Hemingway będąc wielkim fanem walk byków, uwielbiał je oglądać na tutejszej arenie. Ale nie tylko z korridy słynie to andaluzyjskie miasto.

Ronda, oddalona jakieś 100 kilometrów od Malagi i słonecznych plaż Costa del Sol, prawa miejskie zdobyła już w czasach Juliusza Cezara, czyli IV wieku p.n.e.

Zachwyt wzbudza jej spektakularne położenie. Miasto zbudowano na szczycie płaskowyżu mającego ponad 700 metrów wysokości.

Duży wpływ na jej architekturę i kuchnię wywarli Arabowie, którzy zajęli te tereny w VIII wieku i władali nimi aż do rekonkwisty. Ronda, ze względu na strategiczne położenie była zresztą jednym z ostatnich bastionów oporu Maurów na kontynencie.

Miasto na pół dzieli 100-metrowy kanion - El Tajo, utworzony przez rzekę Guadalevin. Obie części spinają trzy mosty, z których za najbardziej romantyczny uchodzi Nowy Most.

To idealne miejsce na wyjazd we dwoje!

Czytaj też: Co warto zobaczyć w Andaluzji? >>>