Odnalezione ciała, zachowane w bardzo dobrym stanie ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne (ciało 13-latki znaleziono w 1999 roku u podnóża góry), zostały poddane szczegółowej analizie.

- To jedna z najlepiej zachowanych mumii, jakie widziałem na oczy - mówi Andrew Wilson z Uniwersytetu w Bradford - wygląda niemalże tak, jakby po prostu poszła spać - dodaje.

Z tego względu, że włosy rosną średnio centymetr a ciągu miesiąca, można z nich sporo odczytać na temat diety, trybu życia oraz zażywania środków odurzających. Po przebadaniu próbek włosów 13-letniej dziewczynki i jej młodszych towarzyszy, okazało się, że dzieci były odurzane substancjami halucynogennymi. To zjawisko ma związek z rytuałem poświęcania dzieci w kulturach Ameryki Prekolumbijskiej (Capacocha). Kokaina oraz alkohol miały zbliżyć je do sacrum, jednak ich rola wydaje się być dużo bardziej pragmatyczna: dezorientowanie i uspokajanie ofiar, aby zaakceptowały swój los.

- Hiszpańskie kroniki wspominają, że Inkowie poświęcali dzieci z każdego powodu - ważnych momentów w życiu cywilizacji, wojny, czy katastrofy naturalnej. Dodatkowo istniał także specjalny kalendarz składania ofiar - powiedziała Dr Emma Brown z wydziału archeologii na Uniwersytecie w Bradford.

Badania wykazały, że prawdopodobnie już na rok przed śmiercią, zupełnie zmienił się tryb życia znalezionej dziewczynki. Raptem zaczęła przyjmować bardzo duże ilości kokainy oraz alkoholu.

- To bardzo ciekawe odkrycie zarówno w kontekście rytuału poświęcania dzieci jak i warunków, w jakich żyły na kilka miesięcy przed śmiercią - mówi Kelly Knudson z Uniwersytetu w Arizonie.