Ann Lee stworzyła własną religię. Była „jedną z najwcześniejszych feministek”
Do polskich kin zawitał „Testament Ann Lee”, który już zdobył uznanie krytyków. W roli głównej wystąpiła Amanda Seyfried, a jej kreacja przyniosła aktorce nominację do Złotego Globa. Co szczególnie interesujące, historia przedstawiona w filmie nie jest fikcją, a scenariusz oparto na losach prawdziwej kobiety z XVIII wieku, której życie i działalność religijna wzbudzały zarówno zachwyt, jak i kontrowersje. Kim była Ann Lee i dlaczego jej postać do dziś budzi tak duże zainteresowanie?

Ann Lee przez swoich wyznawców była uznawana za żeńską manifestację Boga i duchową przywódczynię wspólnoty religijnej. Jej droga do tej roli była jednak pełna dramatycznych doświadczeń. Dorastała w ubogiej rodzinie w Anglii, a w młodości zmagała się z trudnymi warunkami życia i osobistymi tragediami, które ukształtowały jej poglądy religijne. Z czasem zaczęła głosić idee duchowej czystości i wspólnotowego życia, stając się założycielką protestanckiego ruchu religijnego znanego jako szejkerzy albo szejkersi. Co sprawiło, że jej nauki zdobyły tak wielu zwolenników i jak doszło do powstania tej niezwykłej wspólnoty?
Kim była Ann Lee? Trudne dzieciństwo i początki jej religijnych przekonań
Ann Lee przyszła na świat w 1736 roku w Manchesterze jako drugie z ośmiorga dzieci kowala Johna Leesa. Dorastała w bardzo skromnych warunkach – cała rodzina mieszkała w niewielkim mieszkaniu należącym do dziadków, a codzienność klasy robotniczej w XVIII-wiecznej Anglii była naznaczona ubóstwem i ciężką pracą. Lee nie otrzymała formalnego wykształcenia i jako młoda dziewczyna pracowała m.in. w fabryce tekstyliów. Już w dzieciństwie wyróżniała się jednak głęboką religijnością oraz silnym przekonaniem o konieczności moralnej czystości.
Wczesne doświadczenia rodzinne odegrały istotną rolę w kształtowaniu jej poglądów. W ciasnym domu była świadkiem życia intymnego rodziców, co – według wielu biografów – wywołało u niej trwałą niechęć do seksualności. Mimo to w 1762 roku wyszła za mąż za kowala Abrahama Standerina. Małżeństwo okazało się jednak dla niej niezwykle trudne – Lee urodziła czworo dzieci, które zmarły w niemowlęctwie. Kolejne osobiste tragedie umocniły ją w przekonaniu, że życie w czystości i celibacie jest drogą do duchowego zbawienia.
W tym samym czasie Lee zaczęła coraz intensywniej angażować się w działalność religijną. W wieku około 22 lat dołączyła do wspólnoty Wardley Society – niewielkiej protestanckiej grupy znanej z ekstatycznych modlitw, śpiewów i tańców podczas nabożeństw. Członkowie tej wspólnoty, nazywani później „Shaking Quakers”, wierzyli m.in. w równość kobiet i mężczyzn oraz możliwość bezpośredniego doświadczenia działania Boga.
Lee szybko stała się jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci wśród wiernych. Jej radykalne poglądy – zwłaszcza nawoływanie do celibatu i odrzucenia tradycyjnego małżeństwa – budziły jednak kontrowersje i doprowadziły do konfliktów z władzami religijnymi. W 1770 roku została nawet uwięziona w Manchesterze za zakłócanie nabożeństw. To właśnie podczas pobytu w więzieniu, jak później twierdziła, doznała duchowego objawienia, które utwierdziło ją w przekonaniu, że celibat powinien stać się fundamentem nowego ruchu religijnego.
