Słona herbata z mlekiem kobyły suutei tsai, poczucie wolności i niekończące się po horyzont stepy.

Tak będzie smakować ta podróż. Co kilka godzin lub dni zamigocą pojedyncze jurty.

Step ciągnie się po horyzont. Mongolia jest pięć razy większa od Polski, ale zamieszkuje ją tylko trzy miliony ludzi. To właśnie po to, by docenić tę przestrzeń, warto pokonać ją konno.

Najlepiej zwierzę kupić na targu w stolicy Ułan Bator i samemu ruszyć w nieznane. Zdrowy koń kosztuje tu 100 dol. Na koniec pobytu łatwo go odsprzedać. Jeżeli jednak nie czujecie się pewnie jako jeźdźcy, możecie skorzystać z oferty jednej z firm, które organizują konne wycieczki.

Grupy wyruszają z Ułan Bator. Dziennie w siodle pokonują około 40 km. Po drodze czekają: surowa tajga, stepy, góry, pustynie, jeziora. Nocuje się w namiotach lub jurtach zamieszkanych przez pasterzy. Ci wieczorami opowiadają o życiu nomadów i podpowiadają, jak dbać o konie. Gwarantujemy, że tego nie doświadczysz podczas żadnej wycieczki autokarem. (JUR)

NO TO W DROGĘ!

■ KIEDY 

Najlepiej jechać w sezonie letnim: od końca maja do początku września.

■ ZA ILE

W lokalnych biurach podróży za trzydniową wycieczkę zapłacisz 450 dol. od osoby. Ale już tydzień w siodle to koszt od 1 do 1,9 tys. dol. Najdłuższe wyprawy trwają 15 dni i kosztują ok. 2,5 tys. dol.