Na koszulkach znajdują się uniwersalne symbole, które usprawnią komunikację.

- Marzyłem o takiej koszulce, kiedy byłem w Afganistanie. Przebywałem wtedy w okolicy Kandaharu i nie miałem ze sobą nic ponad minimalną porcję jedzenia – opowiada jeden z zadowolonych właścicieli.

-  Robiłem się głodny, ale w okolicznych wioskach nikt nie mówił po angielsku. Dopiero po kilku dniach zdołałem porozumieć się z żołnierzami Afgańskiej Armii Narodowej głównie za pomocą… rysunków. Gdybym miał ze sobą koszulkę IconSpeak, uniknąłbym kilku dni głodówki - dodaje.

 

Weź to na klatę

IconSpeak to koszulki z nadrukowanymi symbolami. Zamieszczone na nich znaki są z założenia uniwersalne, czytelne dla ludzi na całym świecie.

W pełnej wersji na klatkę piersiową trafia zestaw 40 najpotrzebniejszych obrazków, które pozwolą porozumieć się w podróży. W jakiej sytuacji? Na przykład, gdy nie władamy językiem miejscowych lub akurat zapomnieliśmy jak się mówi… „Zepsuł mi się gaźnik”.

 

Potrzeba matką wynalazku

Pomysł ma 3 ojców. Są nimi Szwajcarzy - George, Steven i Florian - którzy po kilku drinkach i (nie)przygodzie z zepsutym motocyklem pośrodku Wietnamu, postanowili pokonać barierę językową.

- Próbowaliśmy różnych metod. Jedynym sposobem na porozumienie się było rysowanie na skrawkach papieru, czasem na mapie – opowiadają.

Pomyśleli, że wspaniale byłoby dysponować przygotowanym zestawem najpotrzebniejszych symboli.

- Wyciągnęliśmy  notatnik i zaczęliśmy zapisywać naszym zdaniem najbardziej przydatne w czasie drogi znaki – tłumaczą.

Taki zestaw powinien spełniać jeszcze kilka warunków. Przede wszystkim powinien być na tyle wygodny w użytkowaniu, by mieć go zawsze przy sobie. Najlepiej jeszcze, by niełatwo było go zgubić. Stąd pomysł na koszulki.

Jak pomyśleli, tak zrobili. Koszulki można dziś nabyć w sklepie internetowym conspeak.world

 

Genialne zapożyczenie?

Idea nawiązuje do narzędzi komunikacji alternatywnej i wspomaganej (AAC).

Osoby, które z różnych powodów nie mogą posługiwać się mową werbalną, korzystają z tablic komunikacyjnych, zestawów symboli zawieszanych na szyi, czy też kamizelek komunikacyjnych.

Czemu więc nie rozszerzyć użyteczności tych dobrodziejstw na sytuacje typowo podróżnicze?

Sam pomysł wydaje nam się genialny. Wykonanie - porządne. Na koszulkową komunikację zdecydowalibyśmy się jednak w ostateczności.  

 

Źródło: Boredpanda.com