Są małe, żyją wzdłuż wybrzeży, w których zasolenie wynosi ponad 20 promili i, co najważniejsze, mają kolce. Mowa oczywiście o jeżowcach, dobrze znanych turystom wypoczywającym, chociażby w Chorwacji czy w Grecji. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że te zwierzęta całe swoje życie spędzają w nieruchomej pozycji. Nic bardziej mylnego. Przemieszczanie się jeżowców jest bardzo ważne nie tylko dla nich samych, ale również dla całego wodnego ekosystemu.

Jeżowce mają swoje sposoby na drapieżniki

Zespół naukowców prowadzony przez dr. Jordiego Pagèsa z Uniwersytetu w Barcelonie przeprowadził eksperyment na jeżowcach. W ramach badań sprawdzono, jak zwierzęta zareagują na zapach wydzielany przez jednego z ich największych naturalnych wrogów, ślimaka morskiego Hexaplex trunculus. Kiedy tylko wyczuły, że może grozić im niebezpieczeństwo, wyraźnie przyspieszyły. Zaczęły poruszać się z prędkością 15 centymetrów na minutę, czyli prawie dwa razy szybciej w porównaniu do ich średniego tempa. Co ciekawe, zmienił się też sposób poruszania się jeżowców. Zazwyczaj przemieszczają się w koło, bez wyraźnego kierunku, ale w obliczu zagrożenia ruszyły do przodu w linii prostej.

– Krótko mówiąc, jeżowce potrafią wyczuć niebezpieczeństwo. Następnie reagują, zmieniając swoje wzorce ruchowe, co wskazuje na to, że boją się drapieżników. Takie zachowanie jest spójne dla wszystkich osobników – wyjaśnia dr Pagès.

Autorzy badań podkreślają, że jeżowce poruszają się w konkretny sposób, nie tylko uciekając przed zagrożeniem, ale też, kiedy szukają pożywienia. Według dr. Pagèsa nie ma w tym nic nowego. Skamieliny morskie dowodzą bowiem, że kolczaste kulki miały skomplikowany system ruchów już ponad 50 milionów lat temu. Do tej pory nie został jednak tak szczegółowo zbadany. W tym przypadku „wolny taniec” ofiary z katem jest cenną informacją dla biologów morskich, którzy cały czas próbują zrozumieć, jak funkcjonują wodne ekosystemy. Nie jest to łatwe, ponieważ wiele organizmów wchodzących w skład większych łańcuchów pokarmowych żyje na głębokościach, na których prowadzenie obserwacji jest praktycznie niemożliwe.

– Nasze badanie pokazuje, że nawet jeśli tak prosty gatunek, jakim są jeżowce, potrafi wyraźnie zareagować na niebezpieczeństwo ze strony naturalnego wroga, warto przełożyć tę zależność na inne modele drapieżnik-ofiara. Tylko w ten sposób będziemy mogli zrozumieć zdolność do współistnienia konkretnych populacji oraz ich dynamikę w przyrodzie – podsumowuje dr Pagès.

Jeżowiec – jadalny czy nie?

Czy jeżowce można jeść? Tak! Co więcej, uważa się je nawet za afrodyzjaki. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie wszystkie jeżowce są jadalne. Pomyłka może zakończyć się niestrawnością i bolesnym, trującym ukłuciem. Nawet w przypadku jadalnych jeżowców do spożycia nadają się tylko organy płciowe i ikra. Reszta kolczastego ciała może być za to wykorzystana do udekorowania talerza. Miłośnicy owoców morza cenią jeżowce nie tylko za smak, ale również za wartości odżywcze. Ich ikra jest bogata między innymi w białka i aminokwasy egzogenne.

Ikra jeżowca przypomina pomarańczową galaretka i jest wysoko cenionym dodatkiem, przykładowo do sushi. Na jej bazie można również przygotować pastę kanapkową lub sos do makaronu. Szefowie kuchni polecają zarówno wersję na słono, jak i na słodko.

Źródło: Movement Ecology