W ostatnich miesiącach bardzo dużo pisze się i mówi o ocieplaniu klimatu. Topnieją lodowce, życie misiów polarnych wisi na włosku, susza dotyka coraz większych połaci naszej planety. A tu proszę, niespodzianka.

Tegoroczne dostawy pomarańcz i truskawek z Florydy mogą nie dojść do skutku i to bynajmniej nie z powodu nadmiernego ciepła.
Wszystkiemu winien jest siarczysty mróz, który w ostatnich dniach dotknął Florydy, jednego z cieplejszych regionów Stanów Zjednoczonych. Farmerzy i plantatorzy płakali rzewnymi łzami, widząc owoce swojej ciężkiej pracy skute cienką warstwą lodu. Na skutek nieoczekiwanych mrozów, jakie opanowały ten region, najbardziej ucierpiały plantacje pomarańcz, które stanowią około 40% światowych dostaw soku pomarańczowego. Tegoroczna zima w Stanach Zjednoczonych zaatakowała brutalnie nie tylko Florydę. Temperatura w USA spadła w niektórych regionach kraju nawet do – 55 stopni Celsjusza. Tak było na przykład w Północnej Dakocie, nie mówiąc już o stanie Minnesota, w którym zamarzł mierzący 16 metrów wysokości wodospad Minnehaha.

Tekst: Agnieszka Budo