Co najmniej 10 osób na pokładzie zakotwiczonego w japońskim porcie Jokohama statku wycieczkowego okazało się nosicielami koronawirusa. Liczba zarażonych może okazać się większa, gdyż dotychczas przebadano zaledwie 300 z 3700 pasażerów. Około 1800 osób na drugim statku wycieczkowym zacumowanym w Hongkongu również przechodzi testy na obecność wirusa.

Chińskie władze wzmagają wysiłki na rzecz kontroli rozprzestrzeniania się wirusa, a około 18 milionów ludzi na wschodzie kraju musi teraz pozostać w domu. W Wuhan, epicentrum wirusa, 11 dużych obiektów publicznych, w tym areny sportowe, zostało przekształconych w prowizoryczne szpitale, aby zapewnić dodatkowych 10000 łóżek dla chorych. Od momentu wybuchu epidemii wybudowano tam już dwa nowe szpitale.

 

Prezydent Xi Jinping powiedział, że chińskie środki zapobiegawcze "osiągają pozytywny efekt".  Dodał, że Chiny są w tym temacie pewne siebie oraz zdolne do wygrania wojny z wirusem. W związku z wybuchem epidemii WHO ogłosiła globalne zagrożenie dla zdrowia, ale stwierdziła, że nie możemy mówić jeszcze o pandemii, ani o rozprzestrzenianiu się nowej choroby na całym świecie.

 

Mimo to, we wtorek podano, że liczba przypadków zachorowań w samych Chinach wzrosła o prawie 4000 osób, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do niemal 500. Poza Chinami odnotowano znacznie mniejszą liczbę przypadków – w innych krajach dotychczas zmarły 2 osoby. 


 

Jak wirus dostał się na pokład statku? Uważa się, że nosicielem był mieszkaniec Hong Kongu, który wszedł na statek 20 stycznia w Jokohamie, a wysiadł z niego 25 stycznia właśnie w Hong Kongu. Obecność wirusa odkryto w nim jednak dopiero niedawno.

 

W ostatni poniedziałek rozpoczęły się kontrole pasażerów, a dzień później cały statek został poddany kwarantannie na 14 dni, gdyż uważa się, że okres inkubacji wirusa wynosi właśnie około 2 tygodni.

 

Wszystkie dotychczas wykryte przypadki zachorowań pasażerów statku dotyczą osób powyżej 50 roku życia. Podobno żaden z zarażonych pasażerów nie jest w ciężkim stanie. Dotychczas w Japonii stwierdzono 20 przypadków koronawirusa, nie licząc infekcji na statku wycieczkowym.

 

Przypadek w Jokohamie nie jest odosobniony. W ubiegłym tygodniu 1800 pasażerów statku wycieczkowego zadokowanego w Hong Kongu również przebadano pod kątem obecności wirusa. Lokalne media podają, że wykryto go u trojga chińskich pasażerów, którzy przebywali na statku w ubiegłym miesiącu. Objawy wirusa zgłosiło również 30 członków załogi statku i aktualnie są pod tym kątem badani.

 

W związku z zaostrzoną sytuacją na kontynencie, Hong Kong wprowadził obowiązkową kwarantannę dla wszystkich gości z Chin, podczas gdy pracownicy służby zdrowia na tym terytorium strajkują, żądając całkowitego zamknięcia granic.

 

Katarzyna Mazur