Reklama

Historia tego odkrycia zaczyna się niedaleko Stanwick w North Yorkshire w Wielkiej Brytanii. Miejsce to było w I wieku n.e. potężną stolicą plemienia Brygantów.

Już w XIX wieku znajdowano tam cenne przedmioty z metalu. Jednak nowe badania z lat 2021–2022 ujawniły znacznie większą skalę bogactwa. Wszystko zaczęło się od pasjonata z wykrywaczem metali, Petera Headsa, który natrafił na metalowe artefakty na polach w Melsonby.

Zaalarmowani archeolodzy z Durham University szybko rozpoczęli badania wykopaliskowe. Stało się jasne, że jest to jeden z największych skarbów epoki żelaza w historii kraju. Dwa depozyty znajdowały się kilkadziesiąt metrów od siebie na dnie dawnych rowów granicznych. Znalezisku przyjrzał się i go szczegółowo przeanalizował zespół pod kierunkiem dr Sophii Adam z Durham University, czego efektem jest artykuł w „Antiquity”.

Rewolucja na czterech kołach. Tego nikt się nie spodziewał

Największą sensacją okazało się znalezisko w postaci resztek po czterokołowych wozach. Do tej pory sądzono, że wyspiarze używali wyłącznie lekkich, dwukołowych rydwanów.

Znalezisko w Melsonby dostarcza pierwszych fizycznych dowodów na istnienie cięższych pojazdów. Są one charakterystyczne dla kontynentalnej Europy, ale dotąd nieznane w Brytanii. Wśród artefaktów zidentyfikowano:

  • specjalne sworznie zwrotnicy – elementy mechanizmów kierowniczych dużych wozów;
  • unikalne, żelazne wsporniki w kształcie litery U – przypominające piasty znane z Niemiec i Danii.

W jednym z dwóch depozytów znaleziono 28 żelaznych obręczy kół. Niektóre z nich mają znacznie większą średnicę niż te w rydwanach.

Naukowcy szacują, że depozyt zawiera szczątki co najmniej siedmiu takich wozów. To odkrycie całkowicie zmienia wiedzę o transporcie na wyspach w epoce żelaza.

Skarby ukryte w metalu. Naukowcy zajrzeli do środka bez niszczenia

Oprócz wozów badania ujawniły setki innych fascynujących przedmiotów. Łącznie zinwentaryzowano blisko 950 elementów.

Aby zbadać drugi depozyt, naukowcy użyli nowoczesnej tomografii komputerowej (CT). Dzięki temu mogli zajrzeć do wnętrza skorodowanego bloku bez jego niszczenia. W środku odkryto:

  • ozdobną uprząż końską;
  • włócznie;
  • długie miedziane rurki.

Wiele elementów zdobiono egzotycznym koralem z Morza Śródziemnego. To jedne z najbardziej kunsztownych przykładów wykorzystania tego surowca w Brytanii. Do najbardziej niezwykłych znalezisk należą:

  • wielki żelazny kocioł o pojemności 35 litrów z motywami ryb;
  • rzadkie, duże żelazne lustro;
  • naczynie ozdobione ludzkimi maskami.

Niektóre przedmioty noszą wyraźne ślady wpływów rzymskich, co wskazuje na kontakty kulturowe.

Dlaczego zniszczono te przedmioty? Zagadka elit Brygantów

Badacze wykluczyli, że był to zwykły zapas surowca dla rzemieślnika. Wszystko wskazuje na celowe działanie. Przedmioty zostały zniszczone w ramach aktu określanego jako „ostentacyjna konsumpcja”. Wskazują na to:

  • celowo wygięte koła;
  • ślady intensywnego ogrzewania, czyli poddanie ich wpływowi wysokiej temperatury;
  • deformacje typowe dla rytuałów.

Analiza sugeruje, że depozyty mogą być związane z wystawnymi pochówkami. Najprawdopodobniej było to pożegnanie osoby z najwyższej elity Brygantów. Co ciekawe, mimo ogromu znalezisk, nie odkryto żadnych ludzkich kości.

Źródło: Antiquity

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama