W Nepalu znów zatrzęsła się ziemia. Trzęsienie o magnitudzie 7,4 nawiedziło tym razem region na wschód od Katmandu.

Epicentrum wstrząsów znajdowało się na głębokości 19 km, 68 km na zachód od Namcze Bazar, które mija się w drodze pod Mount Everest. Po nich nastąpiło sześć wstrząsów wtórnych. Nepalskie władze informują o co najmniej 42 ofiarach śmiertelnych i ponad tysiącu rannych.  Największe zniszczenia są w regionach  Sindhupalchok oraz Dolakha u podnóży Himalajów, niedaleko granicy z Tybetem.  Tymczasem dziś do Polski wróciła ostatnia grupa ratowników z PCPM, którzy pomagali w akcji ratunkowej po klęsce żywiołowej sprzed dwóch tygodni. - W tej wyjątkowej sytuacji rozważamy wysłanie kolejnej zmiany ratowników - być może już jutro - mówi specjalnie dla "Travelera" dr Wojciech Wilk z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. (Czytaj też: Pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu) Dzisiejsze wstrząsy były odczuwalne również w Delhi, stolicy Indii oraz w Dhace, stolicy Bangladeszu.  Ostatnie trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,9 miało miejsce 25 kwietnia. Zginęło nawet 10 tys. ludzi, dziesiątki tysięcy zostało rannych lub straciło dach nad głową. W połowie czerwca w Nepalu rozpoczyna się pora monsunowa. Prowadzenie działań ratowniczych będzie wtedy znacznie utrudnione. Zobacz

z akcji ratunkowej: