą tajemną. W Ewangelii Mateusza Mędrcy „ze Wschodu” przybywają do Jerozolimy po tym, jak dostrzegli wschodzącą gwiazdę zwiastującą narodziny nowego króla. Sama wzmianka o gwieździe mocno sugeruje, że Mateusz widział w nich astrologów. Mędrcy konsultują się z królem Herodem, którego ta wiadomość niepokoi. Następnie podążają za gwiazdą do Betlejem, gdzie znajdują Dziecię, składają dary — złoto, kadzidło i mirrę — i odchodzą „inną drogą”, ostrzeżeni we śnie.

Co znamienne, Mateusz nie podaje ojczyzny Mędrców. Nie nazywa ich królami, nie opisuje środka transportu i nie wskazuje ich liczby. Późniejsza tradycja chrześcijańska wywnioskowała „trzech”, bo wymienione są trzy dary. Jednak w najwcześniejszych zachowanych interpretacjach chrześcijańskich Mędrców mogło być zarówno dwóch, jak i nawet dwunastu.

Apokryfy opowiadają inną historię Mędrców

Ponieważ biblijny opis jest tak oszczędny, pierwsi chrześcijanie próbowali dopowiedzieć, kim byli ci tajemniczy przybysze. Jednym z najbogatszych źródeł stało się Objawienie Mędrców — tekst apokryficzny zachowany w syryjskim rękopisie z VIII wieku. Na język angielski przetłumaczono go dopiero w 2010 roku.

Wenecja — „Pokłon Trzech Króli”, Antonio Vassilacchi zwany l’Aliense (1556–1629), kościół San Zaccaria.
Wenecja — „Pokłon Trzech Króli”, Antonio Vassilacchi zwany l’Aliense (1556–1629), kościół San Zaccaria. Wenecja — „Pokłon Trzech Króli”, Antonio Vassilacchi zwany l’Aliense (1556–1629), kościół San Zaccaria./ sedmak/GettyImages

W tej wersji Mędrcy pochodzą z odległej krainy zwanej „Shir”. Niektórzy interpretatorzy wiążą ją z terenami na wschód od Persji, a nawet z Chinami. Mędrcy mają być potomkami biblijnego Seta, trzeciego i najmniej znanego z imiennie wymienionych dzieci Adama i Ewy. To właśnie Set miał powierzyć swemu potomstwu tajemne proroctwo: pewnego dnia pojawi się gwiazda boskiego światła, która objawi Zbawcę świata.

W opowieści, prowadzonej z perspektywy samych Mędrców, gwiazda staje się małą świetlistą istotą. Najpewniej chodzi o Jezusa, choć nie jest to powiedziane wprost. Istota przemawia do nich i prowadzi ich, a cała podróż zamienia się w pielgrzymkę pełną wizji, a nie jedynie w zwykły fizyczny marsz. Ostatecznie Mędrcy wracają do domu, gdzie głoszą w swojej ojczyźnie wieść o Jezusie.

Brent Landau, autor pierwszego anglojęzycznego przekładu Objawienia Mędrców i profesor religioznawstwa na University of Texas w Austin, podkreśla, że ten tekst nie jest tylko „fanowską fikcją” pisaną dla rozrywki. Jego zdaniem autor najwyraźniej wierzył, że skoro Jezus może ukazać się komukolwiek, to potencjalnie wszystkie religijne objawienia ludzkości opierają się na ukazaniach Jezusa.

Ilu było Mędrców i jak się nazywali?

Legenda o Afrodycjanusie z III wieku przemienia Mędrców w królewskich ambasadorów. Nie tylko odwiedzają oni małego Jezusa — przywożą też do perskiej świątyni Hery jego portret. Raymond Brown, autor książki „The Birth of the Messiah” wskazuje, że pomysł, iż Mędrcy byli królami, prawdopodobnie wyrasta z wczesnochrześcijańskich lektur Iz 60,3–6 („Narody pójdą do twojej światłości… przyniosą złoto i kadzidło”) oraz Ps 72,10 („Niech królowie Tarszisz… przyniosą dary”).

Różniła się też liczba Mędrców — zależnie od regionu. Na najwcześniejszym znanym wizerunku, w katakumbach świętych Piotra i Marcelina, widnieje tylko dwóch Mędrców. Czterech przedstawiono na fresku z III wieku w katakumbach św. Domitylli. Z kolei dwanaście osób wymieniają syryjskie teksty z XIII wieku: „Księga Pszczoły” oraz „Objawienie Mędrców”.

Co zostało dopisane do pierwotnej historii?

W Kościele zachodnim liczba „trzech” utrwaliła się w VI wieku. Zadecydowały o tym zarówno trzy dary wymienione u Mateusza, jak i to, że układ trójkowy dobrze pasował do rozwijającego się akcentu na Trójcę oraz symbolikę liczb.

Imiona Melchior, Kacper i Baltazar pojawiają się w łacińskich tekstach Zachodu. Najwcześniejsza wzmianka znajduje się we wczesnośredniowiecznym dziele „Excerpta Latina Barbari”. Wcześniejsze źródła chrześcijańskie, jak pisze Brown, nazywają ich inaczej: Hormizdah — król Persji, Yazdegerd — król Saby, oraz Perozadh — król Sze-by (co bywa mylące, bo badacze zwykle uznają Sabę i Sze-bę za to samo miejsce).

Etiopski tekst chrześcijański znany jako „Księga Adama i Ewy” nazywa ich: Hor — król Persów, Bassanater — król Saby, oraz Karusudan — król Wschodu. Ich zwierzęcy towarzysze — najczęściej wielbłądy — weszli do opowieści dzięki artystycznej konwencji i praktyce starożytnego handlu. Rzymskie przedstawienia poselstw ze Wschodu często ukazywały wielbłądy, ponieważ, jak pisała Sarah Bond, zwierzęta te regularnie wykorzystywano do transportu, a nawet w służbie wojskowej.

Wszystkie te mityczne dopowiedzenia pokazują, jak wspólnoty chrześcijańskie kształtowały opowieść odpowiadającą ich własnym nadziejom i lękom.

Źródło: National Geographic

Reklama
Reklama
Reklama