REKLAMA

National Geographic 11/20

Podróż do świata Celtów

Ich kolebką nie była ani Irlandia, ani Wielka Brytania, choć to właśnie z tymi miejscami są najbardziej kojarzeni, tylko kontynentalna Europa, tereny dzisiejszych południowych Niemiec, z których rozpoczęła się ich ekspansja. Do III w. p.n.e. to właśnie Celtowie kontrolowali wielkie obszary poza łukiem Alp – od Hiszpanii aż po Turcję. Dotarli też do Polski, gdzie liczne ślady ich obecności odkryto chociażby na Śląsku i w Małopolsce (góra Ślęża była ośrodkiem ich kultu). Waleczni wojownicy świetnie posługujący się bronią, nowoczesną jak na tamte czasy, bo wykonaną z żelaza, nosili kolczugi, które wymyślili, podobnie jak siodła. Doskonale jeździli konno, jako pierwsi zaczęli też te zwierzęta podkuwać, dzięki czemu ich tabory potrafiły się bardzo szybko przemieszczać. Nie bez powodu Rzymianie czuli przed nimi respekt – byli oni jednym z największych zagrożeń dla rodzącego się dopiero imperium. Najlepszy dowód, że zdołali złupić Rzym. I to właśnie trauma z tym związana zmobilizowała Rzymian do reorganizacji armii, czego efektem były jej późniejsze wielkie sukcesy i ostateczna klęska Celtów, którą zadał im Juliusz Cezar. 

Pojawienie się Celtów w VI w. p.n.e. w środkowej Europie przypadło na rozwój nowej epoki w historii ludzkości – epoki żelaza. Celtowie opanowali sztuki wytopu żelaza, jego obróbki oraz wykuwania broni – mieczy, noży, toporów, siekier. Dzięki takiemu uzbrojeniu ich przewaga na polu walki była bezdyskusyjna. Żelazo podniosło też jakość codziennego życia ówczesnych ludzi, doprowadzając do rozwoju gospodarczego. I choć to Rzymian powszechnie uważa się za wielkich budowniczych dróg, które skomunikowały Europę – Celtowie na długo przed nimi ubijali trakty, dzięki czemu mógł kwitnąć handel, na którym się bogacili. 

Niestety, mimo że Celtowie posługiwali się wspólnym językiem, mieli podobne wierzenia i kulturę, nigdy nie stworzyli jednego państwa, co przyczyniło się do ich upadku. Podzieleni na wiele plemion, nie byli w stanie skutecznie oprzeć się karnym legionom Rzymu. A ponieważ nie stworzyli pisma i całą swoją wiedzę i tradycję przekazywali ustnie, długo wiedzieliśmy o nich tyle, ile zapisali kronikarze ich wrogów, którzy nie silili się na obiektywizm. Historia Celtów wysnuta z takich źródeł była niejasna, zafałszowana. Jacy zatem naprawdę byli? Zajrzyjcie na str. 44. Znajdziecie tam artykuł, który bazuje na najnowszych odkryciach archeologicznych i buduje zupełnie inny obraz epoki Celtów.

Agnieszka Franus