Nie ma snobizmu Cannes ani erotyzmu Ipanemy. Ma za to artyzm, hedonizm i niewymuszoną elegancję. Zapraszam na plażę w Orłowie!

Wiem, że popełniam błąd. Sąsiedzi będą mieli mi za złe, że zdradzam „nasze miejsce” obcym. I że teraz na plaży w Orłowie będzie tłok nie do wytrzymania! Bo kiedy w Sopocie jest „najazd Hunów” z całej Polski, a w Gdyni tyle stonki, że jeden  siedzi na drugim, to tu wciąż jest niemal pusto. Orłowo wyrosło z osady rybackiej. W latach 30. XX w. przeżywało świetność jako znane uzdrowisko, a teraz jest jedną z najpiękniejszych dzielnic Gdyni. Wille sprzed wojny, sporo nowoczesnych białych budynków w stylu Lazurowego Wybrzeża. No i ta plaża! Długa, szeroka, piaszczysta. Jak z wakacyjnej widokówki, tyle że pozbawionej kiczu. Malowniczy klif, podcinany wciąż przez sztormy. Stromy brzeg ciągnący się przez blisko 650 m od Redłowa do Orłowa. Na nim unikalne okazy, chronione gatunki roślinności. Z samej skarpy widok na Mierzeję Helską i port w Gdyni. Są też: las, rzeka Kacza, Promenada Królowej Marysieńki. W pobliżu Orłowo-Kolibki z dworem, kamienną gotycką stajnią i stadniną koni. Przepiękna pałacowa zabudowa z barokowym ogrodem pamięta czasy, kiedy król Jan III Sobieski bywał tu z królową Marysieńką. Klimatyczna jest także figura Chrystusa z ramionami rozpostartymi na wodę, udzielającego błogosławieństwa ludziom morza. Kutry z szarpanymi przez wiatr chorągiewkami. I rybacy przebierający sieci po porannym połowie. Tuż przy plaży stoi Tawerna Orłowska z przeszklonym tarasem, marynistycznym wystrojem, gdzie można zjeść pyszną zupę rybną. Po przeciwnej stronie ulicy Domek Żeromskiego, w którym pisarz spędzał wakacje z rodziną w 1920 r. Nad morzem dochodził do sił po ciężkiej grypie hiszpańskiej i w tym krajobrazie koił nerwy po stracie syna. To w Orłowie Żeromski napisał opowieść Sambor i Mestwin o dwóch ogromnych bukach z okolic Witomina. W kawiarni w Domku Żeromskiego można prosto z plaży, na boso wypić kawę mrożoną i zjeść lody. I –uwaga – schronić się w wiklinowych koszach. Takich jak sprzed lat!  No i jest jeszcze na plaży teatr. Nikogo z miejscowych nie dziwi przechadzający się po piasku facet w zbroi. Teatr Miejski w Gdyni ma tu scenę letnią. Repertuar afirmacyjny, hedonistyczny, recitale w plenerze, koncerty. W tym sezonie m.in. W kręgu namiętności. Tango Piazzolla i Słodkie lata 20., 30. Na widowni panie w nadymających się na wietrze sukienkach  i panowie w panamkach. Wszystko  przy akompaniamencie pisku mew…  Carpe diem.

Warto wiedzieć:

  • Najwspanialsze plaże w Polsce według internautów znajdują się w Świnoujściu, Białogórze i Dębkach

No to w drogę:

  • Na plażę w Orłowie można dojechać trolejbusem nr 26, Szybką Koleją Miejską (przystanek 600 m od plaży) lub samochodem (parking przy ul. Orłowskiej, ok. 200 m od mola).
  • Scena Letnia Teatru Miejskiego w Gdyni. www.teatrgombrowicza.art.pl

     

Olga Dębicka

Dziennikarka, pisarka, podróżniczka. Autorka książek m.in. Marka Hłaski widzenie świata,  Fotografie z tłem. Publikowała od Dziennika Bałtyckiego  po Dialog Deutsch-Polnisches  Magazin, przez 12 lat  związana z portalem z portalem Wirtualna Polska. Obecnie od ponad 15 lat stały współpracownik National Geographic.

Laureatka nagród dziennikarskich i   literackich m.in.: Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (Polski Pulitzer), wyróżnienie pod patronatem Nowego Dziennika z Nowego Jorku, Pro Libro Legendo, Grand Press, nominowana do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarzy, uhonorowana Golden Pen Top Journalist Award 2015.

Prywatnie mama małoletniego Kosmy, mieszka w Gdyni.