Coraz większa świadomość ekologiczna sprawia, że częściej staramy się rezygnować z plastiku. W końcu plastikowe odpady i unoszący się w wodach na całym świecie mikroplastik w ostatnich latach stały się ogromnym problemem na skalę globalną.

Wbrew przekonaniu, że wszystko co plastikowe jest złe, kolejne już badania pokazują, że produkcja i stosowanie plastiku może być mniej szkodliwe dla środowiska niż w przypadku artykułów z innych materiałów (patrz: Bawełniana torba najgorszym zamiennikiem plastikowej. Prześledzono "cykl życia" reklamówek). Problemem pozostaje za to brak właściwego gospodarowania plastikowymi odpadami.

Naukowcy z Southampton postanowili przyjrzeć się plastikowi w bardzo wąskim zakresie, a mianowicie plastikowym opakowaniom napojów gazowanych, i porównać go z czterema innymi opakowania na tego typu produkty.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie „Detritus. Multidisciplinary Journal for Waste Resources & Residues”, a także po krótce opisane na łamach „The Conversation”, gdzie główni autorzy analizy wyjaśniają, skąd niska pozycja szklanych butelek.

Miejsce 5: szklana butelka

„Może to być zaskoczeniem, ale szklane butelki w naszej analizie zajęły ostatnie miejsce. Możesz instynktownie sięgnąć po szklaną butelkę, aby uniknąć zakupu plastikowej alternatywy, ale produkcja szkła wymaga więcej zasobów i energii. Produkcja szkła obejmuje wydobycie surowców, takich jak piasek kwarcowy i dolomit, które mogą uwalniać zanieczyszczenia, które wdychane mogą powodować krzemicę płuc. Do stopienia tych materiałów potrzebne są również wysokie temperatury, proces ten jest w przeważającej mierze napędzany paliwami kopalnymi” - wyjaśniają Ian Williams i Alice Brook z University of Southampton.

„Szklana butelka o pojemności jednego litra może ważyć do 800 g, podczas gdy podobna butelka plastikowa waży około 40 g. Ta dodatkowa waga oznacza, że pojazdy przewożące szklane butelki zużywają więcej paliw, aby dostarczyć taką samą ilość płynu. Z tych powodów odkryliśmy, że butelki szklane mają około 95% większy udział w globalnym ociepleniu niż puszki aluminiowe” - dodają w artykule.

Co więcej, szklane butelki są obecnie zbyt często wyrzucane po jednorazowym użyciu, zamiast trafić do ponownego użytku, co pozwoliłoby zrównoważyć wysoki koszt ekologiczny ich produkcji. Butelka może zostać użyta od 12 do 20 razy.

Miejsce 4: szklana butelka z recyklingu

Także szklane butelki wyprodukowane ze szkła z recyklingu nie wypadły w badaniu zbyt dobrze. „Szkło z recyklingu nadal zużywa dużo energii ze względu na wysokie temperatury potrzebne do jego stopienia. Więcej energii oznacza więcej emisji gazów cieplarnianych, a podczas tego procesu szkło może ponownie uwalniać dwutlenek węgla. W Wielkiej Brytanii wskaźnik recyklingu szkła wynosi 67,6%. Wymagałoby to poprawy, aby produkcja szklanych butelek była odbywała się jedynie dzięki recyklingowi” - podkreślają badacze.

Miejsce 3: butelka plastikowa

Lepiej od szklanych butelek wypadły plastikowe, które znalazły się na trzecim z pięciu miejsc. „Plastik ma idealne właściwości do przechowywania napojów. Jest mocny, odporny na chemikalia (więc składniki twojego napoju nie degradują plastiku) i jest lekki, co oznacza, że można transportować więcej przy mniejszej emisji. To dało plastikowi znacznie mniejszy wpływ na globalne ocieplenie niż szkło w naszej analizie” - wyjaśniają autorzy.

„Jednak skutki odpadów z tworzyw sztucznych na całym świecie są dobrze udokumentowane. Szkło i aluminium nie rozpadają się na szkodliwe mikrocząsteczki, jak plastik. Recykling tworzyw sztucznych wymaga mniej energii ze względu na niższe temperatury związane z topieniem surowca. Ale plastiku, w przeciwieństwie do szkła czy aluminium, nie można poddawać recyklingowi w nieskończoność. Za każdym razem, gdy jest poddawany recyklingowi, skracają się łańcuchy cząsteczek tworzących plastik. Wszystkie tworzywa sztuczne osiągają punkt, w którym nie można ich już poddać recyklingowi i w ten sposób trafiają na wysypisko, są spalane lub trafiają do środowiska” - podkreślają autorzy, zwracając uwagę także na problem wciąż niewystarczającego poziomu recyklingu plastiku.