Najnowsze badania wskazują na to, że dzięki pandemii koronawirusa, a tym samym ograniczeniu ruchu turystycznego niemal do zera, zagrożone wyginięciem żółwie morskie karetta zaczęły masowo rozmnażać się na opustoszałych plażach. Ekolodzy boją się, że powracający do Grecji wczasowicze przegonią zwierzęta, lub co gorsza, utrudnią przyjście na świat setkom maluchów.

Żółwie morskie na Zakhyntos

Żółwie karetta na swoje główne miejsce gniazdowania obrały plaże na Zakhyntos, jednej z najchętniej odwiedzanych przez turystów grecką wyspę. Każdego roku odwiedza ją około miliona podróżnych, a wielu z nich to Polacy. O ile tłumy wczasowiczów zasilają grecką gospodarkę, o tyle mogą też poważnie szkodzić środowisku. Turyści często nie przestrzegają obowiązujących zasad i podchodzą zbyt blisko naturalnych siedlisk zwierząt, w tym do piaszczystych gniazd żółwi karetta.

Naukowcy odkryli, że w 2020 r. po drastycznym spadku liczby turystów na wyspie Zakhyntos, żółwie morskie zmieniły swoje przyzwyczajenia. Przed wybuchem pandemii karetta, które wykluły się zatoce Laganas, najczęściej przenosiły się do wody na odległość około 400 m od plaży. Rok temu, kiedy wczasowiczów było znacznie mniej, zwierzęta zaczęły pojawiać się bliżej brzegu, gdzie woda jest o wiele cieplejsza. Autorzy badań twierdzą, że w poprzednich latach, to właśnie strach przed ludźmi, a nie różnica w temperaturach pchała żółwie jak najdalej od plaż. W rzeczywistości cieplejsza woda sprzyja prawidłowemu rozwojowi małych żółwików.

Co więcej, miniony rok był rekordowy pod względem liczby żółwich gniazd założonych na popularnej wśród podróżnych wyspie. Członkowie Greckiego Towarzystwa Ochrony Żółwi Morskich naliczyli ich około 1800. To trzeci najwyższy wynik od 38 lat, czyli od początku prowadzenia ewidencji. Pomimo wyraźnych różnic w liczbach, badacze podkreślają, że ustalenie wpływu turystyki na gniazdowanie żółwi na plażach nie jest takie oczywiste. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że rok temu, kiedy na plażach było znacznie mniej zostawianych na noc leżaków czy parasoli, żółwie miały więcej przestrzeni do składania jaj.

Chwilowa odwilż

W te wakacje plaże Zakhyntos są już znacznie bardziej zatłoczone niż rok temu. Na wyspę wrócili imprezowicze i zrobiło się głośno, także nocami. Tereny lęgowe żółwi w teorii są chronione, ale to nie powstrzymuje turystów przed łamaniem zasad. Zwłaszcza że gniazda są ogrodzone jedynie cienką linką.

„Na Zakynthos przyjeżdża wielu młodych turystów, a większość z nich nawet nie wie, że żółwie gnieżdżą się na plaży, więc nie znają też przepisów” – zauważa Nikoletta Sidiropoulou z Greckiego Towarzystwa Ochrony Żółwi Morskich.

Laurent Sourbes, pracownik Narodowego Parku Morskiego Zakynthos, dodaje, że najlepszym rozwiązaniem jest nakładanie kar na łamiących zasady. Do tego potrzebne są jednak odpowiednie zasoby ludzkie.

„Nie jesteśmy w stanie zrobić tego sami, potrzebujemy straży przybrzeżnej” – mówi.

Niestety, mimo że tegoroczny sezon wakacyjny na greckich wsypach jest dopiero na półmetku, organizacja WWF poinformowała już o śmierci trzech żółwi. Zwierzęta zginęły po zderzeniu z łodziami.