Czym zajmują się pracownicy pomocy humanitarnej i dlaczego nie każdy się do tego nadaje?

Praca w sektorze pomocy humanitarnej i rozwojowej kojarzona jest często jedynie z krótkoterminową przygodą, z wolontariatem. Tymczasem jest to przede wszystkim odpowiedzialne, pełne wyzwań zadanie, które  zazwyczaj przybiera formę pełnoetatowej, odpłatnej pracy. Wiele osób błędnie sądzi, że pomaganie to działalność dobroczynna, do której nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji. Nic bardziej mylnego. Profesjonalizm przy tego typu projektach jest tak samo ważny jak w innych branżach. Bez znajomości języków obcych, wiedzy na temat pozyskiwania funduszy, pisania wniosków o granty, rozliczenia finansowego, zarządzania ryzykiem czy raportowania taka organizacja jak PAH po prostu nie mogłaby istnieć. Co więcej, przy tego typu pracy potrzebne są umiejętności, których nie można po prostu nauczyć się w szkole czy na studiach. Ogromne znaczenie ma bowiem stosunek do odmiennych kultur czy otwartość i umiejętność przystosowania się do ciężkich warunków pracy. W tym zawodzie potrzebne są też niezwykła siła charakteru i dystans do otaczającej rzeczywistości, która jest inna od tej, do której przywykliśmy. Z drugiej strony w dzisiejszych czasach trudno jest znaleźć zawód, który łączyłby pracę, misję i pasję. Dlatego mimo tak wysoko postawionych wymagań szacunkowa liczba osób zatrudnionych w obszarze pomocy humanitarnej i rozwojowej na świecie wynosi około 600 tys. Zachęcam was do powiększania tej grupy! Na początek, by zdobyć podstawowe doświadczenie, polecam wzięcie udziału w programie GLEN. To doskonała okazja dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się więcej na temat edukacji globalnej, wyjechać na trzymiesięczny staż, np. do Afryki, zaangażować się w działania edukacyjne po powrocie i sprawdzić swoje predyspozycje do pracy w tym trudnym, ale jakże potrzebnym sektorze. WWW www.pah.org.pl, www.glen-europe.org