Kiedy myślimy o Wersalu, widzimy przepych. Ale czy ktoś wspomina o problemach sanitarnych, ciasnocie i... zapachu, jaki panował tu kilka wieków temu?

Zapach Marii Antoniny

Słynna firma Guerlain wypuściła właśnie na rynek limitowaną serię perfum Le Bouquet de la Reine (bukiet królowej), których sprzedaż ma pomóc w ratowaniu królewskich apartamentów w Wersalu. Nazwa perfum odnosi się do najsłynniejszej mieszkanki pałacu – Marii Antoniny.

Pachną one jaśminem, ulubionym zapachem królowej, a także cyklamenem, frezją i konwalią. Są w butelce z wygrawerowanym znakiem słońca, zdobionym 23-karatowym złotem, i kosztują, no cóż, 550 euro.

Tyle że w królewskim Wersalu nie zawsze pachniało jaśminem. Był problem z łazienkami. Król i królowa mieli wprawdzie wanny z mosiądzu, dworzanom musiał jednak wystarczyć zmoczony w wodzie z octem gałgan, którym się przecierali. Sposobem na brak codziennej toalety było żucie goździków i innych aromatycznych ziół, co likwidowało brzydki zapach z ust. Brudne włosy ukrywano pod perukami. Twarz pudrowano białym, trującym tlenkiem ołowiu. Nie było ubikacji – używano dziurawych krzeseł obijanych adamaszkiem.

 

Wersal? Ciasnota!

W Wersalu – największym pałacu na świecie – panowała ciasnota. Część służących sypiała w garderobie pana lub na pryczy. Miejsca brakowało też dla wyżej urodzonych, niejedna księżniczka musiała się zadowolić tylko jedną komnatą.

Co innego metresy króla. Np. słynąca z urody markiza de Montespan miała do dyspozycji 20 apartamentów, podczas gdy prawowita królowa Maria Teresa – niespełna 11. Mimo niewygód Wersal zachwycał i stał się symbolem francuskiego przepychu i absolutnej władzy króla.

 

Symbol

Francuzi zawdzięczają go Ludwikowi XIV, który w 1663 r. rozpoczął rozbudowę zamku myśliwskiego swojego ojca Ludwika XIII. 20 lat później pałac z 2 tys. okien, z 700 komnatami i 67 klatkami schodowymi był gotowy do zamieszkania (budowa trwała). Królowie Francji mieszkali w Wersalu do 1789 r., kiedy wybuchła rewolucja francuska. Wzburzony lud zgilotynował wówczas Ludwika XVI i Marię Antoninę, Wersal stał się celem grabieży. Pałac przed ruiną uratował Napoleon. W 1833 r. król Ludwik Filip urządził w nim Muzeum Historii Francji.

 

Zorganizuj to

Wersal jest otwarty codziennie oprócz poniedziałków w godz. 9–18.30. Najtańszy bilet to koszt 15 euro.

Dojazd? Najbliżej zamku jest stacja kolejki RER C. Z centrum Paryża dojedziesz ze stacji Champ de Mars, Invalides, Musée d’Orsay. W pobliżu wieży Eiffl a jest przystanek ekspresowej linii autobusowej Versailles Express.

 

 

10 rzeczy, które warto wiedzieć na temat Wersalu

 

1. Woda tylko dla Ludwika

W ogrodach brakowało wody. Nie uruchamiano wszystkich fontann jednocześnie. Istniał jednak nakaz, by fontanny, w pobliżu których przechodzi akurat monarcha, były czynne. Za niesubordynację groziła grzywna.

 

2. Słoneczna sala

Największa w pałacu jest Sala Lustrzana, nazwana tak ze względu na 17 ogromnych luster. Wpadające promienie słońca odbijają się w nich i oświetlają salę.

 

3. Królowa lubi antyki

Część mebli królów Francji można podziwiać dziś w pałacu Buckingham. Przodkowie Elżbiety II nie przywłaszczyli ich sobie, kupili je na aukcji.

 

4. 100% Francji w Wersalu

Wersal to wizytówka Francji. Materiały użyte do budowy, lustra, gobeliny, srebra, ogromne obrazy są francuskie.

 

5. Bezpłatne ogrody i park

Zakładano je przez mniej więcej 40 lat. Można je zwiedzać bezpłatne.

 

6. Strzeżonego pan bóg...

Wielki apartament królowej ochraniało dzień i noc 12 strażników.

 

7. Wielki kanał

Ma 60 m szerokości i 1,5 km długości.  

 

8. Basen Latony

Znajduje się w centrum ogrodów. Planowano postawić w nim 1400 fontann, do dzisiejszych czasów zachowało się ich 300.

 

9. Północny pawilon

Niegdyś mieszkali w nim ministrowie dworu, dziś to punkt zakupu biletów.

 
10. Król Słonce

W wielu miejscach jest symbol słońca, a Ludwik XIV przeszedł do historii jako Król Słońce. Lubił złociste szaty.

 

 


 

Zobacz nasz nowy cykl "Warto spróbować"! W pierwszym odcinku uczymy się LANDKITE. Próbujemy, testujemy, pokazujemy, jakich błędów unikać i dlaczego WARTO SPRÓBOWAĆ właśnie tej dyscypliny sportu.