Dlaczego Ann Lee wyjechała do Ameryki? Powstanie ruchu szejkerów
W 1774 roku Ann Lee wraz z niewielką grupą zwolenników opuściła Anglię i wyruszyła statkiem z Liverpoolu do Nowego Jorku. Wśród towarzyszy podróży znaleźli się m.in. jej brat William Lee oraz mąż Abraham Standerin, choć ich relacja wkrótce się rozpadła. Po przybyciu do USA wspólnota zaczęła budować nowe życie w zupełnie innych warunkach społecznych i religijnych. Kilka lat później wyznawcy Lee osiedlili się w Niskayunie w stanie Nowy Jork, niedaleko Albany, gdzie powstała pierwsza trwała osada ruchu znanego dziś jako szejkerzy.
Ann Lee szybko stała się centralną postacią tej wspólnoty i duchową przywódczynią, a jej wyznawcy zaczęli nazywać ją „Matką Anną”. Nauki głoszone przez Lee były w XVIII wieku wyjątkowo radykalne. Jednym z najważniejszych filarów jej doktryny był całkowity celibat – uważała ona, że seksualność jest źródłem grzechu, a życie w czystości pozwala osiągnąć duchową doskonałość. Szejkerzy odrzucali również tradycyjny model małżeństwa i własności prywatnej, a ich wspólnoty funkcjonowały w sposób niemal monastyczny.
Jednocześnie Lee propagowała idee niezwykle nowatorskie jak na swoje czasy, zwłaszcza przekonanie o pełnej równości kobiet i mężczyzn. W strukturach szejkerskich kobiety mogły pełnić funkcje przywódcze, co w XVIII wieku było rzadkością w świecie religijnym. Wyznawcy wierzyli też, że drugie przyjście Chrystusa ma charakter duchowy i może objawić się w postaci kobiety – dla wielu z nich właśnie Ann Lee była taką manifestacją.
Wspólnoty szejkersów wyróżniały się także charakterystycznymi nabożeństwami. Podczas modlitw wierni śpiewali, tańczyli i wykonywali rytmiczne ruchy ciała, które – według nich – oczyszczały człowieka z grzechu. Od tych praktyk wzięła się potoczna nazwa grupy: „Shaking Quakers”, czyli „drżący kwakrzy”, z czasem skrócona do „Shakers”.
Członkowie wspólnoty starali się tworzyć społeczeństwo wolne od przemocy i konfliktów, dlatego zdecydowanie sprzeciwiali się wojnie. To właśnie pacyfizm stał się jednym z powodów licznych napięć z otoczeniem w czasie amerykańskiej walki o niepodległość. Lee została nawet aresztowana pod zarzutem sprzyjania Brytyjczykom, gdy odmówiła złożenia przysięgi lojalności władzom stanu Nowy Jork. Niektórzy historycy twierdzą też, że była ona jedną z pierwszych orędowniczek feminizmu. – Powiedziałabym, że Lee była jedną z najwcześniejszych feministek – dodała reżyserka Mona Fastvold.
Mimo prześladowań ruch stopniowo się rozwijał. Lee i jej współpracownicy podróżowali po Nowej Anglii, głosząc kazania i przyciągając nowych wyznawców. Po jej śmierci w 1784 roku wspólnoty szejkersów zaczęły powstawać w różnych częściach Stanów Zjednoczonych. W połowie XIX wieku ruch osiągnął szczyt popularności – istniało około 20 osad, a liczba członków sięgała ok. 6 tysięcy. Szejkerzy zasłynęli wówczas także z wysokiej etyki pracy, rozwiniętego rzemiosła i licznych wynalazków, a ich wspólnoty stały się miejscem schronienia dla sierot, osób starszych czy kobiet uciekających przed przemocą. Choć dziś ruch niemal zanikł (znani są trzej członkowie), idee propagowane przez Ann Lee – zwłaszcza równość płci, życie wspólnotowe i pacyfizm – wciąż uznawane są przez historyków za niezwykle nowatorskie jak na realia XVIII wieku.
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.


