Dlaczego tak bardzo kochamy góry? Powodów jest wiele, ale jeden z najczęściej wymienianych to oczywiście zachwycające widoki. Co ciekawe, na szlakach możemy podziwiać nie tylko majestatyczne granie i rozciągające się u ich podnóża doliny, ale również niecodzienne zjawiska. Widmo Brockenu, bo o nim mowa, jest nie tylko piękne, ale też bardzo niepokojące. Wyjątkowy efekt zarejestrowały kilka dni temu kamery TOPR-u zainstalowane na szczycie Kasprowego Wierchu.

Widmo Brockenu – co to jest?

Zdjęcia przedstawiające Widmo Brockenu w pobliżu Kasprowego Wierchu z miejsca zainteresowały internautów. Zacznijmy od początku. To zjawisko optyczne obserwowane najczęściej w wyższych partiach gór. Polega na tym, że jesteśmy w stanie zaobserwować własny cień na chmurze, która znajduje się pod nami. Czasami cień otacza tęczowa obwódka, czyli gloria.

Widmo Brockenu powstaje tylko przy określonych warunkach pogodowych, kiedy obserwator jest ponad chmurami i mgłą. To właśnie mgła rozprasza światło załamujące się na kroplach wody. W ten sposób powstaje „ekran” z naszym cieniem i charakterystyczną glorią.

Widmo Brockenu – legendy i przesądy

To rzadkie zjawisko, ale zaobserwowanie go wcale nie musi oznaczać, że mamy szczęście. Według przesądu wymyślonego i spopularyzowanego blisko 100 lat temu przez taternika Jana Szczepańskiego, kto zobaczy widmo Brockenu, zginie na górskim szlaku. Aby odczarować zły urok, trzeba ujrzeć swój cień na chmurze trzy razy. Dopiero wtedy mamy być już na zawsze bezpieczni w górach.

Mówi się, że w każdej legendzie znajdziemy ziarenko prawdy. Nie inaczej jest w tym przypadku. Mieczysław Karłowicz, kompozytor i miłośnik górskich wycieczek, sfotografował widmo Brockenu w 1907 r. na Suchych Czubach Kondrackich. Dwa lat później zginął pod Małym Kościelcem. Przysypała go śnieżna lawina.

Brocken – u źródła widma

Widmo jest dosyć zrozumiałe, ale dlaczego akurat Brockenu? Niepokojące zjawisko optyczne zawdzięcza swoją nazwę najwyższemu szczytowi gór Harz w środkowych Niemczech. Jego wysokość to 1142 metrów n.p.m. To właśnie tu w 1708 r. po raz pierwszy zaobserwowano widmo Brockenu.

Według mitologii germańskiej na szczycie Brocken miały odbywać się sabaty czarownic. Mrocznych nawiązań w kulturze jest więcej. Nazwy skał góry, czyli Henryk, Ilsenstein i Schnarcher zostały wykorzystane w „Fauście”. Przypomnijmy, że główny bohater dramatu Johanna Wolfganga von Goethego miał oddać duszę diabłu po zasmakowaniu prawdziwego szczęścia.

Zjawiska optyczne w górach

Widmo Brockenu to najciekawsze i najbardziej tajemnicze zjawisko optyczne, jakie możemy zaobserwować w górach, ale oczywiście nie jest jedyne. Im wyżej na szlaku, tym większe mamy szanse zobaczyć nie tylko to co, dzieje się pod nami, ale również na niebie. Fotografów z pewnością ucieszy widok halo, czyli pierścieni światła wokół słońca lub księżyca.

Innym ciekawym zjawiskiem jest również iryzacja na chmurach. Wówczas obłoki na skutek interferencji światła są pokryte pastelowymi kolorami. Kolorowe chmury podobnie jak halo zaobserwujemy również na nizinach, ale w górach takie widoki smakują jeszcze lepiej.