Rabusie grobów plądrowali to starożytne stanowisko w Peru od dziesięcioleci, lecz jeden królewski grobowiec sprzed ponad 1000 lat przegapili

Sensacyjne odkrycie królewskiego grobowca pełnego skarbów w El Castillo de Huarmey w Peru sprawia, że badacze muszą na nowo zinterpretować historię Ameryki Południowej i cywilizacji Wari, z której wyrosło imperium Inków

Prace polskiego zespołu zostały uznane za jedno z najważniejszych wydarzeń naukowych, a dr Miłosz Giersz z Uniwersytetu Warszawskiego stał się gwiazdą światowej archeologii. O szczegółach piszemy w czerwcowym numerze National Geographic Polska. Znajdziecie tam również wywiad z dr Miłoszem Gierszem

Fragment tekstu Nietykalni:

Rabusie grobów plądrowali to starożytne stanowisko w Peru od dziesięcioleci, lecz jeden królewski grobowiec sprzed ponad 1000 lat przegapili

Kawałki bogato zdobionych tunik i malowane naczynia przedstawiające władców Wari, budowniczych pierwszego andyjskiego imperium, to jedne ze skarbów znalezionych w niesplądrowanym grobowcu w El Castillo de Huarmey.

Archeolog cofa się i wstaje, strzepując ze spodni chmurę wielowiekowego kurzu. W ciągu trzech lat wykopalisk prowadzonych na tym stanowisku, zwanym El Castillo de Huarmey, Giersz poznał nieoczekiwany ekosystem śmierci – od śladów insektów, które kiedyś żywiły się ludzkim mięsem po węże, które zwinęły się i padły na dnach ceramicznych dzbanów. Były też pszczoły afrykańskie wylatujące tłumnie z podziemnych komór i atakujące robotników.

Wielu ludzi ostrzegało Giersza, że wykopaliska w gruzach El Castillo to rzecz trudna i nieomal pewna strata czasu i pieniędzy. Od co najmniej stu lat szabrownicy drążyli tunele w zboczach tego masywnego wzgórza, szukając grobowców pełnych prastarych szkieletów ozdobionych złotem i owiniętych w jedne z najwspanialszych tkanin, jakie kiedykolwiek powstały.

Cały tekst Heather Pringle oraz zdjęcia Roberta Clarka znajdziesz w czerwcowym numerze National Geographic Polska.