Jaki tak naprawdę był faraon Echnaton? Archeolodzy przeszukują grobowce jego miasta

Do niedawna poddani Echnatona wydawali się jedynymi ludźmi, którzy nie wpłynęli na ocenę jego spuścizny. Inni o królu, który zasiadał na tronie mniej więcej od roku 1353 p.n.e. do 1336 p.n.e. i próbował przetransformować egipską religię, sztukę oraz system władzy, mieli mnóstwo do powiedzenia. Następcy Echnatona o jego panowaniu na ogół wyrażali się z pogardą. Nawet Tutanchamon – którego krótkie rządy są przedmiotem fascynacji od czasu odkrycia jego grobu w 1922 r. – wydał dekret krytykujący czasy władzy ojca: „Panowała nędza, bogowie opuścili tę ziemię”. W czasach następnej dynastii Echnaton był nazywany przestępcą i buntownikiem.

Faraonowie egipscy niszczyli jego posągi i wyobrażenia, próbując całkowicie usunąć go z historii. Opinia zmieniła się radykalnie w czasach nowożytnych, gdy archeolodzy na nowo odkryli Echnatona. W 1905 r. egiptolog James Henry Breasted nazwał go pierwszą polityczną osobowością w historii ludzkości. Dla badacza Echnaton był rewolucjonistą, którego idee, zwłaszcza koncepcja monoteizmu, wydawały się daleko wyprzedzać swoje czasy. A znaleziska archeologiczne zawsze były wystarczająco wątłe, by umożliwiać prowadzenie wykopalisk w wyobraźni. Dominic Montserrat, którego książka o Echnatonie nosi podtytuł Historia, fantazja i starożytny Egipt, zauważył, że często bierzemy rozproszone dowody z dawnych czasów i układamy je w narracje, które mają sens w naszym świecie. Jak napisał, robimy to, żeby przeszłość dało się przystawiać do teraźniejszości jak lustro.

W przypadku Echnatona to lustro odbijało niemal każdą tożsamość, jaką można sobie wyobrazić. Król był przedstawiany jako pro-chrześcijanin, ekolog miłujący pokój, otwarty i dumny homoseksualista oraz totalitarny dyktator. Jego obraz z równym entuzjazmem przyjmowali naziści i członkowie ruchu afrocentrystycznego. Do swoich dzieł włączali tego faraona tacy artyści jak Tomasz Mann, Nadżib Mahfuz i Frida Kahlo.

Zygmunt Freud zemdlał pewnego razu podczas zawziętej dyskusji ze szwajcarskim psychiatrą Carlem Jungiem na temat tego, czy ów egipski król ucierpiał z powodu nadmiernej miłości swej matki. (Diagnoza Freuda: Echnaton miał kompleks Edypa; prawie na tysiąc lat przed Edypem). Archeolodzy zawsze próbowali sprzeciwiać się takim interpretacjom, lecz brakowało im kluczowych elementów układanki. Badania w Amarnie skupiały się w znacznym stopniu na elitarnej kulturze – królewskich rzeźbach Echnatona i budowlach oraz inskrypcjach z grobowców wysokich urzędników. Przez wiele lat uczeni liczyli na możliwość zbadania miejsc pochówku zwyczajnych mieszkańców Amarny, która istniała zaledwie 17 lat. Miasto założył Echnaton, który wraz ze swoją żoną Nefertiti i synem Tutenchamonem, do dziś rozbudza wyobraźnię.

Jednak dopiero na początku XXI w. szczegółowy przegląd okolicznej pustyni pozwolił zlokalizować cztery odrębne nekropolie. Największą z nich badano przez prawie 10 lat. Naukowcy zebrali próbki szkieletów co najmniej 432 osób, a wnioski, do jakich doszli, były ponure. Spośród przypadków, w których dało się określić wiek w chwili śmierci, 70 proc. ludzi nie przekroczyło 35 lat, a tylko dziewięciu żyło dłużej niż lat 50. Ponad jedna trzecia zmarła przed ukończeniem 15. roku życia. Pod względem wzrostu dzieci były opóźnione aż o dwa lata. Wielu dorosłych cierpiało na uszkodzenia kręgosłupa, co zdaniem bioarcheologów świadczy o tym, że nadmiernie pracowali, być może przy budowie nowej stolicy.

– To najwyraźniej nie jest normalna krzywa umieralności – powiedziała Stevens. – Może nie jest przypadkiem fakt, że w tym rejonie znajdowały się królewskie kamieniołomy wapienia. Czyżby była to grupa robotników, których werbowano z uwagi na młodość i w praktyce zaharowywano na śmierć? – Zdaniem badaczki jedno jest jasne: – To absolutnie rozwiewa utrzymujący się pogląd, że Amarna była miłym miejscem do życia.